Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Oscar!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Oscar!   Wto Sie 31, 2010 3:58 pm

Imię i nazwisko:

Oscar!
(tylko-czasem-Malęszewski)

Wygląd:

Oscar składa się z pewnych stałych elementów, którymi może pochwalić się każdy posiadacz materialnego ciała. Czarne jak smoła włosy, czarne jak dwa gorące węgielki oczy, oliwkowa cera, czy też szczupła, wysoka sylwetka, wystające kości policzkowe i bosskie dłonie, bo potrafiące doprowadzić do szaleństwa. To wszystko razem, zmieszane i wstrząśnięte aurą pewnej drapieżności, czyni z niego człowieka przystojnego, aczkolwiek nadal kontrowersyjno-przeciętnego (jak wiadomo - co kto lubi). Warto więc wspomnieć o tych cechach, na które składa się demon. Szaleństwo i dzikość między oczami, aksamitność mowy i parząca faktura skóry. Oczy płonące ogniem piekielnym i mowa pękająca pod naporem kruszejącego lodu. Duszący zapach wanilii osnuwający pewną siebie sylwetkę doprowadza ludzi (szczególnie kobiety) pod sam próg szpitala psychiatrycznego w Fallentown, choć czasem, niektórzy mogliby przysiąc, iż czuć w nim pewną nutę siarki. Nonszalanckość i nienaturalna pewność siebie obijająca się o jego krtań podkreśla całą tę inkubią sylwetkę.
Oscar więc to dwudziestotrzyletni chłopiec-inkub o drapieżnej urodzie wypływającej raczej z grymasów rysów twarzy, a nie ich samych, który swą bezczelność oraz arogancję trzyma między brwiami. Potrafi uśmiechać się uprzejmie.

Kilka słów o:

Oscar to... rozpryśnięte cząstki duszy pana Renarda, połączone silnie z samym demonem - usamodzielniły się pod natłokiem brzydoty, z którą wampir musiał obcować. Nie ma nic wspólnego z tęczą. To duch nieczysty, zwany przez niektórych wyrzutami sumienia, wyjątkowo nieznośny. Byt jednak niemalże idealny, bo stworzony przez wampira pragnącego nadać swej egzystencji odrobiny pikanterii, odrobiny koloru i emocji. Stał się w niedługim czasie utrapieniem, co spowodowało sobą gorzki uśmiech na twarzy inkuba. Potrafi także zabrać Renardowi coś bardzo cennego dla mężczyzny (dumę).
Istniał odkąd pamiętał w piekielnych otchłaniach, nawiedzając od czasu do czasu piękne panny w snach, gdy pewnego eonu został wezwany. Mógł być rok 1921, kiedy znalazł się całą boleścią duszy człowieczej w kredowym kole, w niemieckiej piwnicy, patrząc wprost w krwiste oczy wampira Renarda. Zaskoczyło go, iż ma swe własne - pożerając ducha czarnowłosego chłopca, poczuł, iż pokocha życie na świecie, w którym się czuje, w którym pachnie i kocha się całym ciałem. Od zawsze starannie wybiera materię najbardziej przypominającą tę pierwszą.
Kocha swą siostrę Mary. Tak samo jak Owidiusza i sprośną poezję, a w naturze ma rzeczy wilgotne, gorące, intensywne i niesamowicie brudne. Jako inkub daje przede wszystkim spełnienie, a jego pierwotna natura nieco zatarła się przez pewnego wampira i te pięćset lat, przez co nie chce kochać już tylko kobiet.

Inne

Jako inkub nie ma marzeń, ma pragnienia - jednym z nich jest kochanie niewinnego Vincenta i spełnianie erotycznych fantazji wszystkich istot Fallentown (na razie, przyjdzie i czas na świat) poza wilkołakami, oczywista. Jego egzystencja opiera się na erotycznej miłości.
Mieszka u Renarda, często można znaleźć go w księgarni
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Oscar!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: