Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Księgarnia pana Malęszewskiego.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 12:19 am

Podążyła za nim rozglądając się w zachwycie po zapełnionych półkach. Mogłaby tu pracować, ba! Mieszkać!
- Proszę mi wybaczyć, ale daty nic mi nie mówią... - powiedziała trochę zawstydzona - Ja... Ja muszę to zobaczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 12:30 am

Szukał długo. Vincent po kilku sekundach by wiedział, gdzie szukać tej fińskiej literatury po fińsku.
- Wybacz, panienko, jednakże ostatnio straciłem mego... pomocnika. To on tutaj sprzątał - odezwał się zza chusty, pragnąc być miłym dla klienteli i mimowolnie spoglądając na nią co chwilę.
Zaciekawiona podeszła bliżej, a w jego nozdrza, a przez nozdrza do... wewnątrz wlała się gwałtownie otępiająca fala przeróżnej mieszaniny ziół i chemikaliów. Spadł ze stołka, przygnieciony tym niewątpliwie soczystym, pachnącym doznaniem. Przez dłuższy moment nie mógł się podnieść.


Ostatnio zmieniony przez Renard Malęszewski dnia Pią Sie 06, 2010 6:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 12:43 am

- Nic się panu nie stało?! - Podbiegła do niego przestraszona. - Proszę mi podać rękę, pomogę panu wstać.
Chciała podejść bliżej, ale coś ja zatrzymało. Może strach, albo niepewność, że on jednak jest wampirem?
Wyciągnęła obie ręce w jego kierunku i czekała aż zareaguje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 12:51 am

- Nie dotykać! Nie zbliżać się! - krzyknął niemalże spanikowany, niemalże z piekącymi łzami w oczach, gdy wyciągnęła ręce. - Khm... - odkaszlnął niezręczną sytuację. - To znaczy... poradzę sobie, dziękuję. Proszę nie zawracać sobie mną głowy.
Wstał, otrzepawszy marynarkę z kurzu. Poprawił beżową chustę.
- Oj, dziewczynko o spaczonych nozdrzach, cóż ty tam pichcisz w zaciszu swego domu? - mruknął, wpatrując się w nią i kręcąc powątpiewająco głową. - Ale, ale... Kalewala. Gdzie to mogłem położyć? - Ożywił się nagle.
Szedł bardzo szybko, starając się utrzymywać dziewczynę na dystans.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 1:01 am

Zabrała ręce jak oparzona gdy tylko krzyknął. Cofnęła się dwa kroki i patrzyła niepewnie jak podnosi się z podłogi. Ruszyła za nim, gdy tylko sam zaczął iść.
- Ciasta... - odparła niepewnie - piekę ciasta, mam cukiernie w centrum...
Jeżeli znajdzie Kalewalę to chyba daruje sobie resztę pozycji z listy, przy najmniej na razie. To był bardzo dziwny osobnik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 1:05 am

- Ciasta? - Spojrzał na nią sceptycznie, wciąż szukając między różnymi wydaniami. - Och, nawet nie wiedziałem, iż to posiadam! - Ucieszył się wprost groteskowo niewinnie, gdy wyciągnął jedną z lepiej prezentujących się pozycji. - 1958, wydanie dla dzieci... po polsku. Zapewne nie interesuje cię to, moja droga zielarko?
Uśmiechnął się do niej i nie czekając na odpowiedź, odłożył książkę.
- Mów mi o gorzkiej czekoladzie - mruknął namiętnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 1:17 am

- Nie jestem zielarką. - Zaśmiała się. - I wydanie dla dzieci też mnie nie interesuje, ponieważ jest zbyt proste i za krótkie. Polskiego nie znam, to prawda, ale moja babcia miała kiedyś przyjaciółkę, która była Polką.
Rozejrzała się po regałach i wdychała zapach starych książek cały czas podążając za mężczyzną.
- Nie wiem co mogę powiedzieć panu o gorzkiej czekoladzie. - zatrzymała się na chwilę i ukucnęła przy jednej z półek. - Czekolada czekoladzie nie równa. Jest kilka rodzajów, które różnią się od siebie zawartością kakao. Osobiście najbardziej lubię pić gorzką czekoladę - siedemdziesięcio procentową z dodatkiem bardzo słodkiej, bitej śmietany i odrobiny chilli. Niebo w gębie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 1:25 am

Gębie? - prostaczka!
- Nie, już nic nie mów, zielarko - mruknął do niej, szukając zawzięcie. Ileż to znów czasu spędzi, by znaleźć odpowiednią pralnię? Będzie musiał sprać tę cykutę z marynarki, jeszcze go ktoś weźmie za cichego mordercę. - Studiujesz chemię, tak? - zapytał z czystego dżentelmeństwa. - Czego was tam uczą? Jak przyrządzać trucizny?
Renard nie zdawał sobie sprawy z tego, że pod wpływem otępiającego zapachu różnorakich substancji, zaczyna mówić to, co w danej chwili pomyśli. Był rozkojarzony, spoglądał podejrzliwie na dziewczynę, potrącając kolanami i łokciami książki.
- A znasz ty Chopina?
Zauważył nowe wydanie (1980? nie wiedział), więc zapewne już blisko. Blisko do końca tej wionącej zbijajacym z nóg zapachem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 1:30 am

- Oczywiście, że znam Chopina. - Odparła spokojnie prostując się i podążając za nim dalej. - Sama grałam kilka jego utworów.
Na resztę pytań i oskarżeń nie zwróciła uwagi dochodząc do wniosku, że to zwyczajny bełkot starego człowiek, który właśnie się przewrócił.
- I nie wiem czemu pan się przyczepił tak tej zielarki. Ostatnio z ziołami mam naprawdę bardzo mało do czynienia. - Zatrzymała się przy jednym z tytułów i starała się go przeczytać przekrzywiając głowę na bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 1:38 am

- A umiesz grać na fortepianie? Mogłabyś mi kiedyś coś zagrać, aniele o czerwonych włosach - mówił całkiem wyraźnie, zdawać by się mogło, iż jedynie z lekkim roztargnieniem. - Nokturn e-moll... marzenie każdego nocnego stworzenia, nie sądzisz, zielarko?
Chwycił w końcu odpowiedni egzemplarz. Uważnie, by nie zniszczyć zniszczonej książki, rozsypującej się w dłoniach. Ach, niemal z namaszczeniem świętości!, pokazał jej to, co zostało z okładki.
- Lonnrot, 1835 - szepnął uroczyście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 1:56 am

- Kiedyś grałam. - odparła i podeszła do niego. - Nie jestem nocnym stworzeniem więc nie podzielam pańskiego entuzjazmu, bo osobiście wolę walc minutowy i preludium des- dur, a jeżeli musi pan do mnie jakoś mówić to bardzo proszę po imieniu, bo nie jestem zielarką. Mam na imię Hava.
Przez chwilę patrzyła jak wyjmuje książkę z półki i coś mówi, ale nie słuchała. Przed jej oczami pojawiła się Kalewala, Fińska Kalewala. Patrzyła w nią jak zaczarowana i już chciała wyciągnąć ręce, ale się powstrzymała.
- Czy... Czy mogę zobaczyć? - szepnęła prawie z nabożnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 2:07 am

Nie słuchał jej. Bo i po co?
- Proszę, tylko ostrożnie! - szeptał, jakby wibracje jego głosu mogły zniszczyć strukturę tego cudu. - Przyjrzyj się, moja droga, kolebce kultury fińskiej. Epos narodowy twego ludu! Trzydzieści pięć run. Zebrane, scalone w jedno pachnące i namacalne dzieło przez Eliasa Lonnrota. Rok 1835. Przekazane dalszym pokoleniom, noszące w sobie historie podniosłe, ale i też historie ludzi trzymających to dzieło w swych dłoniach. Czy na pewno jesteś osobą, która jest godna położyć owe dzieło na swej półce?
Spojrzał na nią pachnący arabską kawą, kurzem i przede wszystkim rozkopanym grobem Chopina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 2:14 am

Wzięła podawaną książkę delikatnie w dłonie i otworzyła gdzieś na środku. Przeczytała jeden wers, potem drugi, a potem usłyszała szept swojej babki i śmiech dziewczyn bawiących się na łące, poczuła zapach lasu i to powietrze - czyste jak kryształ.
Jednak coś wyrwało ją z zamyślenia. Spojrzała spode łba na mężczyznę i powstrzymała się od kpiącego prychnięcia.
- Wiem co to jest i skąd się wywodzi. - burknęła zezłoszczona. - Prawie całą znam na pamięć.
Wróciła do lektury, ale nie umiała przywróć wspomnień, przynajmniej nie teraz. Przekartkowała delikatnie i posprawdzała poszczególne akapity. Zamknęła książkę i spojrzała na mężczyznę.
- Ile? - Zapytała rzeczowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 2:19 am

Nie dał się wyprowadzić z nastroju humorami nastolatek - o nie, był na to za stary. Wpatrywał się w księgę z uwielbieniem i miłością w oczach.
- Proszę nie krzyczeć, nie widzisz, iż to delikatne - zganił ją ledwie słyszalnie. - Ile? - powtórzył jej pytanie. Skąd miał to wiedzieć, na piękną Eris!? - A ile masz?
Coś ohydnego stanęło mu w gardle, kiedy patrzył, jak niedojrzała pannica trzyma taki wielki skarb. Nie zasługiwała na to!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 2:31 am

- To niech pana nie interesuje. - Odparła oschle, ale spokojnie.
Mała dziewczynka zniknęła. Twarz nabrała poważnych rysów, a oczy błysnęły w lekkiej złości.
- Chciałabym wiedzieć jaką ta książka ma cenę plus Markiz de Sade jeżeli jest.
Uniosła brwi w oczekiwaniu nie wypuszczając książki z objęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 2:34 am

Zastanowił się.
- Hm, tysiąc dolarów? - podał pierwszą liczbę, jaka przyszła mu do głowy. Skąd miał wiedzieć? No skąd? - A de Sade'a co konkretnie panienkę interesuje? W oryginale czy po angielsku? Po fińsku niestety nie ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 2:43 am

- Tysiąc za dwie? - zapytała. - A markiza poproszę sto dwadzieścia dni sodomy, po angielsku jeśli jest, a jeżeli nie ma to cokolwiek.
Patrzyła na niego pewnie, a nawet wyzywająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 2:48 am

- Może być tysiąc za dwie. - Wszystko jedno, wszystko jedno!
Nie przejmując się dziewczyną i czując czarną pustkę w głowie dużo wyraźniej niż zazwyczaj, udał się do działu, gdzie przechowywał literaturę francuską. Tutaj mniej pachniało kurzem.
- Interesuje cię, czerwona ptaszyno, jakieś konkretne wydanie? Mam akurat dwa po angielsku. A więc?
Pokazał jej dwie okładki.
Najpierw, gdy tylko weszła, ściskając nerwowo w dłoniach kartkę papieru, zrobiła na nim wrażenie pięknego, niewinnego kwiatu - teraz była rozwydrzoną pannicą, której chciał się pozbyć. Może to wina tych technologicznych dyrdymałów? Chemii... bla-bla-bla.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 3:01 am

- W tym wypadku już mnie nie interesuje, może być jakiekolwiek.
Czekała aż mężczyzna wybierze odpowiednią książkę. Zdawał się być rozdrażniony, zupełnie nie miała pojęcia czym, ale nie obchodziło jej to za bardzo.
- Lubi pan słodycze? - Zapytała nagle uśmiechając jakby nigdy nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 3:05 am

- Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu. Ohydna książka.
Zastanawiał się właśnie, który egzemplarz jest dla niego wartościowszy, mając zamiar oczywiście dać jej ten mniej drogocenny. Tak, na tym panna Sky usiadła swym nagutkim, brzoskwiniowym tyłeczkiem w 1847, a więc...
Gdy zapytała, czy lubi słodycze, poderwał głowę zdezorientowany.
- Nawet nie wiesz, moja droga, jak bardzo. - Oblizał kły, perwersyjnie mrużąc oczy.


Ostatnio zmieniony przez Renard Malęszewski dnia Pią Sie 06, 2010 6:23 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 3:06 am

- Och! Dobrawy? - Jej twarz znowu była twarzą małej, uśmiechniętej dziewczynki. - A jakie najbardziej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 3:08 am

Przypomniał sobie smak krwi Vincenta. Oszaleje!
- Ciemną... gorzką... twardą... czekoladę - wyszeptał zmysłowo. - Chocolate noir.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 3:11 am

Uśmiechnęła się ze zrozumieniem.
- Gdyby przyszła panu kiedyś ochota na naprawdę dobrą Chocolate noir to zapraszam do mojej cukierni. Sprowadzam najlepszą z możliwych!
Wyciągnęła rękę po książkę, a dziecinny uśmiech nie schodził z jej twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 3:15 am

- A czy twoja cukiernia może jest czynna po zachodzie słońca? - Podał jej egzemplarz, mając na podniebieniu krew Vincneta... gorzka czekolada, wódka i kawa parzona z cynamonem odbijające się w bukiecie smaku.
Oczywiście nawet nie zdawał sobie sprawy, jak zabrzmiało i o czym świadczyło owo pytanie.
Gdy jej palce dotknęły jego, skrzywił się z obrzydzenia. Jakże to możliwe, iż nic nie czuje do tej gwiazdeczki? To wbrew wszystkim prawom, w jakie wierzył!


Ostatnio zmieniony przez Renard Malęszewski dnia Pią Sie 06, 2010 6:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   Pią Sie 06, 2010 3:21 am

- Niestety, ale może być jeżeli pan sobie tego zażyczy. Kiedy następnym razem przyjdę zostawię panu wizytówkę, umówimy się i zostanę po godzinach.
Jednak wampir.
Trzymała w rękach już dwie książki i czuła, że na dzisiaj ma dosyć. Skierowała się więc w stronę lady i czekała cierpliwie aż właściciel przyjdzie i przyjmie zapłatę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Księgarnia pana Malęszewskiego.   

Powrót do góry Go down
 
Księgarnia pana Malęszewskiego.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Księgarnia Esy i Floresy
» Księgarnia Esy i Floresy
» Roześmiany chochlik - księgarnia
» Pomnik Piotrusia Pana
» Księga zaklęć

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: