Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Las Upiorów

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 08, 2010 1:53 pm

- Są ludzie i ludzie. - odparła odsuwając się dwa kroki w tył - Ja wiem o wielu rzeczach o których inni nie mają pojęcia.
- Szczerze mówiąc - zaczęła po chwili. - Wolałabym, abyś się zadeklarował co masz zamiar ze mną zrobić. Sam wspomniałeś, że nie każdy ma całą noc.
Spojrzała na niego wyzywająco, a na twarzy pojawiła się zaciętość małej dziewczynki. Te wszystkie stwory, zjawy i Bóg wie co jeszcze powoli zaczęły ją irytować. No, ale gdyby nie specyficzny klimat miasta nie mogłaby tworzyć swoich śmiercionośnych substancji.
Popatrzyła na towarzysza uważniej i przeanalizowała szybko kilka cech wyglądu.
- Jesteś wampirem. - Bardziej stwierdziła niż zapytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 09, 2010 7:48 pm

- Uwierzyłabyś mi, gdybym powiedział, że odprowadzić do domu? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nawet moje przyrzeczenie by cię uspokoiło. - zaśmiał się. Och, doprawdy... Ludzie wierzący w jego istnienie albo błagali go o jego krew, albo umierali ze strachu. Dziwne, że więcej było tych pierwszych, tych,których z dwojga złego mniej lubił.
Tymczasem tocząc powolną rozmowę, podszedł do niej trzy kroki - niby to przypadkiem, niby niechcący...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 09, 2010 8:54 pm

Wystawiła szybko rękę i zatrzymała go, gdy zdała sobie sprawę, że jest coraz bliżej. Otwarta dłoń dotknęła jego klatki piersiowej. Przestraszona dziewczyna cofnęła ją szybko jakby się oparzyła i spojrzała niepewnie w jego oczy.
- Myślę, że... - zaczęła niepewnie - Fajnie by było gdyby mnie ktoś odprowadził, kto widzi lepiej w tej ciemności niż ja... Ale mniej fajnie by było, gdyby okazało się, że jednak nie dotrę do domu...
Co ty, dziewczyno w ogóle wygadujesz?! Zupełnie jej się w głowie pomieszało. Za długo przebywała w zamkniętym pomieszczeniu z toksycznymi oparami.
Tak! I zaproś jeszcze na herbatkę jak zostawi cie pod drzwiami. I napisz adres, żeby następnym razem trafił!
Duchem waliła głową o ścianę i zastanawiała się jak sobie poradzi, gdy to coś rzeczywiście zacznie ją odprowadzać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 09, 2010 9:50 pm

- Dobrze, z chęcią cię odprowadzę. I postaram się zjeść dopiero, jak nabierzesz odpowiedniego aromatu. - znów się uśmiechnął. Gdy zabrała szybko rękę, znów postąpił pół kroku do przodu. Znalazł się tuż przed nią, jednak jakby tego było mało, nachylił się i bezwonnym, zimnym oddechem owiał jej ramię, wyszeptał mrukliwie:
- Masz sprawną latarkę... - odsunął się, jakby nigdy nic i dokończył. - ... nie mniej, wyszedłem na przechadzkę, a towarzystwo kobiety uszlachetni ten wieczór, będzie ślicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 09, 2010 10:48 pm

- O matko kochana... - Jęknęła ni to szeptem ni na głos.
Gdy był bardzo blisko wstrzymała oddech, ale gdy nabierała powietrza nie poczuła żadnego zapachu, zupełnie nic. To sprawiło, że dostała gęsiej skórki.
Wspominał coś o latarce.
Właśnie! Można by zdzielić go w głowę!
Ścisnęła mocniej trzymany przedmiot i zdała sobie sprawę, że gdyby zrobiła to jeszcze mocniej to rozsypałaby się w drobny mak.
Zapaliła latarkę i skierowała światło prosto w twarz mężczyzny. Nawet nie drgnął tylko się lekko uśmiechnął, a jego oczy i skóra zdawały się być zupełnie z innego świata.
Wzdrygnęła się i wyłączyła latarkę.
- No dobrze, trudno. Jest mi zimno i nie mam ochoty dłużej tu stać. Prowadź.
Nie, już nie myślała, było jej wszystko jedno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Pią Wrz 10, 2010 5:04 pm

- Mam prowadzić do twojego domu? - spytał uśmiechając się łagodnie, prawie że z politowaniem, jednak ruszył i to w dobrym kierunku. Przeszedł zaledwie kilka kroków, gdy zatrzymał się słysząc zbliżający się tętent kopyt.
Oho...! - zdążył tylko pomyśleć, gdy nad ich głowami przeleciał... człowiek przywiązany do czarnego konia?
Nie, nie... to chyba jednak nie to.

- Mais! - wampir krzyknął prawie chcąc bezskutecznie powstrzymać centaura przed skokiem. - Ty przebrzydły... reniferze!
- Witam, panią, Maissatus jestem, na przyjaciół Mais. - skłonił się podginając prawe kopyto. - Cóż śliczna dama robi w takim okropnym miejscu z jeszcze gorszym... - zawiesił głos spoglądając znacząco na wampira.
- Właśnie stąd wychodzi. - Satavius chwycił Havę pod ramię i zaczął ciągnąć wręcz w stronę jej domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Nie Wrz 12, 2010 11:33 pm

Dziewczyna pisnęła, gdy dziwne stworzenie przeskoczyło nad nimi i w odruchu przywarła do mężczyzny. Po chwili, czując niepokojący chłód zdała sobie sprawę z tego co robi i odskoczyła na bok.
Gdy przybysz przywitał się już otwierała buzię, żeby mu odpowiedzieć, ale została chwycona za ramię przez swojego towarzysza i zmuszona do dalszej drogi.
- Zaraz! - Wyrwała się z determinacją małej dziewczynki i odrzuciła wściekle miedziany pukiel włosów na plecy. Odwróciła się w stronę przybyłego i przyjrzała mu się dokładniej. Był to centaur jednak nie dokładnie mogła dostrzec jego rysy z powodu mroku panującego w lesie.
Nie mógł być zły. Nie, nie, nie, centaury nie były złe, one były... ciekawe!
Jej twarz rozpromienił dziecinny i ciepły uśmiech.
- Mam na imię Hava. - Powiedziała zupełnie zapominając o wampirze i zagrożeniu jakie grozi jej z jego strony. - Nie wiedziałam, że w tym lesie są centaury, bo nim jesteś, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Pon Wrz 13, 2010 3:34 pm

Satavius westchnął ponownie przywdziewając nienaruszoną maskę cierpliwości, oparł się plecami o najbliższe drzewo i obserwował, jak centaur wdzięczy się do dziewczyny.
W tym czasie Mais zdążył okrążyć Havę trzy razy dookoła.
- Centaur od, urodzenia, pię-kna pani. Jakże się pani nie, boi! Z takim bru-talem! - gadał, jak najęty robiąc przerwy w dziwnych miejscach, jakby miał czkawkę. - Ja, który walczyłem w obronie tak-ich urodziwych dam, nid-dy nie pozwoliłbym przebywać jednej z nich samej w le-sie! - stroszył piórka jakby zapominając, że jest duchem.
Satavius nie mógł wprost powstrzymać się od uśmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 5:10 pm

Dziewczyna westchnęła, bo znów do niej dotarła powaga sytuacji w jakiej się znalazła.
- Sama sobie pozwalam na wędrówki po lesie. - odpowiedziała. - Z tym że nie planowałam zostawać w nim aż do tak późnej pory.
Skrzywiła się i spojrzała przelotnie na białowłosego towarzysza, który zdawał się cierpliwie na nią czekać.
Raczej sobie nie pójdzie...
- Czemu uważasz, że ten osobnik jest brutalem? - zwróciła się do centaura wskazując ruchem głowy na mężczyznę. - Osobiście uważam, że jest miły choć nadal nie wiem kim jest.
Uśmiechnęła się zawadiacko nie do końca wiedząc co ta uwaga miała na celu, ale gdzieś w głębi duszy coś podpowiadało jej, że może być ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 7:35 pm


- Spójrz na niego! Brutal, jak-się patrzy! Pozwala takiej pię-knej pa-ani przebywać samej w upi-ornym lesie, zamiast zabrać gdzieś! - centaur rozejrzał się, jakby w poszukiwaniu jakiegoś miłego miejsca. - No... Gdzieś! - wskazał bliżej nieokreślone miejsce.
Satavius w tym czasie ukucnął nadal opierając się o drzewo i zerwawszy wprawnym ruchem jakieś zioło przysunął je pod nos i wąchał delektując się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 7:51 pm

- No właśnie nie pozwala i tu jest problem... - mruknęła patrząc ukradkiem na mężczyznę. Teraz zdawał się być zupełnie niegroźny.
- Odprowadzał mnie do domu, czy to jest odpowiednie "gdzieś"?
Czekając na odpowiedź ciągle ruszającego się centaura, popatrzyła w stronę swojego towarzysza i poświeciła na niego latarką. Skrzywiła się i podeszła do niego szybkim krokiem.
- Chwast będzie wąchał. - wyrwała roślinę z dłoni trochę zaskoczonego mężczyzny. Otworzyła płócienny woreczek, który miała przywiązany do paska i wyjęła z niego gałązkę o dłuższych, smukłych listkach. Nagle w powietrzu uniósł się intensywny zapach.
- Masz, rozmaryn sobie powąchaj, może ci się umysł rozjaśni. - Wcisnęła mu gałązkę i zamknęła na niej jego dłoń. Była zniesmaczona faktem, że można było zachwycać się zapachem byle chwasta.
Wróciła do centaura pozostawiając, trochę oniemiałego wampira samemu sobie.
- Tak więc? - Zagadała oczekując odpowiedzi na poprzednio zadane pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 8:21 pm



Wampir odłożył rozmaryn na ziemi i zerwał następną gałązkę rośliny niewiadomego pochodzenia. On chciał wtajemniczyć się w coś nowego, przywitać się, poznać i zapamiętać jak najdokładniej. Odprowadzając wzrokiem kobietę, nadal lekko zaskoczony, po czym wrócił do poprzedniego zajęcia.
Mais za to stał z rozchylonymi ustami.
- Domu? - zapytał nadrabiając zdziwienie czarującym uśmiechem. - A, tak, jaknaj-bardziej! Grze-czny wampirek, grze-czny. Ale, jakby pię-kna pa-ni chciała abym to ja jej towarzyszył to..
- ... to musisz ją zawieść, Mais. - Satavius pojawił się jakby znikąd tuż za kobietą. - Musisz bowiem złożyć wizytę swoim podopiecznym... Chyba nie chcesz, aby dostały choroby sierocej? - wampir wspominał o hodowli marchewek wręcz z nabożną czcią. Nie chciał urazić ducha, lubił go z wzajemnością i wszystkie przepychanki słowne, jakie tworzyły się między nimi były z przymrużeniem oka, chociaż czasem tak nie wyglądały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 8:49 pm

- Wampirek?! - Hava odwróciła się zaskoczona i wzdrygnęła się, bo nie sądziła, że mężczyzna jest tak blisko niej. - No tak... mogłam się domyślić... Najedzony chociaż?
Popatrzyła na niego z dezaprobatą i ostentacyjnie odwróciła się plecami w jego stronę. Odgarnęła dumnie miedziane loki na plecy i była prawie pewna, że "dostał" nimi po twarzy.
- Dobra, panowie, my tu gadu gadu, a dama marznie i chce wrócić do domu. Najlepiej cała i zdrowa. - zwróciła się do centaura. - Jutro jest ciężki dzień trzeba iść do pracy i takie tam. Także albo idę sama, albo się dogadajcie i któryś mnie w końcu z tej dziczy wyprowadzi.
Założyła ręce na piersi i czekała na jakąś decyzję. A strach? Minął bezpowrotnie, a dziecięca natura wzięła górę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 10:02 pm



- Mais, Mais, Mais... Cały ty. Gaduła. - już chciał przyjaźnie poklepać centaura po grzbiecie, jednak uświadomiwszy sobie, że jego dłoń i tak przeleci na wylot, po prostu pomachał mu na dobranoc. Cofając się w tył o krok uniknął zdzielenia przez miedzianą falę. Najedzony? Nie odpowiedział uznając to pytanie za retoryczne.
- Dobra-noc! - centaur dumnie zignorował pożegnanie wampira i skłonił się przed kobietą, by znów ją okrążyć i pogalopować w stronę rudery.
Gdy był już daleko, Satavius przymknął oczy w geście ulgi i uśmiechnął się przepraszająco do śmiertelniczki.
- Jego gadanie nawet dla mnie czasem staje się uciążliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 10:09 pm

Odprowadziła centaura wzrokiem i westchnęła cicho. Znów zrobiło się cicho i zbyt chłodno. Spojrzała na wampira i uśmiechnęła się lekko. W jednej krótkiej chwili miała ochotę podać mu rękę jak mała dziewczynka, ale powstrzymała się.
- Prowadź. - Powiedziała cicho i czekała na ruch mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 11:15 pm



Nie ruszył się o krok. Stał i obserwował. Patrzył na nią niby łagodnie, niby tajemniczo, przede wszystkim pusto. Patrzył, patrzył... milczał słuchając, jak bije jej serce, jak krew ociera się o żyły, jak krwinki zderzają się ze sobą...
Jak bardzo ruchoma jest postać człowieka, nawet, gdy stara się nie drgnąć... To doprawdy tak obłudne istoty... tak bardzo rozprzestrzeniły się i upewniły swą pozycję na ziemi, że nawet wszechświat mierzą swoją miarą. - myślał Satavius. - Ich myślenie, bogowie, jest idealnie błędne... są tak idealną metaforą tego świata...

Ruszył w kierunku jej domu bez słowa wyjaśnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Wto Wrz 21, 2010 11:43 pm

Podążyła za nim trochę się ociągając. Uważnie obserwowała jego kroki i starała się iść dokładnie za nim ufając, że dzięki temu nie przewróci się ani nie wpadnie w żadną dziurę. Oczywiście się potknęła, ale ją złapał. Uśmiechnęła się niepewnie, starając jak najszybciej złapać pion.
- Przepraszam. - Szepnęła niepewnie odsuwając się o krok.
Zaraz mnie zje! Cała panika powróciła ze zdwojoną siłą. To przez ten dotyk - zimny, ale taki inny, ciekawy, budzący w niej ten dreszcz dziwnej niepewności, który tak lubiła, ale próbowała w sobie ukryć.
- Myślę... Myślę, że dam radę już sama... Jeżeli masz coś ciekawszego do roboty możesz iść...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 12:39 am

- A ja myślę... Że dałabyś radę sama od początku. - znacząco spojrzał na latarkę. - I dziękuję za pozwolenie. - teraz znów się uśmiechnął. Oczywiście miał swoją wolę i nie chciał jej teraz zostawić. (No, popatrzcie. Nawet takie prymitywne stworzonka ją miały. Chcę i już! Koniec. Kropka!) Zainteresował się nią i nie zamierzał rezygnować z takiej obecności, tym bardziej, że kobieta jeszcze nie dostawała zawału ze strachu. - Boisz się chodzić po nocy sama, a nie boisz się mieszkać w takim mieście. To ciekawe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 1:00 am

- Nie mieszkam w mieście tylko pod miastem. - sprostowała. - Niedaleko lasu. I nie boję się sama chodzić po nocy tylko nie lubię o tej porze przebywać w tym miejscu... czuję wtedy lekki dyskomfort...
Nie zabrzmiało to zbyt przekonywająco, ale nie mogła w tej chwili zrobić za wiele. Kołaczące serce strasznie przeszkadzało myśleć, a mimowolne drżenie ciała (już nie wiedziała, czy z zimna czy z tego "dyskomfortu") doprowadzało ją do szału.
Musisz się wziąć w garść.
Przecież nic się nie działo, więc skąd ten strach? A może to podniecenie? Nie, nie, nie, aż tak stuknięta nie jest. Wzięła głęboki oddech i dała sobie po buzi w myśli kilka razy. Pomogło. Wracała do normy.
- Nawet nie wiem jak masz na imię... - Stwierdziła nagle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 1:20 am



- A ja nie wiem, jak masz na imię ty. - stwierdził mało inteligentnie. Nie chodziło mu o zrobienie z siebie idioty, raczej o podkreślenie faktu, że nie przeszkadza mu kompletnie nieznajomość jej imienia.
Widząc jednak spojrzenie kobiety wolał nie ryzykować.
- Satavius. - przedstawił się grzecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 8:12 pm

- Satavius... - powtórzyła cicho. - Dziwnie... Nie jesteś stąd, prawda?
Granatowe oczy zrobiły się duże z ciekawości i zainteresowania.
Zimny blask księżyca odbijał się w białych włosach mężczyzny nadając mu jeszcze bardziej tajemniczy i mistyczny wygląd.
- Mam na imię Hava - dodała po chwili zdając sobie sprawę, że towarzysz nic nie mówi wpatrując się w nią intensywnie. - Ale to już wiesz, bo przedstawiałam się Maisowi... Chyba że nie słyszałeś...
Przełknęła ślinę, ciało się uspokoiło, a serce wróciło do normalnego rytmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 8:37 pm



- Stąd...? Nie, nie. - podszedł bliżej i zaczął przyglądać się jej włosom. Jego odpowiedź była ciut nieprzytomna, bo całą uwagę skupił na miedzianej, pobłyskującej fali fali. - Wiesz... chyba będzie padać... - opuszkami musnął koniuszki jej włosów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 9:01 pm

- Padać? Ale przecież niebo jest czyste... - Powiedziała cicho wpatrując się w jego oczy.
Wstrzymała oddech gdy dotknął jej włosów, ale nie ruszyła się z miejsca. Obserwowała go bacznie to napinając mięśnie przygotowując się do ucieczki to rozluźniając je. Nie wiedziała co robić i czuła się jak zahipnotyzowana.
- Ale skoro będzie padać... - zaczęła niepewnie. - To nie uważasz, że powinniśmy już iść?
Chodzenie - funkcja, która zapewne w danym momencie nie wyjdzie jej najlepiej. To, że stała było efektem bardzo silnej woli, ponieważ nogi zdawały się być jak z waty. Miała nadzieję, że w odruchu weźmie ją za rękę, albo przedłuży ten postój pod byle pretekstem. Wolała jeszcze postać i dojść do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 9:29 pm



Stanął za kobietą i objął ją ramieniem, kładąc dłoń na jej sercu. Opuszkiem wystukiwał szaleńczy rytm... tak, tak! Tak właśnie biło jej serce! Że też jeszcze nie rozpadło się na pół...
- Ćśiii... Spokojnie. - szepnął. - Bo jeszcze trochę i będziemy zmuszeni iść na ostry dyżur, a nie do twego domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 10:07 pm

Czuła, że nie może się ruszyć, nie ma pola ucieczki. Krok do tyłu nie wchodził w rachubę, do przodu też nie za bardzo. Stała więc cierpliwie próbując całą swoją siłą woli uspokoić serce, które jak na złość biło jeszcze szybciej. Gdy poczuła jego dotyk przez jej ciało przeszedł dreszcz wywołując gęsią skórkę.
- Mam mocne serce... - Powiedziała w formie żartu, a może wyzwania, uśmiechając się przy tym lekko.
Odruchowo dotknęła swojej szyi zakrywając tętnicę. Błądziła przez chwilę palcami po skórze niby się drapiąc, ale w rzeczywistości chciała sprawdzić jak, przy takim tempie serca, jest widoczna.
Przecież wampiry czują krew, nie muszą jej widzieć, kretynko.
Głupia, głupia, głupia.

- Muszę rano otworzyć cukiernię. Lubisz słodycze? - Zapytała znienacka zastanawiając się czy można zadać jeszcze bardziej beznadziejne pytanie wampirowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las Upiorów   

Powrót do góry Go down
 
Las Upiorów
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: