Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac zabaw

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Pon Sie 16, 2010 3:22 am

Lubiła biegać w boso i czuć mokrą trawę pod swoimi stopami, tak też było i tym razem. Włosy kleiły się jej do twarzy, a ona nadal trzymała na swoim. Aż w końcu opadły ją siły i rozgościła się w huśtawce. Zaczęła się huśtać delikatnie. Plac zabaw był pusty. Pewnie ludzie woleli skryć się w chłodnych czterech ścianach, niżeli prażyć się w upale.
Słońce w tym dniu świeciło bardzo ostro. Dziewczyna rozhuśtała się na dobre, odchylając głowę do tyłu. Zefir muskały jej skórę. Zamknęła oczy, widzą przed nimi kolory tęczy.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Pon Sie 16, 2010 3:44 am

Kiki przybiegł na plac w podskokach. Dzień był piękny. Jego ulubiony. DESZCZOWY. Idealny.
Spacery w deszczu przynosiły mu wiele radości, ludzie zazwyczaj chowali spłoszeni się w swoich kanciastych domków, a Kiki nieobserwowany przez nikogo mógł być Kikim i łapać kropelki na język, zawisnąć do góry nogami z gałęzi, albo krzyczeć do zdarcia gardła z radości życia i bycia młodym... na deszczu.
Zrzucił z siebie trampki, w których chlupała już woda i przebiegł w poprzek placu z donośnym "łiii" i dopiero w połowie drogi zauważył, ze nie jest sam. Wystraszył się obecnością dziewczyny i jego nogi przestały działać, nagle, bez ostrzeżenia, przez co potknął się o własna stopę i wylądował niezgrabnie u stop huśtawki.
- Ojej - wykrztusił, spod plątaniny swoich obłoconych kończyn, czerwony jak piwonia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Pon Sie 16, 2010 3:51 am

Usłyszała coś bardzo wyraźne. Otworzyła oko, a potem drugie, patrząc się w prost twarz jakiegoś chłopaka, którego widziała pierwszy raz na oczy. A zresztą, wszystko wiedziała pierwszy raz w życiu. Więc ten zdziwił ją tylko troszkę. Wystrzeliła w górę, a już po chwili leżała w trawię. Po prostu nie chciała żeby ów nieznajomy czuł się w leżeniu na ziemi sam. Zaśmiała się cichutko z prawdziwej dziecięcej radości. Jej skoki wcale nie należały do najzgrabniejszych, ale w tym wcale się nie przejmowała. W końcu była tylko... człowiekiem.
- Cześć
.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Pon Sie 16, 2010 4:01 am

Kiki otworzył usta ze zdumienia i nie zamykał ich przez długi czas. Jeszcze nie spotkał człowieka, o tak przedziwnych manierach, pchłę owszem, ale nie człowieka.
- Czeeeść - odpowiedział ostrożnie po czym dźgnął ja lekko brudnym paluchem, tak tylko, żeby upewnić się, ze nie jest zjawa - czemu to zrobiłaś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Pon Sie 16, 2010 4:09 am

Lydia uśmiechnęła się do niego serdecznie, ukazując rząd ząbków. Była jak mała dziewczynka, która nie widziała nic złego w otaczającym świecie. Wstała i otrzepała się z ziemi.
- Żebyś nie czuł się sam jak palec - zaszczebiotała radośnie, podając mu dłoń. - Wyglądałeś smutno.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Pon Sie 16, 2010 4:19 am

Kiki najeżył się jak kot, nie przyzwyczajony do życzliwości, to takie niesamowite, rzadko spotykane zjawisko, ale jej uśmiech bardzo go ucieszył i uśmiechnął się nieśmiało w odpowiedzi, mimowolnie.
- Dziękuję - Stanął chwiejnie na nogach - Nie bylem wcale smutny, wywróciłem się specjalnie bo... bo... bo z tej perspektywy ładniej wyglądają chmury - wytłumaczył czerwieniąc się i jąkając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Pon Sie 16, 2010 4:29 am

Dziewczyna popatrzyła w zamyśleniu na niebo. Jak dla niej chmury zawsze wyglądały dobrze nie zależnie od miejsca gdzie się stało. I tym razem zachwyciła się w ich inspirujących kształtach.
- Ta wygląda jak listek ugryziony przez mrówkę - wskazała palcem na szary obłoczek, pływający zgrabnie po niebie. - Zaś tamta przypomina przewróconą do góry dnem łódkę - zachwyciła się tym widokiem nie na żarty.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Pon Sie 16, 2010 10:59 pm

- Widzisz, gdybyś spojrzała na nie z ziemi, to wiedziałabyś, ze to nie listek ugryziony przez mrówkę tylko psie ucho, a tam obok jego nos, a przewrócona do góry dnem lodka, to zmrużone oko.
Kiki doświadczył bardzo dziwnego uczucia, przypominało troszeczkę deja vu - przypływ napływ krwi do mózgu i jeden obrót głowy dookoła własnej osi, czyżby po dziewiętnastu latach błąkania się po ziemi jako wymarły gatunek, znalazł wreszcie pokrewna dusze? Wyciągnął rękę żeby dotknąć jej włosów, po czym przypomniał sobie o ogólnie przyjętych zasadach zachowania w towarzystwie i cofnął łapkę szybko łapkę, a wyglądały tak czysto i miękko.
- Emmm... jak ci na imię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Wto Sie 17, 2010 7:46 pm

Z rozmyślenia wybudził ją jego głos. Słuchała go bardzo uważnie. I nie miała pojęcia skąd u niego wzięło się psie ucho. Kręciła się na wszystkie strony, aby zinterpretować te obłoczki tak jak on je widział, aż w końcu skapitulowała.
Spojrzała na niego, w końcu słysząc jego pytanie. Uśmiechnęła się delikatnie, godząc się ze swoją przegraną i odgarnęła włosy za ramię.
- Lydia, a tobie?
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Wto Sie 17, 2010 9:23 pm

Lydia, Lydia, Lydia, miała taka delikatna urodę i skore taka gładką, nieskazitelna i porośniętą puszkiem jak u niemowlęcia, Lydia, Lydia to imię dla kobiety z bagażem i uzależnieniem kofeinowym, nie, ta dziewczyna wyglądała jak tragiczna Izabella, Anna albo marzycielka Elizabeth.
Zaczął rozmyślać o kobietach w sukniach z epoki, łabędziach, hiacyntach, czerwonym winie, oceanach i o tym, jak cudownie byłoby się budzić do zapachu suchej trawy w słoneczny poranek sierpnia i świergotu ptaków (jego samego zadziwiał czasami esofloersowy tok jego myśli, o to co lektura kolekcji Jane Austen uczyniła z jego męstwem), z którego to powodu na chwile zupełnie zapomniał, ze jest w towarzystwie.
- Karl... ale wszyscy mówią na mnie Kiki - zaczerwienił się i pociągnął nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Wto Sie 17, 2010 11:37 pm

- Wpada w ucho - wyszczerzyła się do niego i puściła oczko. Chmury zaczęły gromadzić się nad ich głowami, aż w końcu promienie słońca całkowicie zniknęły i zaczął kropić deszcz. Okręciła się w kółko, pozwalając aby ten padał jej prosto w twarz.
- Pobawmy się - zachęciła tonem małej dziewczynki, zagryzając wargi.

Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Sro Sie 18, 2010 2:23 pm

- Pobawmy się...? - co za zadziwiająca dziewczyna, aż rozbolała go głowa. - Pobawmy się, chcesz się ze mną bawić? - musiał się upewnić, nikt nigdy nie chciał się z nim bawić, jego pokojowe nastawienie do świata i wszystkich stworzeń skutecznie wszystko psuło, bo kto to widział wyimaginowanego policjanta, który nie chciał nosić przy sobie wyimaginowanej broni, albo wyimaginowanego pirata, który nie miał ochoty na plądrowanie, tylko na pokojowa grę w scrabble? Nie dogadywał się z chłopcami z podwórka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Sro Sie 18, 2010 2:30 pm

- Nie masz ochoty się pobawić? - zapytała ze smutkiem malującym się w dużych orzechowych oczach, jednak nie upłynęło dwóch minut, gdy się wyszczerzyła. Może jej słowa zagłuszył deszcze i nie rozumiał o czym wcześniej mówiła? Czekała niecierpliwie, aż chłopak coś powie.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Sro Sie 18, 2010 3:35 pm

- Erm... nie wiem, chyba mam, ale nie jestem pewien... nie za bardzo umiem... się bawić - wymamrotał huśtając się na pietach i nerwowo mierzwiąc swoja czuprynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Sro Sie 18, 2010 4:19 pm

- Bawić się umie każdy - zapewniła z radosnym błyskiem w oku. Pociągnęła go za rękę w stronę zabudowanych domostw, śmiejąc się jak mała dziewczynka, która została coś na czym jej bardzo zależało. - Jeśli mnie złapiesz to cię nauczę - zapewniła śmiertelnie szczera, puściła jego dłoń i zmusiła nogi do truchtu.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Czw Sie 19, 2010 2:56 am

- Ja nie wiem czy bieganie w deszczu po śliskiej trawie to taki dobry pomysł - wymruczał, biedak przeżywał po raz kolejny szkolny dzień sportów i bieg na tysiąc metrów, auu, każdy bieg w jego życiu kończył się bolesnym upadkiem, a on już jeden dzisiaj zaliczył, i to starczy, dziękuję bardzo. - Lydio, złamiesz nogę, złamiesz nogę - zawołał za nią - wróć i zagrajmy w szachy..!
Czy to nie zabawne, ze znali się parę minut, a ta dziewczyna zdarzyła już wywołać u niego palpitacje serca, ból głowy, a teraz zapaść nerwowa? Bardzo zabawne, bardzo, ale Lydia zniknęła już po drugiej stronie placu i nie miał więcej czasu na rozmyślania, westchnal, rozejrzal sie dookoła i w końcu niechętnie pobiegł za nią.
- Lydiaaa!
To bardzo nie w jego stylu, tak ganiać za dziewczętami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Czw Sie 19, 2010 11:24 pm

Lydia usłyszała jak ją wołał, ale tylko zaśmiała się jak szalona i biegła dalej, nie zdając sobie sprawy, że biegnie trochę szybciej niż na zwykłe ludzkie realia. Pod nogami czuła mokrą trawę i śliskie błoto, ale to nie przeszkadzało jej biec.
Czuła za sobą głośne sapanie. Pewnie chłopak nie ma dobrej kondycji, pomyślała. I nagle poślizgnęła się o błoto, straciła równowagę i wylądowała boleśnie na tyłku.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Sie 22, 2010 12:20 am

Kiki przeraził się nie na żarty, kiedy dziewczyna zniknęła z pola jego widzenia. Podbiegł do niej, rycerz Kiki, wymachując dziko rekami, upadł przy niej na kolana (błoto, co tam błoto) i załapał za ramiona, jakby obawiał się, ze zaraz zblednie i zwiędnie, jak kwiatuszek, biedna, biedna Lydia.
- Mówiłem, Lydia, mówiłem, mówiłem, Lydia, Lydia, jeśli coś ci się stało towszystkobędziemojawina, Lydia! - krzyczał bez ładu i składu, a kiedy zobaczył, ze dziewczyna nie wygląda wcale na uszkodzona, zapiekły go straszliwie policzki i uszy, a język zaczął wić się w jego ustach poza jego kontrola "LydiaLydiaLydiaLydia" wyszło, z jego ust,prawie szeptem, a potem "deszcz, zimno, czy chcesz... gdybym miał kurtkę... Lydia, Lydia". Musiał go ugryźć, żeby nad nim zapanować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Sie 22, 2010 4:39 pm

Dziewczyna zdezorientowana, zamrugała parę razy oczyma, bo panika Kilka była jej całkiem obca, aż cud, że się nie zapowietrzył.
Pierwszy raz słyszała, żeby ktoś tyle razy z rzędu powtórzył jej imię. Kto by jeszcze tak z dziesięć razy to głowa by ją rozbolała nie na żarty.
Nie było jej wcale zimno i deszcz wcale w wcale jej nie przeszkadzał. Ponadto czuła się świetnie, nadal miała cały zapas energii i całodobowy pakiet na jej wykorzystanie. Powinna coś powiedzieć, ale ni w ząb nie wiedziała, co.
- Będzie ładna tęcza - zagadnęła wesoło i musiało to zabrzmieć pewnie jak jakieś paskudny żart. - O, widzisz, rozjaśnia się! - zaklaskała w dłonie.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Sie 22, 2010 5:56 pm

Kiki zdezorientowany, pomyślał, ze uderzyła się w głowę i majaczy więc przyłożył dłoń do jej czoła, żeby sprawdzić, czy dziewczyna ma temperaturę.
- Nie ruszaj się, nie ruszaj, jesteś rozpalona - spojrzał jej głęboko w oczy, właściwie nie wiedział, czego tam szukał, tak zawsze postępowali doktorzy na filmach, kiedy podejrzewali wstrząśniecie mózgu, a filmowy doktorzy znali się na rzeczy. To było bardzo nieostrożne posuniecie z jego strony, gdyż jego język znów ożył własnym życiem "jesteś bardzo ładna" prawie wymknęło się z jego ust, ale w porę przejął nad nim kontrole, uciekło tylko: - Jesteś bardzo łaaua...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Sie 22, 2010 6:03 pm

Też na niego patrzyła i nie odrywała od niego spojrzenia. Bezwstydnie świdrowała go na wylot. Zahipnotyzowana. Zapatrzona. Dosłyszała jedną czwartą co powiedział, a to ostatnie "łaaua" podziałało na nią jak ostrze noża. Odtrąciła niesforny kosmyk z twarzy i uśmiechnęła się. W głowię szukała jego imienia... Pamiętała!
- Kiki, słońce - jej twarz musnęły blade promienie.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Sie 22, 2010 6:43 pm

Kiki, słońce, nie był pewien, czy zwróciła się do niego pieszczotliwie, czy tylko stwierdziła krótko fakt, ponieważ zza chmur rzeczywiście wyjrzało nieśmiało kilka promyków. Bal się, ze za jego usta, albo inne części ciała znowu opanuje zły duch, powie coś niestosownego i dziewczyna ucieknie z krzykiem. Przełknął ślinę, wziął głęboki i oddech i wykrztusił z siebie, siląc się na spokojny ton głosu:
- Tak, słucham...- ... kwiatuszku, dodał, ale na szczęście tylko w myślach.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Sie 22, 2010 6:54 pm

- Ładny dzień, prawda? - puściła mu oczko, a na jej twarzy pojawił się dziecinny uśmiech. Wstała i pociągnęła go za rękę. - Aż chce się tańczyć i śpiewać - zawołała wesoło, słysząc śpiew ptaków.
Powrót do góry Go down
Kiki Hughes
Admin
avatar

Liczba postów : 96
Join date : 16/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Sie 22, 2010 7:06 pm

- Jesteś szalona - skwitował z wyrzutem i nutka, taka drobna, ledwo słyszalną nutka uznania - Prawie umarłem ze strachu! Jesteś najdziwniejsza dziewczyna, jaka kiedykolwiek spotkałem - nie żeby spotkał ich wiele, zazwyczaj obserwował je obojętnie z daleka, większość była istotami próżnymi i nudnymi, które z niecierpliwością odliczały minuty pomiędzy zerknięciami w lustereczko. Była to bardzo precyzyjna sztuka - za długo, a fryzura i makijaż wymkną się spod kontroli, za często, a ktoś mógłby pomyśleć, ze są puste. A Lydia... Lydia była taka beztroska i nieskrepowana, uczesana przez wiatr. - I bardzo ci ładnie w rozwianych włosach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://upadli.forumpl.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Sie 22, 2010 8:10 pm

- Szaleństwo to moje drugie imię, mój drogi - zapewniła, ciągnąć go za rękaw w stronę zjeżdżalni. Lubiła deszcze, tak samo jak lubiła słońce. Lubiła ciemność, tak samo jak lubiła jasność. Lubiła śpiew liście, ptaków i wiatru. Lubiła echo. Kochała naturę, ot co! Jeśli dla kogoś to szalone, jest szalona! - Lubię artystyczny nieład.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac zabaw   

Powrót do góry Go down
 
Plac zabaw
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Plac zabaw
» Opustoszały plac zabaw
» Czerwony pokój zabaw
» Plac przed Akademikiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: