Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Claudii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Mieszkanie Claudii   Sro Lip 21, 2010 7:19 pm



Mieszkanie Claudii znajduje się na ostatnim piętrze "Gaudium". Jest to jej prywatne zacisze, do którego wstęp mają nieliczni.

Sypialnia


Salon


Łazienka


Kuchnia


Pełny dostęp do mieszkania mają:
- Kucharz Vern, który jest do dyspozycji kobiety prawie 24 godziny, a jeżeli go nie ma to zawsze zostawia pełną lodówkę smakołyków.
- Pokojówka Mya, która przychodzi co drugi dzień o godzinie 13 i nigdy nie zostaje dłużej niż do 17.
- Akemi - kurtyzana, zaufana osoba Claudii i jedyna,po za właścicielką, która posiada klucze do mieszkania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Lip 23, 2010 1:41 am

Trzymała go swą delikatną dłonią prowadząc do pokoju. Był oszołomiony całą
sytuacją. Schodów na najwyższe piętro była ogromna ilość, a ona nie
marnowała czasu. W trakcie wchodzenia zdążyła ściągnąć z niego część
garderoby i rozpalić na tyle, by zapomniał o całym świecie i skupił się
na niej i tylko na niej.
W końcu dopadli drzwi mieszkania wpadając do przedpokoju. Trzymał ją w swych silnych ramionach i namiętnie całował. Uwolniła się z jego objęć i poprowadziła do sypialni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Lip 23, 2010 1:58 am

Wciągnęła go do sypialni i pomiędzy szybkimi i namiętnymi pocałunkami zdjęła z niego koszulkę, a potem popchnęła na łóżko. Usiadła na nim okrakiem i zatopiła się ponownie w jego ustach. Poczuła jak jedwabny szlafrok całkowicie z niej spada, a dotyk zimnego materiału na plecach został zastąpiony ciepłymi i silnymi dłońmi mężczyzny, które błądziły po jej skórze.
Delikatny dreszcz przeszedł przez jej ciało i uśmiechnęła się do siebie nie przerywając pocałunku. Bardzo szybko zabrała się do rozpinania paska u spodni czując, że nie ma po co dłużej zwlekać. Od dłuższego czasu i tak wiedziała, że jest gotowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Lip 23, 2010 2:17 am

Zręcznym ruchem ściągnęła jego jeansowe spodnie i rzuciła gdzieś w bok. Robiła to niepierwszy raz i miała w tym wprawę. On zaś gładził szorstkimi rękoma jej delikatną skórę. Zapach jej ciała wzbudzał w nim nieopisaną rozkosz. Oliwkowe oczy hipnotyzowały go, a pocałunki sprawiały, że po jego ciele przechodziły dreszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Lip 23, 2010 2:40 am

Przez chwilę masowała dłonią jego nabrzmiała męskość przez materiał bokserek po czym ich też się pozbyła. Nie miała ochoty na więcej gry wstępnej, czułości czy diabli wiedzą jakie inne, nudne czynności. Powolnym i zmysłowym ruchem wbiła się na niego i jęknęła przeciągle z zadowoleniem czując go w sobie.
Zacisnął dłonie na jej okrągłych biodrach i przymknął oczy wydając z siebie ciche westchnienie rozkoszy. Nie kazała mu długo czekać, bo już po chwili zaczęła wykonywać powolne i głębokie ruchy, które z każdą sekundą stawały się coraz szybsze. Zawisła nad nim i wbiła się w jego wargi odbierając powietrze, które łapał tak łapczywie. Poczuła jak dłonie zaciskają się na rytmicznie ruszających się pośladkach i przygryzła mocno jego dolną wargę, aż w ustach poczuła słodki smak krwi.
Chwycił ją za włosy i szybkim szarpnięciem odgiął jej głowę do tyłu.
Zaśmiała się czerpiąc przyjemność z bólu jaki jej sprawił. Zwiększyła intensywność ruchu bioder zaciskając się jednocześnie na jego męskości w sposób tylko sobie znany, sprawiając, że puścił jej włosy i jęknął głośniej niż zamierzał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Lip 23, 2010 2:49 am

Ten seks był czymś więcej. Czymś, czego on jeszcze nie doświadczył. Kochał się z wieloma kobietami, lecz ona była najlepszą artystką w tej dziedzinie. Usidliła go i dała więcej rozkoszy niż wszystkie inne razem wzięte. W taki sposób mógł płacić za każdą informację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Lip 23, 2010 6:23 pm

Leżała na brzuchu przykryta do połowy kołdrą. Poruszyła się lekko i już wiedziała, że jest jej niewygodnie. Nie lubiła jak zostawali do rana nawet jeżeli to był Victor. Jęknęła w duszy przypominając sobie, że tak szybko się go nie pozbędzie, bo jest jeszcze mu winna informacje.
Podniosła powieki i odwróciła się w jego stronę. Chwilę wsłuchiwała się w miarowy oddech po czym położyła delikatnie głowę na jego piersi i wplotła palce w ciemne włosy mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Lip 23, 2010 6:34 pm

Leżał z zamkniętymi oczami. Czuł jej oddech na swojej piersi. Nie chciał jeszcze jej opuszczać, ale musiał to zrobić. Informacje - po to tu przyszedł. I po to by ją zobaczyć także. Wiedział o tym dobrze, jednak uczucia, która nim miotały starał się stłumić w sobie. Podniósł powieki i spojrzał na nią. Była piękna.
- Dzień dobry. - przywitał ją krótkim pocałunkiem. - Wyspałaś się?
Wstał i zobaczył, że jego rzeczy leżą poskładane obok łóżka. Założył koszulkę i uśmiechnął się do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 5:40 pm

Przeciągnęła się leniwie, rozkładając na całym łóżku. Podniosła się i pociągnęła mężczyznę do siebie tak, że usiadł z powrotem na materacu. Objęła go z tyłu za szyję i oplotła w pasie nogami. Pocałowała w policzek i położyła brodę na jego ramieniu.
- Wyspałabym się lepiej gdybym się bardziej zmęczyła w nocy... - Uśmiechnęła się i ugryzła go lekko w ucho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 5:57 pm

Uśmiechnął się do niej szeroko i pogładził ręką po policzku. Uwolnił się z objęć i obrócił się w jej stronę. Całował ją namiętnie i przesuwał dalej w głąb łóżka. Nachylił się nad nią i szepną miękkim głosem do ucha:
- Wciąż Ci mało moja droga?
Po tych słowach zaczął przesuwać palcami po jej udach i smagać ustami szyję. Namiętny i delikatny bardziej ją podniecał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 6:53 pm

Uśmiechnęła się z satysfakcją i wplotła palce w jego włosy. Oplotła go nogami i przyciągnęła bliżej do siebie. Pocałowała go delikatnie czując, że na jej ciele pojawia się gęsia skórka pod wpływem jego dotyku. Już miała posunąć się dalej, gdy rozległo się pukanie do drzwi. Spojrzała w ich stronę i zobaczyła stojącą ze spuszczoną głową, Akemi.
Kobieta westchnęła, zrzuciła z siebie Victora i wyszła z sypialni zakładając po drodze czarny, satynowy szlafrok. Wróciła po chwili i weszła na łóżko. Położyła się na boku opierając głowę na ręce.
- Będziemy musieli dokończyć kiedy indziej. - westchnęła. - Masz ochotę na śniadanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 7:31 pm

Zatopił się jeszcze raz w jej ustach. Rozkoszował się chwilą.
- Z tobą zjem bardzo chętnie. - zaśmiał się. - Ktoś nam będzie towarzyszył?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 7:50 pm

Odwzajemniła pocałunek z wielką przyjemnością.
- Nie, będziemy sami, ale nie mamy wiele czasu.
Zeszła niechętnie z łóżka i dała mu do zrozumienia, że też ma się zbierać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 7:57 pm

Wstał z łóżka i zaczął się szybko ubierać. Wiedział, że to pewnie kolejny, niecierpiący zwłoki klient. Pohamował złość. W końcu przyszedł tu tylko po informację.
- Jestem gotowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 8:32 pm

Nie odpowiedział od razu. Nalał sobie kawy. W zamyśleniu posłodził ją pięcioma łyżeczkami cukru. Chwycił automatycznie nóż i rozsmarował truskawkowy dżem na omlecie. W końcu spojrzał na nią.
- To dobrze. - uśmiechnął się sztucznie. - Mów co to za plotki i już ci nie przeszkadzam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 8:41 pm

Przez chwilę zastanawiała się nad wyborem konfitur po czym zrezygnowała i sięgnęła po kiść winogron. Zjadła kilka jasnych, winogronowych jagód i spojrzała na mężczyznę.
- Krążą pogłoski o dziwnych przemianach... Już kilka razy słyszałam jak co poniektórzy rozmawiają o dziwnych wydarzeniach i postaciach. Nie wiem dokładnie o co chodzi, bo mnie to nie interesuje, ale słyszałam, że za tym wszystkim stoją wampiry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 8:54 pm

Znów milczał. Nie ruszył ani kawy, ani omleta. Wstał i nałożył na siebie swój długi płaszcz. Zasunął za sobą krzesło i wyjął z kieszeni paczkę papierosów. Wysunął z niej jednego i włożył go do ust. Sięgną po srebrną zapalniczkę. Chwilę później rozkoszował się dymem. Spojrzał na Claudie piwnymi oczami, ale nie było w nich już tego ciepła. Podszedł do niej i pocałował na pożegnanie. Odwrócił się i bez słowa podszedł do otwartego okna. Sekundę później wyskoczył i zniknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sob Lip 24, 2010 8:58 pm

Uniosła brwi ze zdziwienia i pokręciła głową z dezaprobatą. Machnęła ręką i sięgnęła po omleta. Śniadanie nie mogło już dłużej czekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Lip 27, 2010 12:31 am

Siedział na stoliku do kawy przysuniętym do dużego okna wychodzącego na główną ulicę, wpatrując się w szary, melancholijny krajobraz na zewnątrz. Wtulił policzek w miękką zasłonę i powoli dawał się uwieść apatycznemu nastrojowi popołudnia. Przewracał w szczupłych palcach perły naszyjnika, który znalazł rzucony gdzieś na kanapie. Jego wzrok nabiegł szybko mgłą, a ruchy stały się szybkie, bezmyślne, mechaniczne, bo Vincent starał się zrozumieć wszystko to, co wydarzyło się w ciągu zaledwie kilku dni.
Był skołowany - czuł to tępym bólem w skroniach, a cierpienie potęgowały tylko liczne sińce na twarzy.
Doskonale wiedział, że Renard nigdy nie miał w zwyczaju powiadamiać kogokolwiek o swych iście wyrafinowanych, wampirzych planach, jednak tym razem... po prostu go zostawił. Kiedy tylko ta myśl wypłynęła na wierzch, miliony następnych zakotłowały się i zahuczały w obolałej głowie Vincenta. Zmrużył powieki - nie potrafił tego ułożyć, domyślić się, co też Renard planował. Przecież nie mogło chodzić o ten przeklęty nóż! Na bogów!...
Znudził się.
Czując, że nie da rady uchylić dwóch powiek na raz, uniósł jedną po to, by zauważyć, iż właścicielka domu właśnie powróciła z tym Facetem od Trunków. Błyskawicznie zerwał się z miejsca, układając meble i rzucając kolią w kanapę.
Bał się jej. Bał się panicznie - w jej oczach czaiła się nieobliczalność, dzikość, a gesty, ruchy, uśmiechy świadczyły tylko o doszczętnym zepsuciu... duszy? W każdym razie czegoś, co tam chowała.
Błyskawicznie przebiegł przez wystawnie urządzony salon do kuchni. Człowiek, którego najwidoczniej sztuka gotowania usidliła w tym urokliwym pomieszczeniu, przynajmniej częstował go gorzką czekoladą (zapewne przeznaczona była na jakiś wyszukany deser). Chocolat noir... Tak, to jedyna jasna strona nagłej przeprowadzki.


Ostatnio zmieniony przez Vincent dnia Czw Lip 29, 2010 11:46 am, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Lip 27, 2010 1:02 am

Weszła do mieszkania i pokazała Tristanowi gdzie ma postawić pudełka. Poczekała aż wyjdzie i przeciągnęła się leniwie idąc do salonu. Gdy znalazła się w pomieszczeniu zdała sobie sprawę, że meble są nieznacznie poprzesuwane. Już chciała kogoś o to opieprzać, gdy przypomniała sobie o swoim gościu. Złość całkowicie jej minęła, poszła po fiolkę z czarnym płynem i weszła do kuchni.
Vincent siedział przy stole popijając coś z porcelanowej filiżanki. Po zapachu poznała, że to czekolada. Uśmiechnęła się do chłopaka i podeszła do Verna. Podniosła jedną z pokrywek i napawała się zapachem potrawy aż w końcu nabrała trochę sosu na palec i spróbowała. Mruknęła z zadowoleniem i pocałowała kucharza z uznaniem w policzek. Podeszła do stołu, przy którym siedział chłopak i postawiła przed nim butelkę.
- Wypijesz to jutro wieczorem, całe, bien? - Powiedziała łagodnie wpatrując się w błękitne oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Lip 27, 2010 1:29 pm

Gdy tylko weszła i rozniosła swoje ekskluzywne perfumy po najmniejszych zakamarkach pomieszczenia intensywnie pachnącym słodkościami, serce Vincenta zatrzepotało w piersi, nieprzyjemnie ocierając się o żebra. Spuścił wzrok, gdy podchodziła do kucharza, w nadziei, że nagle stanie się niewidzialny, a ona po prostu wyjdzie. Odkąd tutaj był starał się unikać jej jak ognia - ciekawe, czy demony plują ogniem, jak opowiadał mu ojciec? Ha! - jednak bardziej ciekawe, co by powiedział na to, że jego syn siedzi w kuchni tego samego, którym go straszył we wczesnym dzieciństwie?
Coś powiedziała, a kiedy tylko uświadomił sobie, że patrzy na niego i do tego wyciąga jakąś podejrzanie wyglądającą fiolę, zamarł. Patrzył na uosobienie zmysłowości, namiętności i wszystkiego, co zdecydowanie nie spodobałoby się Bogu z tępym wyrazem twarzy.
Wypijesz. Jutro. Wieczorem.
Zamrugał kilka razy, po czym na jego bladą, przezroczystą wręcz twarz spłynęło olśnienie, co przyniosło w niedługim czasie ulgę. Przeniósł ostrożnie wzrok na buteleczkę, tym samym chowając dłonie pod stół (najczystsza nadzieja przemknęła przez popielatą głowę - może nie zauważyła, że tak bardzo drżą?).
Czekała cierpliwie na reakcję, a on denerwował się tylko coraz bardziej.
Nie była to kawa, choć czarna ciecz przypominała ją nieco konsystencją. Ba!, zapewne nie było to nic, co znał świat ludzki. Ale wiedział, że i tak nie ma wyboru - albo wypije to samodzielnie, albo ona osobiście wleje mu to prosto do gardła, a usta otworzy mu ten mężczyzna, który z nią wrócił.
- Dlaczego? - zapytał z silnym, francuskim akcentem. Wczoraj rozmawiała z nim jeszcze po francusku, a dzisiaj rano? - po prostu przestawiła się na angielski!
Jego mózg parował wzywając: AU SECOURS!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Lip 27, 2010 1:40 pm

- Obiecałam panu Renardowi, że włos ci z głowy nie spadnie. Jutro jest orgia, będzie tu bardzo dużo dziwnych i pokręconych istot, a zwłaszcza wampirów. Ten napój ochroni twoją piękna skórę i słodką krew przed ich plugawymi zębami. - Uśmiechnęła się ciepło i podsunęła bliżej buteleczkę. - Nie chcę cię otruć, byłaby to zbrodnia wszech czasów! To dla twojego dobra, wierz mi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Lip 27, 2010 1:47 pm

Kiedy tylko się uśmiechnęła, kącik ust chłopca automatycznie powędrował do góry. Przerażało, jak reaguje na nią jego ciało.
Ale...
Za szybko, za szybko, za szybko! Po słowie "Renard" Vincent praktycznie przestał słuchać. Obiło mu się jeszcze o uszy tak często słyszane w tym mieście "zbrodnia" i "wampirów". Ale... "Renard". Musi wiedzieć, w jakim kontekście to powiedziała! Potem może wypić, co tylko zechce.
- Je ne comprends pas.Parlez plus lentement, s'il vous plaît? - Zmieszał się. - Mniej szybko? Bien?



Ostatnio zmieniony przez Vincent dnia Czw Lip 29, 2010 11:49 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Lip 27, 2010 1:58 pm

Uśmiechnęła się rozbawiona i pogroziła palcem wskazującym.
- Mówimy po Angielsku. Odgórne zalecenie pana Renarda. - Powiedziała powoli.Otworzyła już usta żeby powtórzyć, ale zawahała się. Przez chwilę układała sobie odpowiednie słowa w głowie po czym powiedziała:
- Będziesz bezpieczny jak to wypijesz. Nikt ci nie zrobi krzywdy, obiecuję.
Położyła otwartą dłoń na blacie jakby na znak zgody, jakby pokazywała dzikiemu kotu, że nie ma nic do ukrycia i nie chce go zranić. Spojrzała w błękitne tęczówki i wywołała ciepły, matczyny uśmiech na swoich ustach.
- I przestań się już trząść, nic ci się nie dzieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Lip 27, 2010 2:18 pm

Wziął od niej fiolkę, czując jak tonowy ciężar przygniata mu klatkę piersiową. Powstrzymał zamaszyste załamanie rąk i łzy dławiące gardło. Uśmiechnął się mało przekonywająco do gorącej czekolady. Gładził palcem zimne, parzące wręcz, szkło, walcząc przez chwilę ze sobą.
Cóż szkodzi? Powiedziała, że nie zrobi mu krzywdy.
- Renard! - zawołał trochę gwałtowniej niż zamierzał. Demonów lepiej nie prowokować w ŻADEN sposób. Nawet jeśli są miłe. Odezwał się instynkt samozachowawczy Vincenta.
Zawrócił ją w drzwiach. Uniosła brwi w oczekiwaniu.
Po angielsku... Mówić po angielsku.
- Mówić - zaczął kulawo, wahając się. - Hm... Mówić on więcej? O mnie?
Język angielski jakoś nie chciał przechodzić przez jego gardło, Vincent prawie że pluł słowami przy odruchu wymiotnym. Zupełnie jakby się dusił i walczył z całych sił o choć odrobinkę tlenu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Claudii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: