Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Oczyszczalnia ścieków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   Czw Wrz 02, 2010 11:31 pm

- Czy robię coś wbrew twej woli? - zapytał z udawaną troską, przekrzywiając komicznie głowę i spoglądając groteskowo uważnie na Ilię. - Ale wiesz co? - zbliżył usta do jego, by tchnąć w nie: - Nawet jeśli powiesz "nie", ja wiem, ja jestem pewien, że twoja natura wprost wrzeszczy "TAK!".
Uśmiechnął się lekko, niezobowiązująco, po czym położył dłoń na jego ramieniu. Drugą wciąż ściskał nadgarstek Ilii.
- Tak bardzo boję się, że mi uciekniesz, a... naprawdę nie jestem straszny. Ludzie biorą zdecydowanie za straszność. Krzywdzi mnie to - poskarżył się, patrząc mu wciąż w oczy. - Ale... ty też jesteś zdecydowany, prawda? Na mnie - podsunął mu to ostatnie szeptem, wygładzając koszulkę na ramieniu chłopca.
Nie mógł odmówić sobie przyjemności dotknięcia słodkiego Ilii.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ilia Koikov

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 29/07/2010

PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   Czw Wrz 02, 2010 11:44 pm

Nie wiem - odpowiedział na wszystkie pytania. - Nie wiem - dodał po chwili, patrząc w ziemię. Trochę bał się Oscara i jego zmienności. W jednej chwili był naprawdę miły, jak przyjaciel, a potem zmieniał się w takiego potwora. Potwór - to dobre słowo. Ilię przede wszystkim dziwiło jego zachowanie. Przymknął powieki. Może jednak? Co się mu stanie, przecież Oscar nie zrobi mu krzywdy. Tyle razy powtarzał, że jest jego przyjacielem. Parę razy. Mimowolnie przygryzł wargę, jak wtedy przed pocałunkiem. Szybko jednak przestał, bo dobrze wiedział, co robi. Przysunął się bliżej i położył głowę na ramieniu Oscara, przyciskając usta do jego szyi.
- Proszę - powiedział bardzo cicho - żeby mnie nie bolało, dobrze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   Pią Wrz 03, 2010 12:01 am

Słonko świeci, ptaszki ćwierkają, pająki łażą mu po palcach, pachnie wokół nasłonecznionym sianem - uległ mu. Musiał. Nie było wprost innej możliwości.
Na Oscarzą myśl przyszła ochota, by zapiszczeć z uciechy, ale rozsądnie się powstrzymał. Musiał być teraz wyjątkowo ostrożny, jeśli nie chciał spłoszyć tego młodego, jeszcze zdziwionego światem wilczka. Każdym strzępem swego demoniego ciała powstrzymywał się przed rzuceniem na chłopca, zdarcia z niego odzieży i zwyczajnego wzięcia sobie tego, na co miał ochotę - taki naddemoni wysiłek powinien być czymś nagradzany, zdecydowanie. Dając upust parze, która się w nim zagotowała, cichym wypuszczeniem powietrza z płuc, Oscar objął Ilię, gładząc delikatnie pasma włosów opadające na jego twarz.
Po chwili, gdy uznał, że chyba jeszcze trochę, z zdecydowanie zacznie mu buchać para z uszu, położył się na trawie, manewrując tak, by Ilia położył głowę na jego piersi. Wciąż zaplątywał krótkie kosmyki na swe długie palce.
- Co tylko zechcesz, Ilia - westchnął w końcu, zamykając błogo oczy. Czekając przyczajony niczym drapieżnik na ofiarę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ilia Koikov

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 29/07/2010

PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   Pią Wrz 03, 2010 4:37 pm

Ilia miał cały czas wątpliwości, czy na pewno dobrze robi. Starał się jednak o tym nie myślec. Trochę bał się Oscara, tak mocno go wtedy trzymał. W jednej chwili chciał go przytulic, a potem uciec daleko, do domu, do mamy. Drożdżowe ciasto. Dawno nie jadł. Nie czuł już smaku, który kiedyś był wyraźny. To go trochę zasmuciło, dlatego wtulił się w pierś Oscara, dłonią zataczając małe kółka na jego brzuchu.
- Chciałbym odpocząc - stwierdził po chwili. Czuł się dziwnie zmęczony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   Pią Wrz 03, 2010 5:00 pm

Oscar przewrócił ironicznie oczami - wilczek zepsuje mu całą reputację, na jaką ciężko zapracował całym swym jestestwem. Oczywistym więc było, że inkub nie miał zamiaru odpuścić i pozwolić komukolwiek odpoczywać (raczej - leniuchować) w swoim towarzystwie.
- Odpoczniesz - mruknął zmysłowo, ciągnąc go delikatnie za brodę, by znowu na niego spojrzeć jak najprzyjaźniejszym wzrokiem. - Zobaczysz, że to tylko przyjemność, bardzo odprężająca przyjemność. Kilka miłych minut, które dzielisz z kimś bliskim. Chcę być tym kimś - szepnął mu do ucha.
Potem delikatnie musnął usta chłopca, zamykając oczy. Dawno nie czuł w podbrzuszu tego charakterystycznego uczucia nowicjuszy - teraz miękkość skrzydeł motyli (jak pisano w literaturze młodzieżowej) delikatnie ocierała się o jego organy wewnętrzne. Gdy tylko starał się smakować tych ust, uczucie przybierało na sile - nagle wydało mu się to najwspanialszym uczuciem na ziemi, nie przestawał więc pogłębiać pocałunku. Powoli, delikatnie, aczkolwiek sukcesywnie.
Sny były wszak cudowne.
- Taka przyjemność nie boli. Nigdy - tchnął mu w usta, czekając aż sam Ilia pogłębi pocałunek. Wykaże znów tę uroczą, błogą inicjatywę, na którą Oscar czekał z utęsknieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ilia Koikov

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 29/07/2010

PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   Pon Wrz 06, 2010 6:26 pm

Ilia znów nie do końca wiedział, co robic. Na chwilę oderwał się od Oscara i spojrzał na niego. Chwilę patrzył mu w oczy. Boże, boże, co on ma robic? Fajnie by było jakby wyskoczył ktoś z krzaków i powiedział mu. Odwrócił lekko głowę, ale nikt nie biegł w ich stronę. Chyba jest skazany na siebie. Zamknął oczy. Skoro przyjemnośc nie boli i Ilia nie musi się bac Oscara, to chyba nie ma... problemu. Prawda?
Usiadł okrakiem na przyjacielu i uśmiechnął się lekko, tylko kącikami ust. Nachylił się i pocałował Oscara, kładąc palce jednej ręki na jego szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   Pon Wrz 06, 2010 7:28 pm

Takich pocałunków jeszcze nigdy nie smakował - zdziwionego uchylenia warg, gdy próbował uwieść Vincenta niestety nie można było zaliczyć nawet do pocałunku, a co dopiero takiego. Nieśmiałe, delikatne, nieco zagubione i drżące - całusy. Takiego dotyku również nigdy nie doświadczył - chyba że od tego słodkiego kotka, którego znalazł kiedyś przypadkiem. Otarł mu się o nogę tak cudownie miękko, iż Oscar nie mógł powstrzymać drżenia. Teraz być może obyło się bez takich niekontrolowanych tików ciała, aczkolwiek - o taak, przyjemnie.
Oddając pocałunek w taki sposób, aby to Ilia kontrolował jego przebieg, by poczuł się bezpiecznie pewnie, musnął palcami nadgarstek chłopca. Oscar czuł wilgotną mgiełkę śliny, nieznaczny nacisk na swych spalonych pożądaniem ustach - musiał zamknąć oczy, bo widok tak zagubionego ciała sprawiał, że miał ochotę go pożreć. Zostawić tylko malutkie, drobniutkie kosteczki. Nacisk na jego wargi się nie nasilał, muskanie nadal było tylko muskaniem, a palce na skórze policzka sprawiały, że miał ochotę oszaleć i wbić własne paznokcie w gładkość policzków Ilii - wpić się boleśnie w jego usta.
Oscar całkiem zapomniał o tym, iż to sen wilkołaka.
Ilia nie przypominał kompletnie olbrzymiej bestii porośniętej sierścią, dysponującej stalowymi pazurami i rzędami zabójczych kłów w paszczy. Inkub pomyślał nagle o żółtych, wygłodniałych ślepiach, zobaczył to w ciemności powiek i coś ciepłego, sensacyjnie oślizgłego wyrosło mu w podbrzuszu. Uchylił powoli oko, aby zobaczyć niewątpliwie ciemne, łagodne oczy. Odrobinę nostalgiczne.
Uśmiechnął się błogo, przerywając ostrożnie pocałunek, kładąc dłonie na ramionach Ilii - aby był bliżej. (cóż za sielanka - mógłby tak codziennie!)
Dotknęli się nosami, Oscar znowu zamknął oczy.
- Musiałem zobaczyć twoje oczy z bliska. Odbija się w nich cała twoja dusza! Pięknie! Mój przyjacielu... co dalej?
Ucałował z pasją jego powiekę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ilia Koikov

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 29/07/2010

PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   Pon Wrz 06, 2010 11:22 pm

Ilia nie był za bardzo pewny, co ma robic. Stosunki z innymi ludźmi nie były zbyt proste. Znaczy, zaliczały się do bardzo trudnych. Ilia od zawsze miał tego typu problemy, naprawdę. Nie umiał rozmawiac, a teraz jeszcze to. Starał się uśmiechac, ale jakoś nie za bardzo mu to wychodziło. Co dalej? Tak, dobre pytanie. Patrzył na Oscara, a potem ściągnął swoją koszulkę. Ależ był chudy, strasznie. Jadł normalnie, tak jak wszyscy w domu. No dobrze, nie przepadał za kiełbasą, ale i tak powinien wyglądac... zwyczajnie. Uśmiechnął się lekko zażenowany i zaczął się zastanawiac, czy to był w ogóle dobry pomysł. Teraz to Oscar się wystraszy. Na pewno. Nachylił się i pocałował go w policzek a potem w usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Oczyszczalnia ścieków   Wto Wrz 07, 2010 7:14 pm

Widział w jego oczach to cukierkowe niezdecydowanie, uroczy brak doświadczenia i niepewność. W myślach już ogryzał jego żebra - teraz Oscar tylko zahaczył palcem o wypukłości na skórze, twarde i ostre. Patrzył na ciało chłopca, jakby je kontemplował w myślach, wyceniał je, starał się zapamiętać jak najwięcej szczegółów - nie uśmiechał się, jego oczy skupione, usta zamyślone, mimika - marmurowo niewzruszona.
Ilia, Ilia, Ilia... - śpiewał w myślach.
Świat zewnętrzny całkiem stracił znaczenie - mogła nawet wybuchnąć rewolucja październikowa, a Oscar nie wypuściłby z ramion tego cudownego wilczka!
Po chwili wymacał dłonie Ilii, by delikatnie położyć je na pasku swoich spodni. Przesuwał nimi ku górze, po brzuchu, piersi, odsłaniając własne, smukłe i ciepłe ciało, wszystko to jego palcami - w tym śnie nie miał płaszcza, tylko koszulkę. Gdy ubranie wylądowało gdzieś nad czarną głową, energicznie przytulił do siebie Ilię - ten zapach, skóra nasączona dzikością instynktów, zwykłego strachu i niepewności, te uderzenia serca - czuł je na własnej piersi.
Oscar całował chłopca po twarzy, szyi, lizał nieznacznie usta, mocno przesuwając całymi dłońmi po nagiej skórze.
- Jesteś taki... - wymamrotał, nie kończąc. Nie mogąc myśleć o niczym innym, tylko o tym złotym chłopcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oczyszczalnia ścieków   

Powrót do góry Go down
 
Oczyszczalnia ścieków
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: