Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Claudii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 13, 2010 10:17 pm

Był roztrzęsiony. Nie wiedział, co myśleć swoim obolałym, wyzutym ze wszelkich sił witalnych mózgiem. Czuł się tak, jakby ohydny potwór o czterdziestu czterech pazurach wystających z głowy zgwałcił każdy, najmniejszy!, zakamarek jego ciała, a potem jeszcze ciągnął go za koniem po całej powierzchni tego świata.
- Ja nic. To nie ja. Byłem dobry - mamrotał po francusku w swoje dłonie, którymi już mógł dosięgać twarzy. - Nie krzywdź mnie więcej, proszę, proszę, proszę...
Czuł ohydę wymiocin pod językiem, ale ciepła woda i delikatne palce na skórze były raczej przyjemne.
Brązowa skorupa na szyi i ramieniu niemal wypłukała się, odsłaniając białą bliznę po zerwanych naczyniach krwionośnych, wyszarpanej zębami skórze. Już nie czuł bólu - tylko potworne zmęczenie, otępienia i ćmiącą migrenę. Nadal bał się uchylić powieki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 13, 2010 10:41 pm

-Wiem, że nie ty. Nic nie zrobiłeś to był wypadek. - Zdjęła jego dłonie z twarzy i głaskała po wilgotnych włosach. - Ale już jest wszystko dobrze i zaraz poczujesz się lepiej.
Dotknęła miejsca, w którym jeszcze przed chwilą było wielkie ugryzienie.
Będzie blizna. A może nie?
Myśl o ponownym odwiedzeniu Ethana jakoś nie napawała ją optymizmem przynajmniej na razie. Czyżby znowu obowiązek przed przyjemnością?
Starzeję się...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 13, 2010 10:51 pm

Wypuścił ze świstem powietrze z płuc. Przełknął ślinę, próbując nawilżyć przepalone gardło i przełyk. Nie otwierał oczu.
- Renard. Wie? - zapytał cichutko, kuląc się w sobie.
Kręgosłup był niesamowicie ciężki - zginął się samoistnie, Vincent miał trudności z siedzeniem. Każda komórka zamykała metaforyczne oczy, czuł się ociężały. Im więcej myślał o tym, co się zdarzyło, tym ćmienie w skroniach stawało się dokuczliwsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pon Sie 16, 2010 9:09 pm

- Nie wie. - Westchnęła ciężko i wstała z miejsca. - Jeszcze.
Podeszła do umywalki i spojrzała w lustro. Chwilę przypatrywała się swojemu odbiciu po czym odwróciła się w stronę Vincenta.
- Starczy ci tej kąpieli czy jeszcze chcesz posiedzieć? - Zapytała obojętnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pon Sie 16, 2010 10:03 pm

O Boże! Vincent skulił się, jakby tym obojętnym tonem został co najmniej spoliczkowany.
- Nie, ja... chcę się położyć. Spać - wymamrotał do swoich trzęsących się, pomarszczonych dłoni.
Tak, Renard się dowie. To nie ulegało wątpliwości. Chłopiec chciał pomyśleć coś więcej niż te marne dwa zdania, jednak zakręciło mu się w głowie od zmęczenia. Dzięki temu w końcu uchylił powieki i jego mózg z tryumfem zarejestrował, iż widzi wszystko - no, może światło było zbyt jaskrawe.
Mrużąc oczy, chwycił się brzegów wanny, chcąc wyjść, jednak ręce okazały się zbyt słabe. Pośliznął się i upadł z powrotem do wody, na co Claudia zareagowała odwróceniem się od lustra (a przynajmniej tak mu się wydawało - być może to tylko wyobraźnia?). Zaczerwieniony i ze zmrużonymi oczami nie poddawał się jednak - coś poważnego, coś w środku buntowało się przeciwko tej... bezradności, ciągłemu poniżaniu się. Bo przecież to nie z jego winy. Ponownie chwycił się brzegów wanny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 1:11 am

Patrzyła przez chwilę jak próbuje się podnieść, aż w końcu podeszła do wanny u wyciągnęła do niego ręce.
Spojrzał na nią niepewnie, ale przyjął pomoc i, dość niezgrabnie, wyszedł z wanny. Owinęła go białym, puchatym ręcznikiem i zaprowadziła do sypialni.
Pościel była świeża i pachnąca, po bałaganie nie było nawet śladu. Odrobinę odgięta kołdra zachęcała, by się w nią zawinąć i zapaść w głęboki sen.
Chłopak położył się do łóżka, a Claudia usiadła na brzegu materaca. Gładziła go po włosach uśmiechając się, ale jej wzrok co i raz zatrzymywał się na bliźnie, która zaczęła ją niepokoić coraz bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 1:19 am

Vincent wtulił twarz w poduszkę, czuł jak pierzynowa świeżość zamyka mu oczy, kładzie błogi uśmiech na usta, zatapia przyjemnie umysł w białych obłoczkach marzeń sennych.
- Hm... - mruknął, kiedy gładziła jego czoło. - Opowiedz mi coś. Coś ładnego. Na dobranoc. Trochę jak dziecku.
Uśmiechnął się do słów, które wypowiedział. Na siatkówce oka Vincenta osiadło makabryczne wspomnienie dzisiejszego (d-z-i-s-i-e-j-s-z-e-g-o!?) wieczoru. Był ciekaw - to prawda - ale bał się zapytać. Poza tym - kto odpowiedziałby mu na pytania?
- Potrzebuję tego chyba... - mruknął jeszcze niewyraźnie.
Jak inaczej mógł ją zatrzymać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 1:27 am

- Hm... Chcesz bajkę na dobranoc? - zaśmiała się cicho. - Znam tylko prawdziwe historie.
Położyła się obok niego i wplotła palce w jasne kosmyki. Bawiła się nimi przez chwilę zastanawiając się, która historia może być odpowiednia. Pomyślała przez chwilę o Baronie von Steuben, ale zrezygnowała z tego pomysłu, bo opowieść kończyła się dość krwawo.
- A o czym lubisz słychać? Hm? - Przysunęła się bliżej obejmując go ramieniem w pasie i kładąc głowę na wysokości jego ucha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 1:36 am

Zaśmiał się słabo. Tak, wyszło dosyć niezręcznie, musiał przyznać.
- Lubię słuchać o morzu. Znasz historie o żeglarzach? I o słońcu... - wymamrotał bełkotliwie.
Powędrował sztywnymi palcami do rany na szyi, czując, że Claudia przygląda się jej. Zasłonił bliznę prawie całkowicie. Renard wpadnie w wampirzy szał, kiedy się dowie, że musi robić wkłucia w żyłę jeszcze raz - biedak, tak bardzo się napracował, by miało to estetyczny wygląd.
Vincent tak myślał chwilę, potem jego myśl złączyła się z drugą, pozornie niezwiązaną z pierwszą, po czym:
- Przepraszam, pewnie masz dużo zajęć, nie chciałem cię zatrzymywać - dodał bardziej rozbudzonym głosem. Bez tej słodkiej pajęczyny otępienia sklejającej podniebienie.
Kłamca. Manipulator i kłamca!
Bo nie puszczał jej dłoni, którą złapał nie wiadomo kiedy w zasadzie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 1:48 am

Pocałowała go w skroń i wśliznęła się pod kołdrę. Westchnęła błogo i zamknęła oczy cały czas przytulając się do chłopaka.
- Dzisiaj już nic nie robię i nigdzie nie idę. Mam dość. Chce mi się spać i w ogóle...
Pierwszy raz od dłuższego czasu poczuła się psychicznie zmęczona i fakt, że leży w łóżku napawał ja wielką radością.
- O morzu i słońcu, mówisz? Może być Egipt? Tam było najwięcej słońca, a i morze się znalazło. O! Albo o hiszpańskim piracie? Co wolisz? Dużo nie pływałam, a podróże z Anglii do Francji były nudne i monotonne...
Czuła jego ciepło i aksamitną skórę. Delikatny zapach niewinności i wciąż gdzieś ukrytego strachu pieścił jej zmysły sprawiając, że nie miała ochoty odsunąć się nawet na milimetr.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 1:58 am

Posunął się nieznacznie, bo resztką sił i świadomości, robiąc jej miejsce, jakby to ogromne, wygodne łoże było maleńką pryczą, na której spał wraz z ojcem. Wzdrygnął się mimowolnie z obrzydzenia, a zaraz potem, z pewnym namysłem, położył głowę na ramieniu Claudii - żeby nie pomyślała, że to jej się brzydzi.
Vincent miał czasami wrażenie, że życie jest ciut zbyt skomplikowane. Wszystko musiał przemyśleć, a czasem po prostu nie miał racji (lub zwyczajnie - czasu) - migrena tylko się nasilała.
- Hiszpania... tam jest ciepło - szepnął, zamykając oczy. Starając się oddychać normalnie i nie dać po sobie poznać, że to najcudowniejszy zapach, jaki kiedykolwiek wdychał. Że już grzał się w promieniach słońca, odwracał do nich twarz...
Kobiety były jak boginie - zdawać by się mogło, iż niedostępne, a oto tonął w ramionach jednej z nich. Życie było zdecydowanie zbyt skomplikowane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 2:08 am

Pocałowała go w głowę i przez chwilę zastanawiała się od czego zacząć.
- No więc pewnego razu musiałam popłynąć z Barcelony do Maroka... - Zaczęła opowiadać i uśmiechnęła się do siebie na wspomnienie tamtych wydarzeń i chwil.
Prawie nigdy nikomu nic nie opowiadała i gdy opowieść rozwijała się stwierdziła, że sprawia jej to nie małą przyjemność. Sama poczuła zapach morza i gorące promienie słońca na skórze. Przywołała w pamięci twarze ludzi, których już nigdy nie zobaczy i przypomniała sobie świat, który już nie istniał...
Czyżby poczuła ból przemijania? Wieczność zaczęła ciążyć? Nie dla niej, przynajmniej jeszcze nie teraz. Jak na razie zatopiła się we własnych wspomnieniach i nie planowała szybko z nich wychodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 2:15 am

Czuł piasek na skórze, sól morską na wargach, spalone słońcem ramiona, szum fal w uszach, włosy zniszczone przez pogodę, a w końcu uśmiech na twarzy. Uśmiech kołysającego się na tratwie świadomości, gdy wokół morze fantazji sennych.
Nie do końca zdając sobie sprawę, co robi, położył dłoń na udzie Claudii. Delikatnie, ledwie wyczuwalnie, przesunął samymi opuszkami w górę, podwijając sukienkę.
Klątwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 2:24 am

Poczuła jego palce na swoim udzie w chwili kiedy w swojej opowieści dochodziła do momentu jak jej hiszpański pirat postanowił wziąć ją siłą w swojej kajucie. Doszła do wniosku, że powinna trochę załagodzić ten fragment, dlatego zaczęła wymyślać na wpół erotyczną i zmysłową opowiastkę, aby opisać co działo się, gdy kapitan zdołał ją namówić do obejrzenia swoich map.
Zagłębiając się w opowieści zaczęła delikatnie błądzić palcami po jego szyi i ramionach.
Był taki słodki i delikatny...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 2:34 am

W momencie opowiadania, w którym główną rolę odgrywało pewne wytrzymałe płótno, kontynent Azji oraz drewniana noga, w tym, gdzie świńska skóra kamizelki kapitana ociera się o złoto ramy ogromnego lustra będącego jednym ze skarbów - odsunął rękę.
- Przepraszam - burknął, niszcząc cały klimat. Na powrót był w sypialni demona, a kajuta statki i wzburzone morze jeszcze tylko cieniem mieniło się w kąciku oka.
Pomyślał, że najwidoczniej oszaleje. Uderzyło mu do głowy gorąco.
- Przepraszam - powtórzył słabo - ale chyba pragnę cię pocałować, Claudio. Uważasz, że mógłbym?...
Przełknął ślinę, jednak nie było jej zbyt wiele w ustach Vincenta. Postanowił, że spojrzy w oczy kobiecie - spojrzał z niejakim zawstydzeniem, iż odnalazł w sobie tyle odwagi, by spróbować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 2:40 am

Wyrwana z opowiadania przez chwilę patrzyła na chłopaka jakby widziała go pierwszy raz w życiu. Dopiero po kilku sekundach dotarł do niej sens jego słów.
- Pocałować? - zapytała zdziwiona wciąż bujając się na granicy jawy i snu. - Możesz, oczywiście, jeżeli chcesz...
Uśmiechnęła się do niego wciąż próbując całkowicie powrócić do rzeczywistości co nie było tak łatwe jakby się wydawać mogło. Spojrzała w błękitne oczy i czekała na jego reakcję. Nie chciała nic mówić, ani się nawet ruszać. Był taki płochliwy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 2:54 am

Nie spodoba się jej! - wołał rozum, ale ciało nie chciało słuchać. Przecież nie umiesz! - drwił sobie nieprzyjemnie.
Vincent jednak, nie spuszczając intensywnego, uważnego wzroku, zahaczającego o oczy Claudii, uniósł się na łokciach, po czym spojrzał przelotnie na soczyste usta. Musnął palcami brzoskwiniowy policzek. Jeszcze raz uniósł na nią wzrok, jakby pytając o zgodę, a nie doczekawszy się odpowiedzi - dotknął wargami jej wargi. Przerwał gwałtownie - wystraszony. Spojrzał w oczy demona. Potem zebrał się w sobie i pocałował ją. Nie tak jak do tej pory - pocałował ją jak mężczyzna kobietę. Tak, jak widział na starych filmach, tak jak całował ją dziesiątki razy w swoich snach. Nie do końca rozumiał, co się dzieje, ignorował wszelkie impulsy, starał się nadążać za samym sobą, pragnął zapamiętać ten dziwny smak, by później móc, w zaciszu sypialnianym, rozpamiętywać go i powtarzać w myślach: pocałunek smakował jak maliny, jak czereśnie, jak truskawki. Ale był to dziwny smak. W końcu zawadził niezdarnie zębem o jej, tracąc rytm; rozum kazał się wycofać i zawstydzić, jednak coś ciągnęło go do tych ust.
Zamknął oczy. Dotknął jej twarzy.
Chciał pogłębić pocałunek, ale nie umiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 3:09 am

Chciało jej się śmiać z jego podchodów, ale nie drgnęła. Postanowiła wytrwać w bezruchu i dać mu szansę. Kiedy dotknął jej warg i odsuną się szybko musiała ugryźć się w język, żeby nie parsknąć śmiechem. Nie z niego, nie śmiała się z tego słodkiego cherubinka, a z całej sytuacji. Ale wytrzymała i już po chwili pocałunek bardziej przypominał to, na co czekała.
W ustach rozlał się aromat niewinności i gorzkiej czekolady. Tak mocny i intensywny, że chciała ugryźć kawałek niczym czarną tabliczkę. Nikt tak jeszcze nie smakował, nie pachniał. Dopiero teraz w pełni zrozumiała uwielbienie pana Renarda do tego chłopca. Przez chwilę poczuła ukłucie żalu, że przez jej nieuwagę prawie stracił życie, a dziwne uczycie pogłębiło się, gdy niesforne myśli podsunęły jej, iż będzie musiała go oddać. Jednak teraz był przy niej i należał tylko do niej.
Wyczuła, że biedny się gubi i chce przerwać. Położyła dłoń na jasnym policzku i delikatnie wsunęła język w jego usta zastanawiając się jak na to zareaguje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 3:27 am

Najpierw niemalże się udławił. Nie zdawał sobie nawet sprawy z tego, że można poczuć coś podobnego - szok niesamowity przyspieszył pracę jego serca. Panika lała się na płuca, a osłabiony organizm nie przyjął tego zbyt dobrze. Nie myśląc w ogóle, przytrzymał jej twarz, dając sobie chwilę.
Po czym ochłonął.
Oszaleje, to pewne. Mogła minąć sekunda.
Delikatnie, ostrożnie wyłączył przycisk odpowiedzialny za procesy myślowe - na nic by się tutaj zdał. Dotknął jej języka swoim i natychmiast zobaczył gwiazdy pod zamkniętymi powiekami. Czyste szaleństwo, czysta fantazja. Delikatnie kontynuowała, a on nie miał innego wyjścia, jak tylko podporządkować się temu... czemuś. Trudno zdefiniować takie uczucie. Było przyjemnie - nowo, ekscytująco, jednakże też bezpiecznie. Pozwalała mu się przyzwyczaić.
Vincent jednak zapomniał o oddychaniu.
Gwałtownie odsunął się od niej, zasłaniając twarz dłonią. Jęknął jeszcze ciałem wystawionym na zbyt duży wysiłek, na zbyt duży stres i zawstydzenie. Skronie paliły żywym ogniem.
- Ja... nie dam rady... - wydyszał. Można się tak zmęczyć samym pocałunkiem?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 4:30 pm

- Nie przejmuj się. - Odparła obojętnie i uśmiechnęła się lekko. - Wszystkiego trzeba się nauczyć.
Opadła na plecy i westchnęła. Wzięła jego dłoń i zaczęła bawić się
smukłymi palcami. Nic nie mówiła tylko uśmiechała się lekko do siebie.
Po dłuższej chwili odwróciła się do niego i oparła głowę na ręce.
- Powiedz mi - zaczęła patrząc w błękitne oczy - kim jest dla ciebie Renard?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 4:47 pm

Oparł zrezygnowany czoło o jej ramię. Zamknął oczy, uciekając od zawstydzenia, przypominając sobie, że w swojej głowie jest sam, nikt nie widzi czerwonych rumieńców rozlewających się po twarzy i szyi. Dzięki temu uspokoił oddech, patrząc uważnie na ich złączone palce. To był bardzo ładny widok - przywodził na myśl tyle estetycznych, ślicznych wręcz rzeczy.
Potem spojrzała na niego, a zadając bezwstydne pytanie, nie odwróciła wzroku.
- Mam pewne podejrzenia, kim jest, jednakże nie jestem do końca pewny. - Zamilkł na chwilę, bojąc się w ogóle dotykać myślami rejonów swego serca, które dotyczyły Renarda. Bał się tam zapuszcać: to niebezpieczna wędrówka w ciemności, bez chleba i wody. A członki może odgryźć gorzko-kwaśny potwór czający się w podbrzuszu, oplatający żołądek swymi krwawymi mackami. - Myślę, że jest starym, zdziwaczałym wampirem. Chyba nic poza tym.
Odwrócił wzrok, oblizując usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 4:57 pm

- Nikim poza tym? - Zaśmiała się i odwróciła jego głowę zmuszając by na nią spojrzał. - Proszę cię. Za długo żyję na tym świecie, żebyś opowiadał mi takie bzdury.
Dotknęła delikatnie opuszkami jego ust i przez chwilę bawiła się nimi wyczuwając ich miękkość i ciepło.
- Długo u niego jesteś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 5:07 pm

Westchnął rozkosznie, gdy go dotknęła. Stanowczo - jak kobieta-demon.
- Ch-chyba dwa lata - zająknął się. Czuł, że jeśli skłamie, zgrzeszy potwornie. - Nie pamiętam dokładnie. Ludzie mają słabą pamięć... - tłumaczył się gorączkowo. Zrobiło mu się gorąco. Gorączkował? Czemu powtarza w myślach "o gorączko, gorączko...".
Kim był dla niego Renard? - pytanie to huczało mu pod czaszką, a migrena tylko się nasilała. No, kim innym (czym innym) mógł być jak nie wszystkim?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 5:14 pm

Położyła się i delikatnie zmusiła, żeby odwróciła się do niej plecami. Pocałowała go w kark przenosząc pocałunki trochę wzdłuż kręgosłupa, a potem z powrotem wróciła do karku.
- Muszę go odwiedzić... - zaczęła posępnie. - I opowiedzieć o tym co się stało...
Muskała palcami skórę jego pleców czując jak tym ruchem wywołuje gęsią skórkę.
- Chcesz już do niego wrócić? - Zapytała w końcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Wto Sie 17, 2010 5:28 pm

O Boże! Boże, Boże... Jęknął, sięgając za siebie, dotykając jej włosów, choć przez chwilę. Choć przez moment nawijać na palec czarny pukiel. Musnąć opuszkiem skórę policzka.
Czy chce wrócić?
Och, nienienienie! Chce jej ust na swojej skórze do końca życia! Do końca świata!
Nie odpowiadał długo, drżąc pod jej palcami. Zamykając oczy i myśląc o kurzu drażniącym nozdrza w księgarni Renarda. Wydał z siebie dziwny dźwięk - coś jak westchnienie rozkoszy i zdławiony szloch. Jakby nie mógł się zdecydować, a ciało nie zareagowało na prośby o chwilę czasu na namysł.
Odsunął się od niej ostrożnie. Czuł, że pod aksamitem jej skóry nie zdoła wykrztusić ni słowa.
- Myślę, że teraz nie jestem w stanie udzielić w pełni świadomej odpowiedzi na to pytanie. - Skrzywił się, usłyszawszy to oficjalne zdanie, ten groteskowy ton. - Nic innego oprócz Renarda się nie liczy - zebrał w sobie wszystkie pokłady szczerości - jednak dzisiaj, jednocześnie, nic innego się nie liczy oprócz Claudii. A to... wprowadza chaos. I nie wiem, co mam myśleć.
Przełknął ślinę - zrozumie? Odwrócił się z powrotem i spojrzał w jej oczy, wyczekując odpowiedzi. Był w tym momencie kwitesencją szczerości - odbijało się to w jego spojrzeniu.
Chciał ją posiąść - niemal zadławił się tą, jakże gwałtowną, śmiałą i zupełnie nieśawiadomą, myślą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Claudii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: