Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Royal Café

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 12:43 am

- Pewnie mam teraz bardzo niskie zdanie o mnie - stwierdził. Nie znał jej, prawda. Jednak wolał, by wiedziała teraz. Niż rozpaczała na sam koniec. Wolał jej powiedzieć teraz żegnaj niż jutro, pojutrze, za miesiąc, za rok... Nie było nic gorszego od przyzwyczajenia i nieszczęśliwej miłość. Nie był wart tyle, aby płakała przez niego. A może wcale by nie płakała? Nie będzie ryzykować! - Cenię sobie szczerość i nie lubię taniego bełkotu, który nic nie kosztuje.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 12:57 am

- Och nie! Wybacz moją reakcję... - tłumaczyła się - Ja... Ja po prostu nie wiem co mam myśleć o takich ludziach... Zawsze mi się wydawało, że ludzie chodzący w takie miejsca są ostatnimi szumowinami, nic niewartymi postaciami pełnymi kompleksów i zakłamania, ale ty jesteś inny.
Spojrzała mu w oczy przenikliwie i głęboko.
- Nie wiem sama co mam o tobie myśleć jak już jesteśmy przy szczerości... - uśmiechnęła się przepraszająco. - Dobrze się czuję w twoim towarzystwie, a to chyba ważne. Mam osiemdziesiąt procent pewności, że nie zrobisz mi krzywdy, a to dość dużo mimo mojej wysokiej skali - zaśmiała się - ale nadal nie wiem kim jesteś, Ethanie.
Granatowe oczy wwiercały się ponownie w szare tęczówki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:03 am

Odchrząknął. Patrzył jej w oczy - koloru nieba w nocy. Nocy, którą uwielbiał, bo była taka jak on i taka jak jego myśli. Spokojna, cicha... i nieokiełznana w swojej prostocie. Blask księżyca był zaś ostoją. Tą oazą był blask jej oczu.... i tego nigdy jej nie powie. Ucieknie z krzykiem. Może się potknąć i zabić.
- Nie jestem monstrum, jestem człowiekiem, a właściwie to sprzedawcą prochów najwyżej klasy kryjącej się pod przykrywką herbaciarni i znam milion sposobów jak zabić wampiry, wilkołaki i inne gady ich pokroju. Ale dopóki żyje z nim w zgodzie mogę spać spokojnie. Dopóki im nic nie odbije nie mam zamiaru ponosić żadnej odpowiedzialności za ich czynny.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:10 am

- Ach, więc to tak... - Uśmiechnęła się lekko z pewną dozą satysfakcji - To się kryje w liściach twojej herbaty i zapewne ty sam produkujesz specyfik, który obiecałeś mi przynieść?
Przeciętny klient zniknął, a siedział przed nią pełnokrwisty mężczyzna o ładnych rysach i srebrnych oczach. Poniekąd mieli coś ze sobą wspólnego. Bratnia dusza? Za wcześnie żeby powiedzieć, ale chyba dogadają się szybciej niż przypuszczała.
- Skoro masz taki asortyment to zapewne lubisz dreszczyk adrenaliny i to nie burdel na Drunk Hore Lane jest miejscem, które odwiedzasz raz w tygodniu, nie mylę się?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:16 am

- Nie da się ukryć. Wkładam w te specyfiki dużo serca i można nawet jakąś namiętność i przynoszą mi satysfakcję. W końcu chronię ludzi i teraz też ciebie, prawda? - uśmiechnął się do niej. Sam już nie używał tych zmyślnych mikstur, ale miał teraz nowy cel. I nie była to powierzchowność... Nie czuł, że jest obca. Już nie! Nie była już jedną z wielu - była jego marzeniem, z braku lepszego słowa. - Nie, jest to miły burdel pełne prostytutek-potworów, które uwielbiają zabijać ludzkich klientów.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:23 am

Roześmiała się odkrywając białe zęby.
- Nie boisz się, że kiedyś z stamtąd nie wyjdziesz? Że kiedyś jakaś mikstura nie zadziała i rozszarpią cię na strzępy? W ogóle jak tam jest, opowiedz mi.
Oparła łokcie o blat i położyła głowę na dłoniach jak małe dziecko oczekujące w napięciu rozpoczęcia fascynującej historii.
Był odważny, ale nie głupi. Taki prawdziwy i siedział tak blisko. Chyba pozwoli się odprowadzić do samochodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:29 am

- Nie pijam swoich mikstur od roku i owszem, strach towarzyszy każdemu ruchowi. Nawet tak najprostszej rzeczy jaką jest wyjście na ulicę, jednakże wchodzą do tego domu rozkoszy mam asa w rękawie. Jestem potrzebny właścicielce i nieskromnie powiem, że czuję do mnie słabość w granicach rozsądku - zaśmiał się krótko. - To niezwykle miejsce, która dostarcza adrenalinę, strach i rozkosz - trzy w jednym. Wybór kurtyzan jest ogromny i należą do każdego gatunku jaki żyje na tym globie. W gruncie rzeczy wydaje się być niczym specjalnym, ale to nie prawda. Gdy otworzysz drzwi czujesz magię. I nie taką fikcyjną jak w książkach czy filmach, ale prawdziwą. I jak raz tam wejdziesz, musisz wejść drugi raz.To jest urok i klątwa jednocześnie.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:35 am

- Jej... Mieć chody u właścicielki takiego miejsca... Jestem pod wrażeniem. - Odparła z dziecięcym zachwytem nie zmieniając swojej pozycji. - Tak to opowiadasz, że sama chciałabym kiedyś tam wejść. Myślisz, że kobiety też wpuszczają?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:39 am

- Wybór męskich prostytutek jakiś jest, ale nie taki szeroki - odparł i ujął jej dłoń. - Ale, proszę, obiecaj, że tam nie pójdziesz. Nie chcę tego... - powiedział to następne zdanie z wahaniem. Bał się? Był zazdrosny? Może jedno i drugie? Nie wyobrażał ją sobie w takim miejscu.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:48 am

Przez chwilę patrzyła na swoją dłoń w jego, aż w końcu ocknęła się i zabrała rękę. Spuściła wzrok i po chwili popatrzyła na niego uśmiechając się przepraszająco.
- Ja... Od szesnastego roku życia mieszkam sama pod lasem pełnym upiorów i zjaw. - powiedziała prawie szeptem. - Chodzę do niego dość regularnie i jakoś żyję. Myślę, że przy pomocy twoich mikstu na pewno nic by mi się nie stało...
Rzeczywiście chciała tam iść, czy tylko testowała jego reakcję? Zapewne jedno i drugie. W tym mieście było tak mało rozrywek godnych uwagi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 1:51 am

Zamyślił się na chwilę.
- Gdybym ci powiedział, że jestem naprawdę zazdrosny i pełen niepokoi, poszłabyś czy została dla własnego bezpieczeństwo i mojego spokoju? - zapytał. - Jestem egoistą. Znamy się od kilku dni, a jej już myślę jakby cię odwieźć od chwili rozrywki, ale tak jest... Proszę, przemyśl to. Może to głupio zabrzmi, ale mogę dostarczyć ci rozrywek jakich pragniesz.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 2:05 am

Otworzyła usta, ale je zamknęła, nie wiedziała co powiedzieć. Wpatrywała się w szare oczy i myślała intensywnie jak ma się zachować.
- Ale ty mnie nie znasz... - wydusiła w końcu - Jak może pragnąć chronić kogoś o kim nic nie wiesz? Jak możesz wymagać czegokolwiek od osoby, która jest ci obca? Opowiadałeś mi o swoich miksturach i potworach, których jesteś w stanie nimi pokonać. Skąd wiesz, że ja nie jestem jednym z nich? Doprawdy, twoje zachowanie mnie przeraża...
Zapatrzyła się w swoje palce u dłoni.
Był taki... taki... sama już nie wiedziała. Po chwili spojrzała mu w oczy.
- Nie boję się potworów, demonów i zjaw, a jedyna osoba przed, którą potrzebuję ochrony to ja sama, a tego już mi dać nie możesz... - szepnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 2:12 am

- Wiesz - szepnął, bawiąc się filiżanką. - Strach jest słowem pośrednimi. Nie rozumiem swoich uczuć i nie rozumiem troski, która mną zawładnęła. Po prostu gdy mówisz, że tam pójdziesz ogarnia mnie jakiś paniczny lęk w samym centrum mnie. Wiem, że cię nie znam, Hava, ale to nie zmienia, że chciałbym cię poznać - odparł. - Jeśli mi się uda będziesz jedyną kobietą - popatrzył jej w końcu w oczy. - ... którą chciałem poznać. Tak i może oszalałem, ale czasem trzeba spróbować czego się nie zna. Co mamy to stracenia? Ludzie są na końcu łańcucha pokarmowego - mówił zbyt duszo. I duszo głupot o niczym. Nie powstrzyma jej.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 2:27 am

Patrzyła na niego ze strachem i zdumieniem. Przez chwilę analizowała też możliwość ucieczki, ale zrezygnowała z tego pomysłu.
- Widzisz... to nie taka prosta sprawa poznać mnie i zupełnie nie rozumiem twojej fascynacji, choć muszę przyznać, że mi pochlebiasz.
Bawiła się przez chwilę skrawkiem sukienki po czym westchnęła i popatrzyła mu w oczy.
- Chciałam kiedyś komuś zaufać, mieć przy sobie i móc na tym kimś zawsze polegać, ale to było dawno. Życie nauczyło mnie, że ludzie są podli i nie można im ufać. Od bardzo wielu lat jestem sama, to nie takie proste otworzyć się na kogoś zwłaszcza w moim przypadku... Już teraz wiem, że prawdopodobnie nigdy mnie nie zrozumiesz, a ja nie będę starać się zrozumieć ciebie. Mam swój świat, swoje upiory i demony... Czy tego chcesz? Chcesz być z kimś kto prawdopodobnie zniknie mimo, że ciałem nadal będzie przy tobie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 2:34 am

- Chciałbym spróbować być z kimś takim, ale to ty musisz mi dać tą szansę, bo ja nie mogę się wprosić w twoje życie, bo uznasz, że jestem jeszcze bardziej obłąkany niż w tej chwili - odparł. Było mu głupia. Jak mógł coś takiego przekreślać? A właśnie to zrobił... Widział strach, zdumienie...
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 2:40 am

Czuła jak drętwieją jej palce u stóp.
Dopuścić go do siebie? Włączyć do swojego życia i zmienić wszystko tylko dlatego, że chciał? A chciał bo się zafascynował? Czy zaakceptuje jej życie i to co robi? Tyle pytań bez odpowiedzi. Powinna mu powiedzieć, powinna to zrobić i zakończyć tą farsę, ponieważ nie ma możliwości, żeby po czymś takim zgodził się na jakikolwiek kontakt z nią. Ale czy na pewno tego chciała, żeby odszedł i nie wrócił? Zanim pomyślała cokolwiek innego usłyszała swój głos:
- Ethan ja truję ludzi...
To był koniec, wiedziała o tym. Nie czuła już nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 2:46 am

Uśmiechnął się słabo, ale uśmiechnął. Czyż nie byli do siebie podobni?
- Hava, ja sprzedaję ludziom prochy i jak to nazwiesz? Prochy, które jeśli użyjesz źle raz, to nie zrobisz tego drugi, bo nie zdążysz.
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 2:49 am

- Ale... - zawahała się - Nie rozumiesz... Prochy to prochy, ktoś przyjdzie i jest mniej więcej świadomy co robi, a do mnie przychodzą ludzie, którzy chcą się pozbyć innych a ja pomagam im zabijać...
Patrzyła na niego z niedowierzaniem. Jeszcze tu był? Jeszcze tu siedział? Wariat!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 2:53 am

- Wierzę, że ci ludzie mają cel. Jak już powiedziałem, jesteśmy na końcu łańcucha pokarmowego i musimy sobie radzić w każdy możliwy sposób. Czy na prawdę myślisz, że ludzie, którzy ćpają są pełni świadomi swoich czynów? Nie, są! Wiem to, ba!, wiem to z własnego doświadczenia - odparł, uśmiechając się do niej delikatnie...
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 3:09 am

- Przerażasz mnie... - szepnęła spuszczając wzrok. - Ja sama siebie przerażam rozmawiając z tobą i pozwalając ci na takie wywody i myśli...Tak bardzo bym chciała... ale... ale nie umiem...
Nie patrzyła na niego, nie chciała widzieć jego reakcji. Miała dość, była zmęczona tak bardzo zmęczona tym wszystkim... Życie stawało się nie do zniesienia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 3:11 am

- Może wystarczy się nauczyć? - zapytał cicho, jednakże coś mówiło, że czas się wycofać. Nie może się jej narzucać. Mów nie, a więc NIE! Jego filozofia była prosta - ludzie zabijają, bo boją być zabici. Strach jest czymś więcej, tak samo jak... miłość?
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 3:17 am

Spojrzała na niego i zatopiła się w szarych oczach.
- Nauczyć? - powtórzyła niepewnie. - Nie wiem czy mnie można jeszcze nauczyć... Ale jedno jest pewne, nie chcę żebyś znikał z mojego życia skoro już się w nim pojawiłeś. Może... Może zostaniemy przyjaciółmi na początek, albo nie wiem...
Uśmiechnęła się niepewnie, a w granatowych oczach błysnęła iskierka nadziei.
- Nie jestem dobra w związkach... kiedyś byłam w jednym, dość krótko, nawet nie wiem co się stało z tym chłopakiem... - Zamyśliła się przez chwilę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 3:20 am

- Przyjaźń na dobry początek to bardzo dobry pomysł - uśmiechnął się. Rozkoszował się w jej iskrach, które były księżycem, jego oazą spokoju. Też nie chciał żeby sobie poszła. Wolał chociażby żyć w dzikiej iluzji, że są razem, choć nie są. Że rozmawiają...
Powrót do góry Go down
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 3:28 am

Ciepło oblało jej serce. Miała przyjaciela? Nie, przecież to niemożliwe w tym mieście, ale może przez jakiś czas będzie miała bliską sobie osobę.
- W takim razie jesteśmy przyjaciółmi. - Uśmiechnęła się.
Puste deklaracje, wiedziała o tym, ale jakże było przyjemnie to mówić, choć przez chwilę czuła się normalnie.
- Robi się późno... czy... odprowadzisz mnie do samochodu? - Zapytała niepewnie.
Zastanawiała się jak to wszystko będzie wyglądać w praktyce. Zapewne niedługo się dowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Royal Café   Pią Sie 06, 2010 3:32 am

- Odprowadziłbym cię nawet pod sam dom, jeśli byłoby to konieczne - uśmiechnął się do niej i wstał. Nie miał przyjaciela. Nigdy nie miał osoby, której mógł zaufać bezgranicznie. Może to ona? Jeśli wierzyć w przeznaczenie... Może to one? Położył banknot na stoliku.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Royal Café   

Powrót do góry Go down
 
Royal Café
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Tor wyścigów konnych Royal Ascot
» Cornucopia Café
» Royal Cathedral
» Royal Opera House

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: