Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Claudii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 27, 2010 4:41 pm

Milczała przez chwilę trawiąc i przetwarzając słowa wampira. Uśmiechnęła się lekko na prośbę o pozostawienie go tutaj na kolejny tydzień, ale wszystkie inne uczucia stłumiła w sobie głęboko. Dla niej było to swoiste szczęście, ale dla niego?
Podniosła się do pozycji siedzącej i założyła nogę na nogę nie spuszczając oczu z Vincenta.
- Jeżeli o mnie chodzi - powiedziała w końcu - Nawet rok nie stanowiłby problemu, ale martwię się, że Vincentowi może nie odpowiadać kolejny tydzień tutaj. Wytrzymasz jeszcze towarzystwo tych wszystkich istot, które się tu kręcą? - zwróciła się do chłopaka - Wytrzymasz moje towarzystwo?
Pytanie zawisło w powietrzu, a na ustach kobiety pojawił się lekki uśmiech.
Mężczyzna drgnął szykując się do odpowiedzi, ale uciszyła go gestem ręki.
- Proszę, Renardzie. Chciałabym usłyszeć odpowiedź od niego. Rozumiem, że zrobi wszystko co mu każesz, to nie ulega wątpliwości, jednak nie chciałabym, aby zwiądł i zmarniał tutaj przez kolejny tydzień. Szkoda by było, gdyby tak się stało. Wydaje mi się, że jest na tyle duży by, co jakiś czas móc odpowiadać za siebie. - Puściła oczko do chłopaka i przygryzła dolną wargę uśmiechając się jednocześnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 27, 2010 6:08 pm

Pan Renard jednak należał do tego typu istot, które można uciszać dłonią.
- Kochana Claudio, myślę, że Vincent jest na tyle duży (jak to... zgrabnie określiłaś), by poradzić sobie z kilkoma niewygodnymi osobami. Szczególnie z twoją pomocą - dodał, jakby po namyśle. - Wyobrażam sobie, co może czuć osiemnastoletni chłopiec pomieszkujący u sukuba, aczkolwiek na taki ból istnieją sposoby, nieprawdaż?
Po chwili dotknął ust Vincenta, skóra jego rękawiczki szorstkością przesunęła się po spękanych wargach.
- A więc, mój książę, co ty powiesz? - zwrócił się do niego po francusku z błyskiem kpiny w oczach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 25/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 27, 2010 6:16 pm

Vincent zawahał się, nie mogąc zebrać myśli poprzez uporczywy dotyk wampira na ustach i palące wręcz spojrzenie Claudii, wyczekującej najwyraźniej jego odpowiedzi z czymś w rodzaju niecierpliwości. Zupełnie jakby bez jego zgody, nie zamierzała zgodzić się na propozycję Renarda.
To było dość krępujące dla osoby takiej jak on, której zdanie jakoś nigdy się nie liczyło.
Oblizał usta, gdy językiem niechcący dotknął skóry rękawiczki, oczy Renarda rozświetliły się iście upiornie.
- Hm... - zaczął; nie lubił, gdy ktoś czekał na jego słowa, zbyt długo uwaga skupiała się na nim. Męczył się jeszcze chwilę ze swoimi myślami poddającymi się rozszalałym zmysłom (wołały: Renard, Claudia, Renard, Claudia... - w jednym pomieszczeniu, obok). - Cokolwiek... powiedział, zgadzam się z nim.
Skrzywił się - nie sądził, żeby się jej ta odpowiedź spodobała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 27, 2010 6:48 pm

Westchnęła i pokręciła głową z pobłażliwością.
- Cokolwiek powiedziałeś, Renardzie i ja też się z tym zgadzam. - Uśmiechnęła się do wampira z pewnym uznaniem.
- Nie jesteś głodny, cherubinku? - Zwróciła się wesoło do Vincenta. - Vern przygotował coś pysznego powinieneś iść zjeść.
Jej ton stał się lekki i rozluźniony jakby poczuła ulgę lub cieszyła się na myśl o czymś ciekawym.
- Widzisz, Renardzie Vincent ostatnio mało jadł i przyznam się bez bicia, umknęła to mojej uwadze. Mimo że jestem demonem ciężko mi zrozumieć ludzi, którzy zapominają o jedzeniu, przecież to taka przyjemna czynność! Oczywiście tobie zaproponowałabym jakąś ciepłą niewiastę, ale doprawdy musisz mi wybaczyć po raz kolejny. Stanowczo za dużo się dzieje ostatnio... Może za dwa tygodnie? Zapraszam cię na ucztę przygotowaną specjalnie dla ciebie. Mam nadzieję, że okoliczności pozwolą, aby wszystko odbyło się jak należy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 27, 2010 7:05 pm

Renard z pewnym ociąganiem wypuścił chłopca z ramion, po czym lekkim, niemalże czułym, pchnięciem zachęcił go, by opuścił salon. Vincent, oglądając się wciąż za siebie, wyszedł z salonu. Ukradkiem uśmiechnął się do Claudii.
- Claudio - powiedział w końcu z przesadną pretensją w głosie, całkowicie zignorował uwagę o niejedzeniu Vincenta; jedzenie zawsze kojarzyło mu się z czymś... wstydliwym, o czym nie powinno się mówić publicznie - jak zwykle kusisz, jak zwykle uwodzisz i wodzisz tym samym na pokuszenie. Z wielką chęcią oddałbym się we władzę twojemu czarowi, aczkolwiek nie jestem w pełni przekonany o słuszności mego częstego pojawiania się tutaj. - Przerwał na chwilę swój wywód, pomyślał chwilę, jakby zastanawiał się, czy to, co teraz zrobi będzie słuszne, ale nie minęło pięć sekund, gdy wyciągnął zza pazuchy marynarki cienką, zniszczoną książeczkę; jeszcze chwila wahania i podał ją Claudii. - Czy mógłbym cię prosić, byś zostawiła ten skromny tomik, powiedzmy, na posłaniu Vincenta, gdy wyjdę? To tylko "Kwiaty zła" Baudelaire'a, on to wprost ubóstwia. Myślę, że osłodzę mu tak... ten okres. - Skrzywił się, jak człowiek (lub raczej - wampir), który powiedział za dużo. - Rozumiesz, trzeba dbać o jego piękność nie tylko zewnętrzną, a również wewnętrzną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 27, 2010 7:21 pm

Spojrzała przelotnie na oddalającego się chłopaka, uchwyciła krótki uśmiech, a jej oczy błysnęły. Szybko jednak wróciła do Renarda i po chwili wzięła od niego książeczkę.
- Oczywiście, że ją położę. - Uśmiechnęła się ciepło. - Czasami żałuję, że nie jestem wampirem... Owszem, ciężko byłoby zrezygnować z tych wszystkich przysmaków jakie potrafi wyczarować Vern, ale z drugiej strony posiadanie tylu uczuć byłoby ciekawym zjawiskiem... No nic, nie ma co narzekać. Przynajmniej nie miotam się w tych dziwnych wybuchach, uniesieniach i niepewności. - Skrzywiła się. - Oczywiście nie mam na myśli ciebie, Renardzie! Myślałam raczej o innych osobnikach...
Przed oczami stanęła jej twarz Victora i ostatni wieczór na plaży. Popatrzyła na tomik poezji i uśmiechnęła się.
- Czy ja też będę mogła czasem poczytać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Pią Sie 27, 2010 7:34 pm

Tak... wampiry miały w sobie tyle uczuć, iż starczyłoby na napełnienie lodowatej trumny. Renard uśmiechnął się.
- Masz rację, Claudio, bycie wampirem to coś intensywnego. Choćby tylko ta intensywność miała się sprowadzać do tych mistycznych momentów... kosztowanie ludzkiej siły witalnej. Wierz mi, uczuć ludzkich nie da się z niczym opisać. Tej motaniny, wybuchów, niezdecydowania i ślepej desperacji, by zakosztować tego słynnego czegoś przed śmiercią. Ten strach pobudza, tak, zdecydowanie pobudza do... życia.
- Co to książeczki - podjął po chwili, rozsiadając się ponownie na fotelu, i delektując się smakiem zapachu nietkniętego likieru. - Jeśli tylko Vincent wyrazi pozwolenie, oczywiście, iż będziesz mogła zakosztować nieco topornej, moim skromnym zdaniem, poezji.
Uśmiechnął się do niej zimno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Nie Paź 03, 2010 8:02 pm

Claudia odpowiedziała uśmiechem. Przez chwilę wpatrywała się w swój kieliszek po czym odstawiła go i usadowiła się wygodniej na swoim miejscu.
Z kuchni dobiegł ich brzęk tłuczonego szkła. Kobieta spojrzała w tamtym kierunku, ale nie ruszyła się z miejsca. W drzwiach do salonu stanął Vern ze zniesmaczoną miną i zachowywał się jakby czekał na polecenie.
- Nic się nie stało, daj mu drugi. - Powiedziała Claudia obojętnie i machnęła ręką odprawiając kucharza. Chciała już coś powiedzieć do Renarda, kiedy do salony weszła Akemi. Szybkim krokiem przemierzyła pokój posyłając przelotny uśmiech wampirowi i nachyliła się do ucha kurtyzany.
Claudia kiwnęła głową i wstała z miejsca.
- Wybacz mi, Renardzie, ale przyszedł mój gość, a jeszcze nie jestem gotowa. Pozwól, że przełożymy dalszy ciąg tej rozmowy na kiedy indziej. Jeżeli chodzi o Vincenta to czekam na wiadomość od ciebie.
Uśmiechnęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Nie Paź 03, 2010 8:13 pm

Dźwięk tłuczonego szkła rozbrzmiał pod czaszką pana Renarda milionami drobnych, ostrych kawałeczków. Jednocześnie na jego wargach wykwitł szeroki uśmiech odznaczający się w krwistych oczach.
Gdy tylko Claudia wstała z miejsca, wampir poderwał się, kłaniając się kobiecie z kurtuazją.
- Jeśli takie jest twoje życzenie, piękna Claudio, bo wszak twe życzenie jest dla mnie i wszystkich mężczyzn na tej ziemi rozkazem. - Uchylił nieznacznie kapelusza. - Przyjmij jednak wpierw me pozdrowienia i życzenia, by twe bogate królestwo przetrwało wieki w jak najlepszym stanie. Aby żaden czarny charakter brzydoty i głupoty nie strącił cię z kryształowego tronu urody i wiedzy - mówiąc, gestykulował pompatycznie. Imitując królewskie pokłony dworaków.
- Niech Vincent dobrze ci służy - dodał ciszej z dziwnym, niebezpiecznym błyskiem w oku.
Po chwili, po jeszcze kilku ukłonach i zapewnieniach swego wiecznego oddania, zmaterializował się z dźwiękiem stuku laseczki o podłogę przed drzwiami prowadzącymi na korytarz, czekając aż ktoś poprowadzi go do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claudia Eleonora Requel

avatar

Liczba postów : 220
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   Nie Paź 03, 2010 8:36 pm

Claudia przyjęła te wszystkie komplementy z ciepłym uśmiechem, uwielbiała je.
Odprowadziła Renarda do drzwi i życzyła mu spokojnej nocy wyrażając jednocześnie chęć na szybkie spotkanie.
Gdy wyszedł zajrzała jeszcze do kuchni sprawdzając czy Vern, aby na pewno dał Vincentowi drugi talerz. Uśmiechnęła się do chłopaka i udała do swojej sypialni.
Kolejny wieczór czas było zacząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Claudii   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Claudii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: