Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Claudii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Lip 30, 2010 2:07 am

Odetchnął. Rozejrzał się po pokoju, wołając swojego Boga. Niech nic się nie stanie!
- Ojcze nasz, któryś jest w Niebie... - zaczął mamrotać, szukając czegoś po kieszeniach swoich spodni.
Bo jeśli się stanie - umrze i pójdzie wprost do ognia piekielnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 03, 2010 1:39 am

Śniły mu się pająki. Przędły nici na jego skórze (niczym Mojry), sklejając ze sobą członki. Czuł mrowienie pod skórą. Ich cienkie nóżki przebierały, przebierały aż do krwi. Srebro pajęczyn lśniło w słońcu.
(Renard zawsze mówił, że uwielbia jego złote, pachnące żółtymi promieniami ramiona)
Wielookie mówiły, że to jego wina - mógł postąpić tak, jak chciałby Renard. Nic by się nie wydarzyło. Pająki nie uwiłyby sobie gniazda w jego korze mózgowej.
Wciąż oślepiony jaskrawym światłem łazienki, wciąż krwawiący, wciąż uśmiechnięty do wspomnienia toskańskiej piwnicy - nadal umierał.
Choć płomyk na szafce coś nie chciał zgasnąć. Dlatego też niektórzy wolą elektryczność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 03, 2010 12:16 pm

Podążał jego śladem. Czuł w powietrzy coś więcej niż tylko wampira. Wciąż nie wiedziała co to takiego, ale wiedział, że idzie po Vincenta. Nie chciał żeby ten młody chłopak stał się przynętą. Jeśli coś mu się stanie to będzie moja wina. Wymacał w malutkiej kieszeni szklaną fiolkę. Uśmiechnął się sam do siebie. Podążając za tajemniczym wampirem dotarł do Gaudium. Zobaczył, że okno w pokoju Claudii jest otwarte, ale nikogo tam nie było. Jego cel wszedł do środka. Victor postanowił przemknąć się przez okno mieszkania właścicielki. Czekało go nie lada wyzwanie, ale musiał działać z ukrycia. W połowie drogi specyfiki zaczęły działać. Ostatnie piętra pokonywał z łatwością. Wszystkie zmysły, a także tężyzna fizyczna poprawiły się. W oczach było więcej dzikości niż zazwyczaj.
Po chwili stał na parapecie. Zobaczył leżącego na łóżku chłopca i Claudię. Nie było czasu. Podbiegł nie tłumacząc nic kurtyzanie. Wyciągnął fiolkę i całą zawartość wylał na ranę.
- Będziesz żył Vincenciku. - szepnął. - A teraz leż spokojnie.
Pogładził chłopca. Wstał i odszedł kawałek.
- Gdzie on jest?! - krzyknął do Claudii. - Gdzie on jest do cholery?!
Nie panował nad sobą. Drżącymi rękami wyjął papierosy. Odpalił szybko jednego i zaciągnął się mocno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sro Sie 11, 2010 2:14 pm

Nie do końca wiedziała co się właśnie stało, ale gdy zobaczyła palącego papierosa Victora spochmurniała jeszcze bardziej.
- Co ty tu robisz?! - syknęła - Co mu dałeś?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sro Sie 11, 2010 2:23 pm

- Truciznę, wiesz? - rzucił jej zimne spojrzenie. - Właśnie ratuję mu życie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sro Sie 11, 2010 2:32 pm

- Obyś miał rację.- Wstała z łóżka i wypchnęła Victora z pokoju zostawiając za sobą otwarte drzwi do sypialni.
- To wszystko twoja wina! - krzyknęła gdy znaleźli się w salonie.- Niepotrzebnie pozwalałam ci z nim rozmawiać. Jak ty się w ogóle o nim dowiedziałeś?! Koniec z dostarczaniem informacji! Masz chyba za długi język do tej roboty, do cholery!
Chodziła zdenerwowana rzucając mężczyźnie piorunujące spojrzenia. Będzie miała ogromne kłopoty jak dzieciak wykituje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sro Sie 11, 2010 3:40 pm

- Stul się! Ratuję mu życie!
Zaciągnął się tak, że zapiekło go gardło.
- Dowiedziałem się więcej od mało znanych mi ludzi niż od ciebie, więc skończ! Nie potrzebuję ciebie i twoich informacji! Szczególnie ciebie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sro Sie 11, 2010 4:57 pm

Podeszła do niego i wymierzyła mu siarczysty policzek.
- Skoro nie jestem ci potrzebna to po jaką cholerę ciągle tu przychodzisz. co? - wysyczała patrząc mu w oczy. - Łowca snów. pół demon od siedmiu boleści. Obyś mu pomógł, bo jak nie to cały tabun piekielny nie pomoże tobie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Sro Sie 11, 2010 11:42 pm

Jego twarz nawet się nie odchyliła, nie bronił się.
- Nie! Nie jesteś mi potrzebna. Do niczego! - rzucił jej lodowate spojrzenie. - Pomoże mu! Na pewno ten środek zdziała więcej niż ty!
Co ja w tobie widziałem.
Był wściekły jak nigdy dotąd.
- Znalazła mi się demonica, dziwka! Nie mogę na ciebie patrzeć.
Splunął na podłogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 1:18 pm

Uniosła brwi w zdziwieniu i po chwili wybuchła szczerym i dźwięcznym
śmiechem. Rozsiadła się wygodnie na sofie i zapaliła cygaretkę.
- Drogi Victorze - zaczęła rozbawiona - powinnam obrazić się za tą "dziwkę". Zdecydowanie wolę określenie "kurtyzana".
Wypuściła dym nie spuszczając mężczyzny z oczu.
- Wiedziałeś kim jestem, ale przychodziłeś. Pretensję możesz mieć jedynie do siebie i do "prezesa" - spojrzała wymownie na jego kroczę i
zaciągnęła się papierosem.
- Jesteś taki pociągający jak się złościsz... - westchnęła wypuszczając dym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 1:31 pm

- Nie ma w tym nic zabawnego. - kamienna twarz nie zdradzała już nic. - Idę stąd. Pilnuj swojego Vincencika.
Poprawił płaszcz i wyciągnął z niego paczkę papierosów. Srebrna zapalniczka zalśniła w jego rękach, płomień. Zaciągnął się i wypuścił dym.
- Żegnaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 1:36 pm

- Eh, Victorze i po co tyle dramatyzmu? - Wstała i podeszłą do niego. - Zrobisz co będziesz chciał, ale nie ukrywam, że będziesz tu zawsze mile widziany. - Uśmiechnęła się patrząc mu w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 1:37 pm

Odszedł od niej kilka kroków.
- Nie mam zamiaru więcej tu przychodzić. - posłał jej lodowate spojrzenie. - Nigdy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 1:52 pm

- Jesteś pewien, że tego chcesz? Poza tym czy ty w ogóle wiesz czego chcesz? Nawet nie wiem co cię tak zdenerwowało, mówiąc między nami... Źle ci tutaj?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 1:56 pm

- Zaczynając od seksu ze wszystkimi po kolei, kończąc na obrażaniu mnie, uderzeniu mnie w twarz i nie podziękowaniu za pomoc to zupełnie nic. - odwrócił głowę w drugą stronę.
Nie mógł na nią patrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 2:01 pm

Zaśmiała się.
- Wiesz kim jestem, Victorze, dlatego tym bardziej dziwi mnie twój pierwszy zarzut, który jest bezpodstawny, oczywiście. Nie sypiam ze wszystkimi, a tylko z wybranymi. Poza tym nie wiem czego ode mnie oczekujesz, wierności? Ode mnie?! Wiesz jakim jestem demonem, chyba sam nie wierzysz w swoje nadzieje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 2:05 pm

- Nie mam już żadnych nadziej. - powiedział to jakby nie do niej.
Irene... Jak mi cię teraz brakuje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 2:14 pm

- Wróć do mnie jak ci przejdzie. - westchnęła i usiadła z powrotem na sofie. - Jesteś pewien, że ten specyfik mu pomoże? Jakieś dalsze zalecenia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 2:20 pm

- Powiedziałem i zdania nie zmienię. A co chłopca, powinien się sam wybudzić za jakiś czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 2:28 pm

- Szkoda... - westchnęła i wstała z miejsca podchodząc do otwartych drzwi sypialni - Doprawdy wielka szkoda...
Przez chwilę patrzyła na pogrążonego w niespokojnym śnie Vincenta po czym odwróciła się i podeszła do mężczyzny.
- Lubię cię Victorze, naprawdę... - uśmiechnęła się ciepło, kładąc dłoń na jego policzku. - Mam nadzieję, że ci się odmieni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 2:35 pm

Chwycił jej dłoń i odsunął od siebie.
- Żegnaj.
Pierwszy raz na jego twarzy nie gościł ni cień uśmiechu. Podszedł do okna i wyskoczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Czw Sie 12, 2010 2:41 pm

Czuł tylko swoją nagość i ohydne mrowienie na całej powierzchni obolałej skóry. Być może miał kości na wierzchu, ale nie był do końca pewien. Potem zachłysnął się dziwnym posmakiem w ustach, zadziwił się ogromem czarnej przestrzeni, po czym w końcu, po wielu latach mordęgi, uchylił powieki. Krztusząc się palącą gardło substancją, niemalże rozerwał sobie płuca, kiedy dotarło do okaleczonego mózgu, iż nic nie widzi.
Czyżby to kolejny etap spadania do Piekła?
Ale poczuł. Poczuł aksamitną miękkość pod zaciśniętymi konwulsyjnie dłońmi, pod ślizgajacymi się stopami. Łykał wciąż zachłannie powietrze, przez co szumiało mu w uszach, a przez szum nic nie słyszał. Nie mógl też mówić, bo zaczął wymiotować czarną substancją. A jego ciało było zbyt ciężkie, ręce za moment miały się złamać pod naporem korpusu, a głowa odpaść i potoczyć się pod łóżko.
Musiałby jej szukać pod łóżkiem demona... a przecież to demony wychodzą spod łóżek. Byłoby nierozsądnym, by dziecko samo szukało ich pod łóżkiem. Ale z drugiej strony... głupio wyglądałby bez głowy.
Nadal wymiotował? Czy już skończył?
Miał lepkość między palcami. Czuł twardą skorupę na szyi, kruszyła się boleśnie przy każdym ruchu. Zamarzał - przypomniał sobie, że pewnie zaszkodziła mu ta substancja na wampiry, którą otrzymał od Claudii. Claudia... ciekawe, co z nim zrobi, kiedy dowie się, że zwymiotował w jej mieszkaniu, w jej sypialni, w jej łóżku. Co tutaj robił?
Uchylił znowu powieki, znowu ciemno. Przejdzie. Do wesela się zagoi.
Upadł w końcu we własne wymiociny, śmiertelnie wręcz zmęczony. Oddychał prawie spokojnie. A w gorączce wyobraźni przesuwały mu się przed oczami kawałki gorzkiej czekolady.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 13, 2010 12:16 pm

Weszła do sypialni i skrzywiła się - narobił bałaganu.
Stanowczo nie będzie mieć dzieci w żadnym przyszłym stuleciu.
Zawołała Akemi i obserwowała Vincenta oceniając czy jeszcze żyje, czy są to drgawki agonalne. Kiedy kurtyzana przyszła i zobaczyła w jakim stanie jest Vincent spojrzała wymownie na Claudię.
- Stanowczo za mało mi płacisz. - stwierdziła sceptycznie - Zatrudnij opiekunkę, czy coś.
Kobieta tylko machnęła ręką.
- Weź go ogarnij i wybadaj czy jeszcze żyje czy już zdycha.
Kobieta tylko pokręciła głową z dezaprobatą i wyciągnęła chłopaka z wymiocin. Zaczęła wszystko sprzątać.
Claudia przez chwilę obserwowała całą operację po czym stwierdziła, że musi się napić i wyszła z sypialni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 13, 2010 6:27 pm

Poczuł znajomą marmurowość dłoni. Przecież nie pił, przecież był grzeczny, nie zasłużył na karę. Pociągnęła go mocno za ramiona. Próbował wytłumaczyć, że to bolesne nieporozumienie, że tym razem naprawdę starał się nie narobić sobie kłopotów, ale z jego sklejonych czarnymi wymiocinami ust wydobywał się słaby jęk.
Wciąż zaciskał powieki.
Badała go. Sprawdzała puls, czyli serce. Sprawdzała oddech, czyli płuca. Próbowała zajrzeć do oczu, ale strach był dużo silniejszy od niej - musiałaby wydłubać mu gałkę oczną, żeby sprawdzić stan jego duszy... czy czegoś.
Znowu stalowe szpony pociągnęły go, z trudem utrzymał się na trzęsących nogach.
- Non!... rien de mal - westchnął, kiedy usłyszał plusk wody.
Ale woda była ciepła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 13, 2010 10:04 pm

Stanęła w progu łazienki i spojrzała na leżącego w wannie chłopaka. Wydawało się, że śpi. Rany na szyi były zasklepione jednak nadal był blady jak śmierć.
- To co? Już go sobie wyjmiesz? - Uśmiechnęła się Akemi stając koło kobiety.
Claudia spojrzała na nią wymownie i też się uśmiechnęła.
- Dobrze wiesz, że poradziłabyś sobie lepiej niż ja. - Kontynuowała kurtyzana.
- Wiem też, że ci płacę.
- Za mało, stanowczo za mało. - Odpowiedziała śpiewnie i wyszła z łazienki.
Claudia podeszła do wanny i usiadła na jej brzegu. Zanurzyła palce w ciepłej wodzie i przesunęła nimi delikatnie po ramieniu chłopaka. Potem pogładziła lekko jego policzek i westchnęła ni to z ulgą ni ze zmęczenia, ale ulżyło jej, że wszystko rozeszło się po kościach. Przynajmniej na razie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Claudii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: