Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Las Upiorów

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Avenida Frachon

avatar

Liczba postów : 27
Join date : 20/07/2010
Age : 106
Skąd : Rubeltem(Belize) / Bagna w Fallentown

PisanieTemat: Las Upiorów   Sro Lip 28, 2010 5:42 pm





Las Upiorów jest ponurą, wiekową przestrzenią, zajmującą tereny na północ od miasta Fallentown. Mimo iż wraz z innymi obszarami zieleni stanowi serce ziemi, zdecydowanie nie należy do najbezpieczniejszych miejsc w okolicy. Można znaleźć tu zdradliwe bagna, zanieczyszczone jezioro, rzeki z nieznanym nurtem, a przede wszystkim istoty, które teoretycznie nie powinny mieć prawa bytu. Trzeba być naprawdę odważnym, by wyruszyć w głąb leśnych ścieżek, wijących się pomiędzy starymi, potężnymi drzewami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sob Sie 14, 2010 10:42 pm

Powietrze było duszne, stało w miejscu intensywnymi zapachami lasu. Listowie, wysuszone, dawało ciekawy efekt upojenia chłodniejącymi promieniami słonecznymi mieniącymi się ostatkiem sił na korze drzew. Słodki sok spływał po nich niczym krew.
Ze zmrużonymi powiekami przechadzał się po pożółkłej trawie, wydeptując na nowo swe zwyczajowe ścieżki. Własne ścieżki, tylko jego.
Renard laseczkę trzymał pod pachą, a w dłoniach zakrwawiony, lniany wór. Dopiero po chwili dotarł do niego, wraz z pachnącym brzozami i lipami podmuchem, soczysty zapach zamknięty w drogach witalnych - żyły i tętnice pulsowały przyjemnie szybko.
- Człowiek tutaj? Interesujące - szepnął do siebie, gdyż miał w zwyczaju wymawiać myśli, gdy nikt nie słyszał.


Ostatnio zmieniony przez Renard Malęszewski dnia Nie Sie 15, 2010 6:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Billie Krukovsky

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 21/07/2010
Age : 30
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sob Sie 14, 2010 10:53 pm

Billie szła, rozglądając się z zaciekawieniem. Cieszyła się na tę wolną noc, podczas której miała zamiar lepiej poznać miasto i jego okolice, jednak im dalej zapuszczała się w las, tym częściej przez jej myśli przemykał się obraz ciasnego, ale ciepłego pokoju nad pubem, który zajmowała. Dobrze byłoby się tam teraz znaleźć.
Wzruszyła ramionami, oglądając pień wyjątkowo grubego drzewa, które mijała - przecież bywała już w gorszych okolicznościach i nigdy nie zaowocowały niczym gorszym od pomysłu na opowieść dla przyjaciół. Postanowiła pokręcić się jeszcze trochę, uspokoić świeżą wonią drzew, a potem wrócić gdzieś bliżej cywilizacji.
Nagle jej uwagę zwrócił ruch gdzieś w oddali. Dzikie zwierzę? Niemożliwe, przecież to było niemal jak tchnienie. Na pewno jej się zdawało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sob Sie 14, 2010 11:19 pm

Pan Renard zacisnął kły - nie spodobało mu się, iż ktoś nie dość, że zakłóca jego obcowanie z czystą naturą, to wcale nie powinien tu być. Wydeptywać własnej ścieżki na tej jego - wampir był bardzo wyczulony na punkcie własności, zwłaszcza swojej własności i miejsc odosobnienia.
Nawet nie zorientowała się, kiedy stanął tuż za nią. Wór ociekający krwią zawisł przed jej oczami, poplamił bluzkę. Palce, niczym stalowe szpony, zacisnęły się na ramieniu dziewczyny.
- Czego taka młoda panienka tu szuka? - Podrażnił swym lodowatym szeptem jej małżowinę uszną, jednakże nie wyczuła drgania powietrza.
Poczuła za to intensywny zapach kawy zmieszanej z wonią listowia. A także delikatną nutkę surowego mięsa i wilgotnej ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Billie Krukovsky

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 21/07/2010
Age : 30
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sob Sie 14, 2010 11:30 pm

Z trudem zamaskowała drgnięcie. Doświadczenia z Egiptu nauczyły ją jak zbywać niepożądanych gości, jednak to było coś zgoła innego. Tu, przede wszystkim, była zdana na siebie.
- Spaceruję - odparła zdawkowo, jednocześnie gorączkowo analizując okoliczności. - Chcę jak najlepiej poznać miejsce, w którym mieszkam. Miałam nadzieję, że nie spotka się to z niczyją dezaprobatą. Czy las jest własnością prywatną, panie...?
Zawiesiła oczekująco głos, nie chcąc jednak odwracać głowy. Miała na uwadze silny dotyk na ramieniu, który nie wróżył dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Sie 15, 2010 12:01 am

Pan Renard oblizał kły - niewinna duszyczka, poznająca swe nowe otoczenie, wędrująca bez celu, a to wszystko w tym miejscu? To interesujące.
- Spacerujesz? - powtórzył bardzo wolno, jakby chciał, by każda głoska tego wyrazu rozbrzmiała echem w jego pustej głowie. - Tak się składa, iż las jest własnością prywatną. Nikt oczywiście nie pofatygował się iść z tym nonsensem do urzędu, aczkolwiek... pozwól, iż będę twym nauczycielem, śliczna. - Pogładził jej policzek. Tutaj czuł się zupełnie bezkarny, świadkiem jest tylko ta piękna i potężna natura. - Istnieje takie niepisane prawo, święte prawo, musisz to zapamiętać, iż w Fallentown nie spacerujemy tam, gdzie na ma ludzi. Gdyż najprawdopodobniej to teren prywatny, a wkraczanie na ów teren prywatny może spotkać się z bolesnymi konsekwencjami... Czy rozumiesz? Może coś powtórzyć, a ty zanotujesz, ptaszyno?
Kilka kropel juchy spadło na jej but. Renard oblizał ponownie kły - gdyby tylko A minus nie buzowało w jego organizmie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Billie Krukovsky

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 21/07/2010
Age : 30
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Sie 15, 2010 12:14 am

Odwróciła się gwałtownie, spoglądając rozmówcy wyzywająco w oczy. Szukała w nich wyrazu zaskoczenia, miała nadzieję, że zobaczy w niej kogoś więcej, niż zbłąkaną owieczkę, którą przecież nie była.
- Nie trzeba. Mam więc nadzieję, że taki... - zawahała się chwilę - dżentelmen zadba o bezpieczeństwo młodej damy? Czy też mam odprowadzić się sama?
W myślach szykowała się już do drogi powrotnej, jednak jej ciało ani drgnęło. Billie skupiała się przede wszystkim na nadaniu swojemu spojrzeniu jak największej siły. Nie pomagało to w czujnym obserwowaniu otoczenia, nad czym ubolewała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Sie 15, 2010 12:20 am

W jego oczach pojawiło się ukontentowanie. Pogładził ją jeszcze raz po policzku.
- A może zechciałabyś, skowronko, pomóc mi w dokarmianiu wilko... wilków? Błąkają się gdzieś tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Billie Krukovsky

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 21/07/2010
Age : 30
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Sie 15, 2010 12:26 am

- Dziękuję, mam uczulenie na wilko... wilki - powtórzyła po nim z uśmiechem. - Pewnie jeszcze chwilę się pobłąkam i pójdę grzecznie do domu.
Patrzyła na niego przez chwilę, teraz już trochę spokojniej, kiedy nagle dotarło do niej, że dotyka się jej bez pozwolenia, a ona nawet tego nie zauważyła. Odsunęła się o krok, choć dotyk nie był nieprzyjemny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Sie 15, 2010 12:35 am

- Cóż, miałem nadzieję na panienki śliczne towarzystwo, jednak jeśli ma się to skończyć uszczerbkiem na pani zdrowiu... - Odsunął się, zbyt energicznie wymachując lnianym worem. W jego głosie odczuwalna była ulga, jednakże też i rozczarowanie: zawsze to jakaś rozrywka. - Oczywiście nie chcę panienki zatrzymywać, jednakże nie zamierzam też pozostawić panienki samej... na pastwę urzędników, którzy pilnują prywatności tegoż lasu. - Skinął jej w uznaniu głową.
Zbyt energicznie machał tym workiem - trafił prosto w policzek dziewczyny.


Ostatnio zmieniony przez Renard Malęszewski dnia Nie Sie 15, 2010 6:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Billie Krukovsky

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 21/07/2010
Age : 30
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Sie 15, 2010 12:46 am

W pierwszym odruchu odskoczyła w poczuciu zagrożenia, zastanawiając się co u licha właściwie się stało. Spojrzała na mężczyznę, jakby właśnie zobaczyła go po raz pierwszy.
- Nie szkodzi - mruknęła automatycznie, zerkając kątem oka na przedmiot, który zidentyfikowała jako ten, który sprawił całe zamieszanie.
- Pójdę już - dodała po chwili, z nutką niepewności w głosie. Serce zaczęło bić szybciej, a ona nie lubiła tracić kontroli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Sie 15, 2010 12:57 am

- Och, wybacz moją niezdarność - przeprosił ją sztucznie, otrzepując delikatnie policzek dziewczyny - Jednak byłem pewien, iż słyszałem wilkowilka. To niebezpieczne stwory. Dlatego rozumiesz, że nie mogę pozwolić, byś wracała do miasta sama. Muszę cię odprowadzić! Możemy zostawić im pokarm, widzisz - dbam o przyrodę, dokarmiam zwierzątka w lesie (może przysposobię jednego? myśliwi mieliby coś przeciwko, jak myślisz?). A ty? Robisz coś ważnego dla świata? Nie chcesz chyba, by twe życie zmieniło się w bezcelową egzystencję, a gdy umrzesz - pozostanie po tobie spróchniały krzyż - mówił szybko, ze złośliwym błyskiem w oku.
Podstawił jej ramię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Billie Krukovsky

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 21/07/2010
Age : 30
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Sie 15, 2010 1:10 am

Billie popatrzyła na ramię podejrzliwie. Wyraźnym było, że mężczyzna sobie z nią pogrywa, ale chcąc nie chcąc musiała przyznać, że w pewien sposób ją to pociągało. Był inni niż ludzie, z którymi miała do czynienia na co dzień, którzy skupiali się na tym, by jak najwięcej wypić lub zaliczyć jak najwięcej panienek w jak najkrótszym czasie.
Wyciągnęła rękę z zamiarem przyjęcia propozycji.
- Myśliwi pewnie się ucieszą.
Zastanowiła się chwilę.
- Imam się różnych zadań - oświadczyła w końcu. - Przyciągają mnie osoby o skomplikowanych charakterach, jeśli można tak to ująć. Takie, z którymi trzeba zająć się czymś takim jak wykopaliska albo krzyżówki genetyczne. Teraz... teraz mam przerwę, nie robię nic dla świata. Czy w Fallentown można robić coś dla świata?
Stała przez chwilę, dotykając ramienia mężczyzny, kiedy nagle uznała, że zaszło to za daleko.
- Przepraszam, ale będę już lecieć - powiedziała pospiesznie. - Jeśli zbłądzę tu kiedyś przypadkiem, z pewnością skorzystam z pomocy, może nawet popatrzę na te wilki z bezpiecznej odległości.
Odeszła, ku swemu zdumieniu, nie zatrzymywana. Ta noc była dziwna, straszna, ale na ustach Billie pojawił się uśmieszek zadowolenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Pon Wrz 06, 2010 7:50 pm

Hava szła przez las klnąc na czym świat stoi.
Zapadła noc, a jedynym światłem był zimny blask księżyca, który przedzierał się przez konary drzew.
- Wilcza jagoda, cholera jasna... - mruczała pod nosem. - Takie pospolite, a jak trzeba to nie ma! Co z tą latarką?!
Uderzyła przedmiotem o otwartą dłoń i zza małego szkiełka wypłynęła słaba struga światła.
Westchnęła ciężko i rozejrzała się dookoła. Wiedziała jak trafić do
domu, ale nie chciała skręcić sobie nogi po drodze. Poza tym przebywanie w tym miejscu o tej porze nie wpływało na nią zbyt kojąco.
- Zaraz coś mnie zje... -stwierdziła ze zrezygnowaniem. - Umrzeć za wilczą jagodę! To jakiś koszmar...
Ruszyła przed siebie stawiając ostrożnie stopy starając się robić jak
najmniej hałasu. Co jakiś czas zatrzymywała się i nasłuchiwała różnych odgłosów płynących z oddali.
Dotarła wreszcie do miejsca gdzie drzewa były rzadsze w związku z tym promienie księżyca mocniej oświetlały tą małą część lasu. Zimne światło oblało całą jej postać sprawiając, że sama wyglądała jak zjawa, gdy promienie odbijały się w jej mlecznej skórze.
Odgarnęła miedziane loki na plecy i rozejrzała się. Miała wrażenie, że ktoś ją obserwuje, ale nie była do końca pewna. Poczuła, że dostaje gęsiej skórki.
- Nie dobrze, nie dobrze... - Mruknęła do siebie prawie bezgłośnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Pon Wrz 06, 2010 8:42 pm

Satavius wyruszył na przechadzkę po lesie z zamiarem odnalezienia samotności, jednak jego plan legł w gruzach, gdy zaraz po wyjściu usłyszał przecudne przekleństwa i psioczenia.
Powolnym, spacerowym krokiem przeszedł w kierunku, z której słyszał kobietę, jakby zapominając, że jeszcze przed chwilą pragnął samotności.
Odnalazłszy dziewczynę, oparł się biodrem o jedno z drzew i obserwował jej zabawne zachowanie z bladym uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Pon Wrz 06, 2010 9:00 pm

Latarka zgasła zupełnie. I tak nie dawała dużo światła, ale zawsze była drobnym pocieszeniem. Dziewczyna jęknęła i rzuciła przedmiot gdzieś w bok. Już chciała iść do przodu, gdy zdała sobie sprawę, że latarka nie upadła. Nie uderzyła też w żadne drzewo ani głaz. Spojrzała w tamtym kierunku i zobaczyła, że została złapana. Złapana przez postać opierającą się o drzewo.
Hava zacisnęła dłoń w pięść i poczuła jak oblewa ją zimny pot.
Trzeba było iść do Avenidy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 6:40 pm

W momencie, gdy złapał latarkę, ta zaczęła świecić.
- Złośliwość rzeczy martwych. - odezwał się szczerze zaskoczony, uśmiechnięty kierując strumień światła w dół między siebie a dziewczynę. - Jesteś pewna, że to dobry pomysł o tej godzinie? - wskazał dłonią na ziemię. Słyszał, że jej serce zabiło szybciej ze strachu przed nim, jednak nie działało to na niego w żaden widoczny sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 6:53 pm

Przez jej głowę przetoczył się huragan modlitw i przekleństw we wszystkich językach jakie znała, jednak głównie jej spanikowana dusza darła się wniebogłosy, żeby wiać i to jak najszybciej.
- O tej godzinie nic nie jest dobrym pomysłem. - Warknęła dość zdziwiona swoją bojową postawą. Przecież nie będzie się bić z... no właśnie, z kim?
- Skoro już świeci... - powiedziała po chwili starając się, aby jej głos nie drżał. - To czy mogę ją odzyskać?
Wpatrywała się w postać stojącą w cieniu. Nie widziała jak wygląda, a tym bardziej kim, a może raczej czym jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 7:58 pm

- Spokojnie... - mruknął podchodząc bliżej, wyciągając do niej latarkę trzymaną w dłoni - Przecież cię nie zjem. - cieszył się, że zabrzmiało to dwuznacznie, nie wiedział przecież, czy dziewczyna wie, kim jest, czy w ogóle daje sobie sprawę z istnienia takich istot, jak on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 8:08 pm

Uniosła brwi i odebrała przedmiot. Chwyciła go kurczowo jakby to była ostatnia deska ratunku.
- Zjeść może mnie nie zjesz. - przełknęła ślinę. - Ale możesz zrobić ze mną tysiące innych rzeczy w porównaniu do których zjedzenie będzie najłagodniejszą formą...
Stanął w świetle księżyca więc mogła mu się dokładniej przyjrzeć. Miał łagodne rysy i zdawał się być istotą niematerialną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 8:37 pm

- Och, no... Rzeczywiście - machnął niedbale dłonią jakby nagle uprzytomniła mu jakiś banalny fakt. - To jak? Chcesz skończyć jako kolejne zwierzątko doświadczalne dla ciekawego nekrofla, czy... - przeciągnął ostatnie słowo zabawnie i rozejrzał się, jakby szukając inspiracji do tortur dla kobiety. - czy... O, tak... Czuć, jak piach rozrywa twoje wnętrzności od środka? - postukał palcem w usta udając, że się zastanawia. Zaraz zaczął się śmiać. - Wiem, kiepski żart. Ty wolisz poznać, jak wyglądają korzonki ziół i traw, znajdując się pod nimi. A, właśnie. Pomóc ci ich szukać? - miał na myśli zioła, po które dziewczyna wyruszyła o tak późnej porze. Zmienił temat kończąc niewyszukane, dzisiejsze żarty, jakby nie zdając sobie sprawy, z nadszarpnięcia jej nerwów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 8:53 pm

Patrzyła na niego z otwartymi ustami zastanawiając się cóż za indywiduum przyszło jej spotkać. Kiedy padła propozycja pomocy otrząsnęła się i spojrzała podejrzliwie na towarzysza.
- Nie, dzięki, teraz szukać nie będę. Wolałabym wrócić do domu cała i zdrowa, jeśli to nie problem, oczywiście.
Był dziwny, a nawet bardzo dziwny. Zaplotła ręce na piersiach i rozluźniła się trochę.
- Nie spieszysz się gdzieś? Pewnie cię zatrzymuję i odrywam od dużo ciekawszych zajęć.
Zupełnie nie miała pojęcia ile może mieć lat, ani czym jest.
Może by zapytać?
Nie, nie, nie, stanowczo nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 10:07 pm

Uśmiechnął się wznosząc oczy do nieba.
- Pewnie masz nadzieję, że szybko sobie pójdę, co? - teraz spojrzał na nią, ale jakby jej nie widział, był wyraźnie rozkojarzony, chociaż nie mówił od rzeczy... no, przynajmniej nie na tyle, na ile było go stać w takich chwilach. - Hm... - westchnął jakby oprzytomniawszy. - Za kogo mnie masz? - zapytał z ciekawości. Często zadawał pytania, być może było to męczące, jednak lubił poznawać zdanie ludzi, ich myśli, sposób mowy, zachowanie i wiele innych typowych dla danej persony odruchowych zachowań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 10:11 pm

Zacisnęła wargi i poczuła, że znów się spina. Nie przywykła do długich rozmów w tym miejscu. Jeżeli chodzi o las to właściwie nie przywykła do jakichkolwiek rozmów tutaj.
- Nie wiem... - bąknęła. - Na zjawę jesteś za... materialny? Poza tym one mało rozmowne są. Demon?
Przestąpiła z nogi na nogę. Czuła, że zaczyna robić jej się zimno, a do domu nie było za blisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 07, 2010 10:44 pm

Zaprzeczył ruchem głowy.
- Byłaś blisko. Nie sądziłem, że ludzie w tym mieście zdają sobie sprawę z naszego istnienia - jakby mu ulżyło. Zbliżył się do niej i gestem zaproponował, że odda jej marynarkę - i tak nie była mu potrzebna, nie czuł przecież temperatur, a zmarznięci ludzie czasem zachowywali się dziwnie. - Ach, ale nie chcę cię zatrzymywać - nie każdy ma całą noc na przechadzki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las Upiorów   

Powrót do góry Go down
 
Las Upiorów
Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: