Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Royal Café

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 9:46 pm

Victor widział te spojrzenia jednak postanowił sobie nic z tego nie robić. Siedział i milczał. Patrzył gdzieś w dal. Był prawie nieobecny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 9:55 pm

Kiedy kelner przyniósł zamówienie Claudia zatrzymała go jeszcze.
- Czy mógłbyś, mój słodki, przelać tą czekoladę do... hmm... do jakiegoś innego naczynia? Chciałabym ją zabrać ze sobą, a w filiżance będzie mi raczej trudno.
Chłopak spojrzał na nią zaskoczony i nie wiedział co powiedzieć. Kobieta widząc to wyjęła zza szerokiego ramiączka sukienki banknot i podała go kelnerowi.
- Opłaci ci się ten mały zabieg. - uśmiechnęła się, a chłopak zabrał banknot, czekoladę i oddalił się.
- Czy wiedział pan, Renardzie, że w bardzo nieciekawych okolicznościach straciłam moje ulubione wino? - Zwróciła się do wampira z dość zasmuconą miną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 9:59 pm

Renard spojrzał z rozbawieniem na Bareta. Widocznie łowca nadstawiał uważnie ucha, aby usłyszeć coś interesującego. Jakieś drobne ploteczki. Może jakieś o krwi na ulicy? Wnętrznościach wyznaczających drogę do trupów?
- Doprawdy? - zwrócił się do Claudii. - Tak strasznie mi przykro! To najprawdopodobniej jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogą się przydarzyć! Mam nadzieję, iż ukarałaś tego, który odpowiadał za to zbezczeszczenie wytrawnego trunku! Ach... te zwierzęta.
Uśmiechnął się do niej, mając nadzieję, iż temperatura ciała łowcy gwałtownie rośnie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 10:08 pm

Nadal beznamiętnie patrzył w jeden punkt. Nie dam mu się wyprowadzić z równowagi pomyślał. Wyrzucił peta gdzieś daleko. Postanowił włączyć się do rozmowy.
- Tak, szczególnie gdy są to młodzi chłopcy hodowani dla nietypowych upodobań starych wampirów. - powiedział nie zastanawiając się nad konsekwencjami tych słów. Ten zaschnięty wampir nie chce nic powiedzieć, to może przynajmniej zagram mu na nerwach. Obrzucił Claudię spojrzeniem. Wygląda dziś zniewalająco. Szybko jednak skierował wzrok na coś innego. Bądź rozsądny, opamiętaj się. To demonica powtarzał sobie w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 10:17 pm

Renard poderwał się z miejsca, a z jego oczu biły pioruny skierowane w stronę Victora. Jednak Claudia szybko dotknęła ramienia mężczyzny i delikatnie, ale stanowczo zmusiła go, żeby usiadł.
- Renardzie, proszę, nie denerwuj się. - Uspokajała.
- Nie wiem o czym mówisz, mój drogi. - Zwróciła się zimno do Łowcy. - Nikt nikogo nie hoduje, to byłoby takie...niesmaczne. Jeżeli masz na myśli Vincenta - przyjaciela Renarda, a od kilku dni mojego gościa to wiedz, że jest to człowiek myślący i wolny, który w każdej chwili może odejść. Porównywanie go do zwierzęcia hodowlanego jest wielka obrazą dla niego samego, Renarda, a przede wszystkim dla mnie. Wiesz jak nie lubię domowych zwierząt, zawsze coś zbroją i popsują, a ja i tak później mięknę i wybaczam wszystko... Oczywiście bez kary się obejść nie mogło. - W ostatnim zdaniu zwróciła się do księcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 10:23 pm

Renard patrzył tylko na Barenta z wyrazem czystej żądzy mordu. Przyrzekł sobie, że jeśli powie choć jeszcze jedno niepochlebne zdanie o jego okazie, zabije go na miejscu. Pal licho damy!
Poza tym nie podobało mu się, że Claudia tak lekko zdradza, że zostawił u niej Vincenta. Co jeśli ten nieokrzesany osobnik postanowi go odwiedzić?
Zwrócił się do demonicy z uśmiechem, choć drżenia rąk nie potrafił ukryć tak dobrze, jak złego samopoczucia.
- Mam szczerą nadzieję, iż była ona dotkliwa, a odpowiedzialny za to osobnik już nigdy tego nie uczyni. - Drżenia głosu również nie potrafił ukryć. - Oczekuję cię od dawna w mojej księgarni. Cóż cię zatrzymuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 10:28 pm

Wszystko jasne. Nasz stary wampir połkną haczyk.
- Nie będę psuł państwu wieczoru. - powiedział z nieukrywanym smutkiem, że musi opuścić Claudię. - Dobrej nocy.
Wstał, poprawił płaszcz i odszedł. Teraz wiedział gdzie się udać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 10:37 pm

Spojrzała na odchodzącego Victora i pokręciła głową z dezaprobatą.
- Doprawdy, Renardzie, czasem nie wiem co ja widzę w tym niechlujnym pół demonie... - Westchnęła. - Ale! Powiedz jak się miewasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 10:44 pm

- Półdemony to ograniczone do rozmiarów orzecha włoskiego móżdżki, które uwierają je w czaszkę, więc robią się takie... burkliwe - odparł z jawną nienawiścią, patrząc za czarnym płaszczem znikającym za zakrętem. - A jak się miewam, moja piękna Claudio? Cóż, tęsknię za mym okazem o oczach koloru indygo - odrzekł rozmarzony; po odejściu Barenta poczuł się swobodniej. - Powiedz mi, jak się miewa?
Zastukał palcami o blat stołu, zastanawiając się nad czymś intensywnie.
- Ale oczywiście nie zatrzymuję cię, jeśli bardzo ci spieszno - odparł kurtuazyjnie.
Miał nadzieję, że ten owłosiony nadmiernie potworek nie idzie w tym momencie do Gaudium...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 10:59 pm

Claudia westchnęła i spojrzała w stronę ulicy jakby kogoś wypatrując. Po chwili pojawił się Tristan i uśmiechnął się lekko do niej. Odpowiedziała na uśmiech i zwróciła się do swojego rozmówcy:
- Vincent czuje się dobrze i mogę zapewnić, że tęskni bardziej niż pan za nim, Renardzie. - Znów spojrzała niepewnie w stronę gdzie zniknął Victor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 11:00 pm

- Och, to taki dobry chłopak - westchnął, przypatrując się jej. - Widzę, iż pani strażnik przybył.
Uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 11:06 pm

Uśmiechnęła się.
- Obiecałam mu słodki wieczór, ale widzę, że trzeba wracać do domu... - Westchnęła patrząc na Tristana.
Wstała powoli i machinalnie wygładziła przód sukienki.
- Bardzo miło było pana spotkać, Renardzie i mam nadzieję, że już niedługo znajdę czas by odwiedzić pana księgarnię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Lip 29, 2010 11:12 pm

Zerwał się z miejsca, jednak nie zdążył przed ochroniarzem demonicy, który z uśmiechem satysfakcji odsunął krzesło i wziął ją pod ramię.
- Każde spotkanie z tobą, Claudio, jest jak balsam na me umęczone szczątki duszy snujące się po tym wątłym ciele - pożegnał się w charakterystycznym dla siebie stylu, kłaniając się jej.
Uśmiechnęła się tylko i udała wzdłuż ulicy, z kobiecym wdziękiem trzymając Tristana.
Patrzył chwilę za kuszącymi plecami rysującymi się pod sukienką, po czym położył spory plik banknotów na stoliku. O tej porze zapach listowia powinien być wprost wyborny - uda się więc na spacer.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 28
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 7:57 pm

Ethan jednak zadzwonił, ale tylko po to by powiedzieć, że nie może przyjść po nią o 19 i mają spotkać się w Royal Cafe o 19.30. Przystała na propozycję, nawet było jej na rękę.
Szła teraz przez centrum napawając się ledwie wyczuwalnym zapachem lata, który unosił się w brudnym powietrzu.
Miała na sobie zieloną sukienkę do kolan, która od pasa w dół była rozszerzana. Wyglądała jak mała - dorosła dziewczynka. Pod wpływem kroków miedziane loki unosiły się i opadały na plecy. Na ustach błąkał się uśmiech.
Doszła do Royal Cafe i zobaczyła siedzącego Ethana w ogródku kawiarnianym. Pomyślała, że to bardzo dobre miejsce zważywszy na to, że wieczór był ciepły. Patrzyła na niego przez chwilę z daleka, palił papierosa. Wzięła głęboki oddech i ruszyła w jego stronę.
- Dobry wieczór. - Uśmiechnęła się stając przy stoliku. - Mam nadzieję, że się nie spóźniłam?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:07 pm

Gdy usłyszał jej głos, odwrócił się i uśmiechnął się do niej. Przywitał się gestem dłoni i zgniótł papierosa w popielniczce.
To prawda, spóźniła się o niecałe dziesięć minut, ale to nie było problemem. Nauczył się cierpliwości i nie miał zamiaru jej tego wypominać. To on nie spełnił danego słowa, bo zapomniał, że umówił się na wieczór z kurtyzaną.
- Przyszedłem za wcześniej - zapewnił, wskazując jej krzesło.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 28
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:13 pm

Usiadła na przeciwko i założyła nogę na nogę. Chwyciła kosmyk włosów i zaczęła owijać go wokół palca patrząc na mężczyznę.
Jak powinna się zachować? Patrzyła mu w oczy, ale jak długo powinna to robić? Uśmiechnęła się przepraszająco i opuściła wzrok na popielniczkę.
Czekała aż coś powie. Nie należała do osób, które odzywają się niepytane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:20 pm

Nerwowa wykręcał sobie palce pod stołem.
- Napijesz się czegoś? Zjesz coś? - zbombardował ją pytaniami na "dzień dobry".
Nie umiał się obchodzić z TAKIMI kobietami. Jak się głębiej nad tym zastanawiał nigdy nie miał dziewczyny i pod tym słowem nie miał namyśli idiotycznych nastoletnich gierek, a związek z prawdziwego zdarzenia.
Jedyne doświadczenia z jakie takie miał z prostytutkami, ale i te nie wymagały nic wiele poza dużym portfelem. Hava wydawała się być całkiem inna.
Przypominając sobie o jej obecności, przebudził się z pejzażu myśli, które trwały kilka sekund góra minutę. Uśmiechnął się delikatnie. Na szczęście ona też wyglądała na zmieszaną.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 28
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:28 pm

- Chętnie napiję się kawy z czekoladą... - Odpowiedziała niepewnie sprawdzając jego reakcję. Nie wiedziała czy tutaj taką podają.
Przyglądała mu się, ale starała się nie być nachalna. Za każdym razem gdy łapał jej wzrok na sobie uśmiechała się ciepło.
- Czym się zajmujesz? - Zapytała po chwili dochodząc do wniosku, że to będzie najlepszy temat na początek rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:33 pm

Pomachał dłonią w stronę kelnerki, która przyszła po pięciu sekundach z ładnym uśmiechem na ustach. Po prosił od dwie kawy - jedną z czekoladą, drugą czarną, nadzwyczajną. Dla niego kawa z dodatkami nie była kawą, ale szanował jej wybór.
- Prowadzę coś hm... w rodzaju herbaciarni - odparł po chwili. Przecież nie powie jej, że sprzedaje prochy i inne produkty z czarnego rynku. - Mały lokal, w sam raz dla mnie - dokończył.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 28
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:39 pm

- Herbaciarni? To całkiem... fajnie. A gdzie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:45 pm

Westchnął cicho. Wiedział, że będzie wypytywać. Ach, te kobiety.Jednakże czego mógł się spodziewać? Sam byłby ciekaw na jej miejscu. To ważne czym się zajmuje osoba z którą umówiło się na coś w rodzaju randki.
- Blind Beggar Avenue - powiedział, uśmiechając się do niej. Skutecznie wyrzucił nutę niechęci z głosu.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 28
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:52 pm

- Ach tam... - Zawiesiła na nim wzrok i uśmiechnęła się lekko. - Niezbyt ciekawa okolica. Masz wielu chętnych do picia herbaty? Chyba, że jest chrzczona to wtedy zrozumiem. - Zaśmiała się.
Granatowe oczy błysnęły. Blind Beggar Avenue i herbata? Jasne... W tym mieście nie było nikogo chyba, kto zajmowałby się uczciwym biznesem. Pytanie tylko w jakim stopniu nieuczciwy jest jej nowy znajomy i czy jego zajęcie może w jakiś sposób wpłynąć na jej życie. Na razie było dobrze, na razie był miły i na swój sposób uroczy co powodowało, że czuła się przy nim swobodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 8:58 pm

- Nie, ludziom w tamtym miejscu nie w głowie herbata, ale i tak,udaję mi z tego utrzymać - odparł w końcu, ale stwierdził w duchu, że to kłamstwo miało na prawdę krótkie nogi. Zaśmiał się w myślach, powstrzymując się od suchego parsknięcia w filiżankę kawy, którą postawiła przed nimi kelnerka.
- Zresztą - machnął delikatnie dłonią. - Mając do wyboru miejsce to, a tamto... każdego ciągnęłoby tu.

Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 28
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 9:03 pm

- To, a tamto? - Powtórzyła delikatnie marszcząc brwi. - Nie do końca wiem o czym mówisz.
Bawiła się małą łyżeczką, ale nie spuszczała z niego wzroku. Dokładnie obserwowała jego ruchy i mimikę. Nauczyła się rozpoznawać ludzkie emocje już w dzieciństwie. Ta umiejętność bardzo jej się przydawała w pracy i wielokrotnie uratowała komuś życie, które ktoś inny pod wpływem impulsu chciał odebrać.
Ethan kłamał i wyglądał na zmieszanego, ale czy to było ważne? W końcu jej powie, a jeżeli nie to mówi się trudno. Nigdy nie była ciekawska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Czw Sie 05, 2010 9:07 pm

- Moją herbaciarnię, a tą kawiarnię - wyjaśnił cierpliwie. Zresztą... Czy to było istotne? Mógł założyć się o wszystko, że ich znajomość skończy się tak szybko jak się zaczęła. Choć o dziwo, nie chciał teraz o tym myśleć.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Royal Café   

Powrót do góry Go down
 
Royal Café
Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Cornucopia Café
» Royal Cathedral

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: