Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac zabaw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Fabian Reid
Admin
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 07/08/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Sob Wrz 11, 2010 10:14 pm

Co za dziwak.
Fabian nie nosił bielizny.
Poczuł się jak złowiony, a nie jak łowca i bardzo nie spodobało mu się to uczucie, naburmuszył się, wydął policzki i przez chwile myślał nad jakimś kreatywnym sposobem wyrażenia swojego niezadowolenia, aż wreszcie, olśnienie, wyrwał cukiereczka z ust Oscara (aż mu zagrzechotały ząbki) i rzucił na trawę. A MASZ.
- Oboje zaczynacie mnie irytować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Sob Wrz 11, 2010 10:34 pm

Oscar spojrzał z tępym, acz paradoksalnie zamyślonym wyrazem twarzy na czerwonego lizaka otulonego zielenią trawy, naznaczonego ziemistymi kropkami - cóż za kreatywna metafora! Oblizał słodkie usta, przenosząc powoli, demonicznie, czarny jak wszyscy diabli wzrok na Fabiana (tfu! - Adonisa).
Dotknął delikatnie jego policzka, odwracając się ostentacyjnie od Melanii. Zbliżył pachnące truskawkową słodyczą usta do ucha ślicznego chłopca, po czym wyszeptał głosem nasyconym do granic możliwości erotyzmem:
(oboje zaczynacie mnie irytować)
- Co? Chcesz się całować?
Wplątał palce odziane w farbowaną na śliwkowo skórę w złote pasma włosów. Ich nosy niemalże się stykały, gdy spojrzał na niego rozognionym wzrokiem.
Oscar oblizał usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fabian Reid
Admin
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 07/08/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Sob Wrz 11, 2010 11:31 pm

Jak to miło było być znów w centrum uwagi.
Przekrzywił uroczo główkę, tak, że zetknęli się noskami i potrwał tak sobie, przez kilka sekund, a na buzie wkradł mu się figlarny uśmieszek, piękne oczy, piękne, takie dzikie i głębokie, to zawsze miłe, kiedy zainteresuje się ktoś taki, bardzo budujące. Na jego skali był dziewiątką. Może nawet dziewiątką i polówką. Ale nie dziesiątką, dziesiątka był tylko Fabian.
Odsunął się gwałtownie i zmierzwił włosy, ładnie mu ze zmierzwionymi włosami.
- Ponadczasowe dzieła sztuki się ogląda, a nie użytkuje - wyjaśnił cierpliwie z nosem wycelowanym w niebo, jak obrażony. - Żaden z ciebie znawca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Sob Wrz 11, 2010 11:49 pm

Oscar uśmiechnął się obleśnie, odwracając na chwilę wzrok (by pan Adonis nie zauważył tego Wyrazu). Wymacał na oślep dłoń Melanii i trzymał ją mocno, by kobieta nie odchodziła. Potem spojrzał głęboko w jasnoniebieskie oczy, nie poprawiając swoich włosów - pasma znaczyły gładkie czoło inkuba.
- Adonisie, przejrzałeś mnie - wymruczał zmysłowo, niemalże dotykając ustami jego. Owiał go waniliowym oddechem. - Nie jestem znawcą, jestem profanatorem prawdziwej sztuki. A sztuka twego ciała zadziwia harmonią formy, przemyśleniem kolorytu, wyszukanym cieniowaniem. Głębia oczu świadczy o przeszywającym me serce przesłaniu. A więc, bosski - zwrócił się do niego błagalnym tonem, niby rozpaczający - naucz mnie swej sztuki, swego ciała. Zrobię dla ciebie wszystko. Wszystko - powtórzył do jego ucha, tak by tylko on usłyszał.
- Naucz mnie doceniać ponadczasowość twego piękna. - Polizał płatek ucha Fabiana.
Chłopiec pachniał boską mieszanką taniej wody po goleniu i świeżym powietrzem.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fabian Reid
Admin
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 07/08/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Wrz 12, 2010 12:11 am

Fabian, jak większość dzieł sztuki, był bardzo piękny, ale nie przemyślany, tam gdzie większość ludzi ma mózg on miał opary dymu i teksty piosenek, więc znaczna większość z tego, co powiedział Oscar wpadła jednym uchem i niemal natychmiast wyparowała przez drugie, ale zrozumiał, mniej więcej, że był to kolejny komplement, a komplementy, to to czego było mu własnie potrzeba. Nie był skomplikowana maszyną.
Objął Oscara ramieniem powoli wsunął reke za dekolt jego bluzki i uszczypnął w sutek wyszczerzony w uśmiechu i zachichotał (chichot to naintelignetniejsza odpowiedź na jąka było go stać).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Melania Butler

avatar

Liczba postów : 95
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Wrz 12, 2010 12:13 am

Westchnęła. Czasem miała wrażenie, że całe życie wzdychała ciężko. Musiała się jednak pozbyc tej irytacji, a ta dwójka obok Fabian i Oscar wydawali się niesamowicie denerwujący. I jak tu byc miłym? I sympatycznym? I otwartym? a tym bardziej uśmiechniętym?
No i poczuła się ignorowana. Tak strasznie. Bardzo nieprzyjemne uczucie, które nigdy absolutnie nigdy jej nie spotkało. Mruknęła coś pod nosem. Coś nieokreślonego. Tym razem to chyba już nie była irytacja tylko czysta złośc. Wyrwała dłoń, którą trzymał Oscar i uderzyła go w twarz. Otwartą dłonią. Suchy plask. Zrobiła to z całej siły, bardzo mocno. Na tyle, żeby zostawic czerwony placek na jego policzku.
Odczuwała satysfakcję. Cudowną. Delikatnie się uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Wrz 12, 2010 12:29 am

Jęknął zdezorientowany - Oscar rzadko bywał zdezorientowany, a więc było to uczucie dość irytujące, ale tym samym nieco krępujące. Z jednej strony pieszczota na skórze powodująca gęsią skórkę, wilgotnienie ust, a z drugiej czerwony odcisk dłoni oraz jakże przyjemny szum (otępienie) w głowie. Piekący ból policzka... miód i wanilia!
Pierwszy raz zastanawiał się, co powinien zrobić. Zazwyczaj jakoś intuicyjnie to wszystko szło (raczej - płynęło).
Miau, miau - dlaczego Renard nigdy nie kupił mu kotka? Zawsze chciał takiego czarnego, z którym pijałby mleczko z miseczki.
Odchrząknął tę absurdalną myśl i instynktownie chwycił z powrotem zimny nadgarstek Melanii.
Zza półprzymkniętych z szoku powiek zauważył, że Melania się uśmiechnęła. Uspokoił się więc nieznacznie, biorąc jeden porządny wdech.
Nie wiedział, co powiedzieć. Co zrobić. Kompletnie!
- Miau!! - miauknął głośno, patrząc skundlonym spojrzeniem na kobietę, jednocześnie gładząc szorstką skórą rękawiczki ramię Fabiana.
Po czym polizał palec Melanii, wtuliwszy policzek w grzbiet trzymanej mocno dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Melania Butler

avatar

Liczba postów : 95
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Wrz 12, 2010 12:54 am

Strząsnęła głowę Oscara ze swojej ręki, zarazem wstając z ławki. Była lekko zdziwiona reakcją Oscara. Nie chodzi o to, zachował się dziwacznie - z tym miau, ale że nie zachował się jak inni. Melania nie pierwszy raz uderzyła mężczyznę w twarz. Zdarzało się to już wcześniej i zazwyczaj odchodzili skuleni gdzieś daleko, daleko, żeby wypłakac się w samotności. Czy co tam robią prawdziwi mężczyźni, kiedy nikt nie patrzy.
Miała dośc tej dziwnej zabawy. Czuła się zmieszana i dodatkowo zła. Głównie na siebie. A powód był jeden: starała się byc miła. Po co? PO CO?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Wrz 12, 2010 12:24 pm

Oscar zareagował błyskawicznie, mocno chwytając ją za talię i ciągnąc z powrotem. Nie udało się - Melania, zamiast na miejsce obok, wylądowała ciężko na inkubich kolanach, przyciskana do męskiej piersi dużo silniej niż wypadałoby dżentelmenowi.
- Proszę, Melanio, uśmiechnij się dla mnie, uśmiechnij się do świata. W końcu jesteś słońcem tego miasta, prawda? - wyjęczał proszalnie do jej ucha, wtulając piekący policzek w aksamit włosów kobiety. - Słońce nie może przestać świecić, inaczej wszystko... pff, rozpadnie się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fabian Reid
Admin
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 07/08/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Wrz 12, 2010 8:09 pm

Fabian wyrzucił ramiona w powietrze, jakby wzywał niebiosa. Co-za-ludzie, co-za-ludzie.
- Melanio, kochanie, zepsułaś wszystko swoim melodramatycznym pokazem zazdrości. Jesteście pojebani i absurdalni - zakończył stanowczo, wyciągnął z kieszeni papierosa i wrócił do swojej ulubionej rozrywki poobiedniej - układania w główce scenariuszy masowej destrukcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Melania Butler

avatar

Liczba postów : 95
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Plac zabaw   Nie Wrz 12, 2010 8:45 pm

Melania odepchnęła od siebie Oscara z całej siły i wstała.
- Nie, nie mam ochoty się uśmiechac - powiedziała. Po chwili przeniosła wzrok na Fabiana. Patrzyła na niego chwilę i nic nie mówiła. Złośc buzowała w niej tak mocno, że nie mogła opanowac drżenia rąk. Jakieś żarty? Bo to chyba niemożliwe, żeby ktoś się tak zachowywał. - Fabianie - powiedziała, biorąc głęboki wdech. - Jesteś strasznych dupkiem, egocentrykiem i właśnie przed chwilą przestałam byc dla ciebie miła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oscar

avatar

Liczba postów : 149
Join date : 31/08/2010

PisanieTemat: Plac zabaw   Nie Wrz 12, 2010 9:23 pm

Oscar zmarszczył brwi, dotykając w zamyśleniu zmarszczek, które teraz rysowały się na jego czole głęboką czernią. Ludzie (czy tam prawie ludzie) są nieznośni. Chcą jednego, myślą o jednym, nie mogą żyć bez tego jednego, ale wolą się okłamywać. Bo cywilizacja, religia czy inna bzdura powiedziały, że to be. I tak im zostało.
Nawet jeśli utrzymują, że buntują się przeciwko cywilizacji, pragną tylko jednego (jego - Oscara, który zrobi dla nich wszystko).
Dlatego też inkub wstał gwałtownie, zatrzymując Melanię zaciskając pięść na jej złotych włosach, wlokąc do siebie. Potem podniósł za blond czuprynę Fabiana z ławki. Zderzył ich głowami tak, by dotknęli swoich ust.
- Macie się pocałować! - zawyrokował z tryumfalnym uśmiechem mistrza lalek. - I nic mnie nie obchodzą wasze... słowa - ostatnie wypluł z obrzydzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac zabaw   

Powrót do góry Go down
 
Plac zabaw
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Plac zabaw
» Opustoszały plac zabaw
» Czerwony pokój zabaw
» Plac przed Akademikiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: