Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Las Upiorów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 10:29 pm



- Hm... - odszedł od niej zastanawiając się szczerze. Na odchodne przeczesał jej włosy palcami. - Gdy jadałem coś ludzkiego, za słodycze uważano miód, orzechy i różne soki... - myślał jakby głośno. - Nie pozwalano mi ich jeść, opiekunowie uważali, że słodycze plus dzieci równa głupota u dorosłych. - zgubił jedno małe słowo.. i tylko to zdradzało, że 'nie jest stąd'. Nie demaskował go ani zasób słów, ani akcent, czego był rad wielce. A to, że czasem gadał od tematu i w kompletnej inwersji, to można zrzucić na jego ekscentryzm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 10:51 pm

- Mam ciasteczka miodowe z orzechami. - uśmiechnęła się przygryzając dolną wargę. - Ale ty chyba już takich rzeczy nie jadasz... A powiedz mi, czy jeżeli ktoś naje się słodyczy to krew też staje się słodka?
Patrzyła na niego z zaciekawieniem małego dziecka. Obserwowała każdy ruch. Wciągnęła powietrze nosem, ale znów nie poczuła żadnego zapachu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 11:11 pm



Wampir zaprzeczył ruchem głowy odwracając się do niej przodem.
- Nie czuję smaku, nie wiem... Ale - zaśmiał się. - nigdy się nie upiłem kosztując kogoś pijanego. - stał blisko dziewczyny, jemu to nie przeszkadzało, bynajmniej. Właśnie lubił bliskość ludzi, każdy ich ruch wprawiał w drżenie cząsteczki kurzu i powietrze, a one mile muskały jego skórę i uszy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 11:24 pm

Pokiwała głową ze zrozumieniem i zaplotła ramiona na piersiach.
- Czyli czego bym nie zjadła to nie poczuł byś różnicy? A trucizna? Co by się stało gdybyś wypił zatrutą krew?
Serce znów zaczęło być szybciej, ale teraz doskonale wiedziała dlaczego. Weszła na swój ulubiony temat, który sprawił, że ogarnęło ją przyjemne ciepło. Poczuła wilgoć na ramionach co oznaczało, że jest już bardzo późno i jutro na pewno spóźni się z otwarciem cukierni. Ale w obecnej chwili jakoś mało ją to obchodziło.
Zaproś do domu na herbatkę! Będzie ci chociaż cieplej...
Uśmiechnęła się do siebie lekko nie spuszczając wzroku z mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 11:38 pm



- Skąd wiedziałem, że o to zapytasz? - uśmiechnął się przewracając oczami. - Mnie chyba nic już nie zabije... Ale możemy spróbować, jeśli chcesz. Zobaczymy, kto umrze pierwszy. - tera zaśmiał się zasłaniając usta grzbietem dłoni. Ach, jakże miło mu było... nie dość, że człowiek... żywy jeszcze człowiek, to śliczny i miły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Sro Wrz 22, 2010 11:50 pm

- Nie dzięki, jakoś nie mam ochoty pić trucizny wiedząc prawie na pewno, że nic ci ona nie zrobi. - uśmiechnęła się z przekąsem. - To powiesz mi skąd jesteś?
Zrobiła krok w przód zbliżając się do niego. Za wszelką cenę chciała poczuć coś znajomego co spowodowałoby, że nie będzie czuła się tak niepewnie. Znów starała się wyczuć zapach, ale nic z tego. Charakterystycznego ciepła bijącego z ludzkiego ciała również nie było, choć to akurat jej mniej przeszkadzało. Lubiła zimno, a w takiej formie było ono bardzo interesujące. Co jeszcze zostało ze zmysłów? Wzrok? Przecież widzi, ale to jej nie wystarcza. Dotyk? Nie dotknie go sama, to jak włożyć rękę do klatki z głodnym lwem. Smak? Musiała by już kompletnie oszaleć!
Znów odruchowo podrapała się po szyi i wyczuła pulsującą tętnicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 12:26 am



Wyciągnął dłoń i położył na jej szyi, po przeciwnej stronie, gdzie właśnie się drapała.
- Tu też czuć puls. - wyszeptał jakby w tajemnicy nachylając się do niej, zaraz jednak odpowiedział. - Prawie z samego zachodniego końca Europy... Wiesz, Ocean i te sprawy. - cały czas trzymał dłoń na jej szyi nie ukrywając przyjemności, jaką dawał mu ten dotyk. Przyjemności czysto sensualnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 12:43 am

- Też jestem z Europy. - Uśmiechnęła się lekko i mimowolnie dotknęła dłoni na jej szyi. Drgnęła gdy dotknęła zimnej, aksamitnej skóry i chciała zabrać rękę, ale coś jej nie pozwalało. Zimny aksamit zamknięty pomiędzy jej ciepłą szyja a dłonią zdawał się oddawać chłód skórze nie przyjmując w ogóle ciepła.
- Chociaż to już chyba nie Europa jest... - Zreflektowała się ze smutkiem.
Przez chwilę patrzyła w jasne oczy po czym położyła swoją dłoń na jego szyi.
- Nie masz pulsu... - stwierdziła. - Czy ty w ogóle żyjesz?
Zacisnęła mocniej palce na jego skórze jakby chciała go podrapać, ale wbiła w ciało jedynie opuszki palców.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 1:03 am



Spuścił wzrok. Dziwnie uczucie... ktoś sam go dotknął. Ktoś śmiertelny.
- Chyba nie żyję... - powiedział z niezłomnym spokojem, a może smutkiem? Rezygnacją? Nie. - Zdążyłem... odespać śmierć na raty. - zaśmiał się i podniósł wzrok. Opuszkami uderzał o jej szyję, jakby dogrywał na pianinie odpowiednie dźwięki pasujące do...ach, tego cudnego rytmu. Pum-pum. Pum-pum...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 3:28 pm

Zdjęła jego rękę ze swojej szyi i zamknęła ją w dłoniach.
- Jest mi zimno, a ty raczej mnie nie ogrzewasz. - Zaśmiała się - Możemy już iść? Jutro naprawdę muszę wcześnie wstać.
Uśmiechnęła się ciepło patrząc mu w oczy.
- Skoro jesteś wampirem to nie masz jakiejś specjalnej zdolności? - Zapytała nagle. - Słyszałam, że niektóre potrafią różne ciekawe rzeczy. Na przykład szybie przemieszczanie się. To by się przydało w obecnej sytuacji. - Ostatnie zdanie wypowiedziała zamyślona jakby do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 4:44 pm



- Hmm... - zamruczał zamyślając się. - Dobrze słyszałaś. Ale, myślę, że lepszym sposobem będzie tradycyjne ruszenie się z miejsca. - zabrał rękę z jej dłoni, aby naprawdę nie zamarzła przez niego, i milcząc ruszył wolno przed siebie. Pozwolił swojej uwadze rozprysnąć się w drobny mak po całej okolicy, aby zapamiętać jak najwięcej ulotnych szczegółów dzisiejszego dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 4:55 pm

- Więc! - zaczęła wesoło gdy przeszli kilkanaście metrów. - Jesteś wampirem i... co właściwie robisz? Jak się najesz oczywiście... Masz jakieś specyficzne upodobania kulinarne?
Wyszczerzyła się do niego choć tego nie widział, ponieważ szedł kilka kroków przed nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 5:50 pm


Wampir odwrócił się do niej przodem idąc tuż przed nią do tyłu. Jego wargi wygięły się w wręcz złowieszczy uśmiech.
- Nie wspominaj o 'jedzeniu', proszę cię... - znikąd pojawił się obok niej, wziął ją pod ramię kontynuując spacer. - Bo jeszcze przypomnę sobie, jak to jest być głodnym. - zaśmiał się już bardziej po ludzku, bardziej ciepło. - A co ja robię... ? - zapytał sam siebie ignorując pytanie o upodobania kulinarne. - Ostatnio dałem się wciągnąć, o zgrozo... w uprawę marchewek dla tego... - ruchem głowy wskazał las za nimi. - pożalcie się bogowie, centaura. Zawarliśmy umowę: on opowiada mi, jak wygląda to miasto za dnia, a ja nocą dbam o warzywa. - nie mógł powstrzymać uśmiechu. Który z nas jest głupszy? - zapytał sam siebie wampir.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 7:13 pm

- Marchewki?! - krzyknęła zaskoczona uśmiechając się jednocześnie. - Dość osobliwe zajęcie. Kiedyś w szkole przezywali mnie "marchewa", ale przestali zaraz po tym jak pół klasy rozchorowało się na ciężkie zatrucie pokarmowe... Eh... ta higiena w szkołach... Nigdy nie wiadomo co zjadasz...
Przycisnęła jego ramie mocniej starając się utrzymać równowagę i nie potknąć. Teraz szło jej się znacznie lepiej.
- A czemu tak cię interesuje co dzieje się za dnia w mieście? Moim zdaniem w nocy jest ciekawiej... Powiedziała osoba, która mieszka pod lasem i wieczorami przesiaduje w domu. - roześmiała się po wypowiedzeniu ostatniego zdania. - Niemniej jednak w dzień nikt nic nie robi, nikt nie odważy się nic zrobić. To noc dopiero wyzwala w ludziach bestie i pcha do podłych czynów...
Gdyby teraz patrzył w jej oczy zobaczyłby błysk, iskrę podniecenia i strachu, gdyby spojrzał na usta ujrzałby jak drgnęły w lekkim uśmiechu na wspomnienie różnych substancji i zapachu, który unosił się w jej piwnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 7:53 pm


Satavius zmarszczył brwi, gdy dziewczyna krzyknęła, zaraz jednak z niemym westchnieniem przełknął ten nieprzyjemny dźwięk.
Och, to dopiero ignorancja! Za dnia nic się nie dzieje?
- Nic się nie dzieje...!? Havo, sądziłem, że zauważasz wschód słońca, zmianę długości cieni, wiry, jakie tworzy wiatr w chmurach, promienie padające na ławki w parku poprzez liście drzew... Ach i ludzi, tych wszystkich...! - zamilkł na chwilę nie wiadomo, czy z przejęcia, czy z obrzydzenia. - żywych istot! Przemian, jakie zachodzą w ich strojach, codziennych zajęciach i obyczajach... - rozpłynął się w łagodnym uśmiechu. - Nie przeżyłbym do współczesności, gdybym nie umiał pojąć, że dzisiaj jest wczoraj już po kilku godzinach, że jest współczesna współczesność, nie MOJA współczesność. - ależ się rozgadał! To chyba najdłuższe słowa, jakie wypowiedział od przybycia w to miejsce. Oho! Staruszek Satavius zaczyna stawać na nogi, powracać do dawnej formy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 8:07 pm

- Zauważam to wszystko, ale nie tutaj... - westchnęła jakby ze smutkiem, patrząc gdzieś w bok. - Tu nie ma cieni, chmur, ani słońca takiego jakbym chciała żeby było... A ludzie? W przeciwieństwie do ciebie, raczej mnie nie interesują... Osładzam im życie za dnia, a skracam je w nocy. Dopóki płacą, dopóty mnie interesują.
Zamilkła, bo przypomniała sobie po co właściwie przyszła do lasy. Opóźni się z zamówieniem co jest równe z mniejszą zapłatą. A może zrobi zamiennik? Nie... nie może... obiecała dokładnie taki efekt...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 8:22 pm



On jednak uważał, że wszędzie da się zauważyć coś interesującego, pięknego być może. Posprzeczałby się z kobietą na ten temat z wielką chęcią, gdyby nie fakt znudzenia się tego tematu. Jakby uczucia, które pozwolił sobie wyrazić w opasłym monologu, wypaliły w nim resztkę zapału do drążenia tego tematu.
- Ale ja nie dałem ci ani grosza... Czemu więc nadal tu jesteś? - zapytał uśmiechają się pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 8:30 pm

Spojrzała na niego zaskoczona i zarazem oburzona.
- Słucham?! Myślisz, że kim ja jestem?! Nie biorę pieniędzy za towarzystwo, a za moją pracę! - wyrwała rękę i ruszyła szybkim krokiem przed siebie uważnie patrząc pod nogi żeby się nie przewrócić.
- A jestem tu, mój drogi panie, tylko dlatego, że mnie noc zastała i gdyby to ode mnie zależało już dawno siedziałabym w ciepłym domu!
To pytanie stanowczo wytrąciło ją z równowagi.
- I jeszcze jedno! - odwróciła się gwałtownie z uniesionym palcem wskazującym w górę i zaciętą miną małej dziewczynki. - Przede wszystkim i nade wszystko nie jesteś człowiekiem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 8:55 pm



Wampir spuścił wzrok.
- Przepraszam, nie chciałem cię urazić... Tak jednak zrozumiałem twoje słowa. - znów spojrzał jej w oczy. - Poza tym trafna uwaga. Nie jestem człowiekiem. - bezczelnie rozkoszował się jej złością... wyrazem twarzy, zaciętym spojrzeniem, mocą głosu i uroczo wręcz kobiecą zaciętością. Wyglądała ślicznie...!
Ach, niegrzeczna pijawka, niegrzeczna! Tylko jedno jej w głowie.
- Hm... - westchnął. - Chodź, czas snu ci mija nieubłaganie... - mówił jakby ze smutkiem, melancholią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 9:15 pm

- Czas snu, czas snu... - powtarzała zdenerwowana. - Już dawno minął! Zaraz trzeba będzie wstawać... Voi vittu, olen kyrpiintynyt!
Dawno nie klęła, a co dopiero w jej języku. Chyba cały stres właśnie z niej schodził i musiał znaleźć godne ujście. W końcu spojrzała na niego jakby pierwszy raz widziała go przed sobą, po czym odrzuciła wściekle miedziane kosmyki na plecy i westchnęła głośno.
- Tak... idźmy... Bo ja jak to ja, ale tobie chyba dzień nie służy? - Powiedziała z przekąsem uśmiechając się z satysfakcją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 9:35 pm



- Och, nie zamawiałaś pieczonego nietoperza na śniadanie? - zapytał szczerząc się w uśmiechu i prawie prawie pokazując kły. - Współczułbym już bardziej osobie narażonej na ten widok, niż sobie. - dodał po chwili zgrabnie przeskakując powalony, omszały pień. Takie drzewa kochał najbardziej: oddające swego ducha w pieszczotliwe ramiona matki natury.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 9:42 pm

Roześmiała się, a złość jakby zmalała.
- Uwielbiam pieczone nietoperze, zwłaszcza w sosie czosnkowym. - Uśmiechnęła się szeroko i poczekała aż się z nią zrówna po czym wzięła go pod rękę.
- Ale mówiąc poważnie, nawet nie wiem która godzina, czy rzeczywiście nie będę musiała takiego stworzonka zjadać dzisiaj? Ja mam do domu już blisko, ale nie wiem jak ty... Mimo wszystko raczej nie chciałabym mieć cię na sumieniu... Przynajmniej nie dzisiaj.
Ścisnęła jego rękę, bo znów się potknęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 9:53 pm



- Dnie spędzam na drugim końcu lasu w spalonym domku... Przebycie tej odległości pewnie zajmie mi trochę czasu... - udał zbolałego kłamiąc jak z nut. Odległości nie były dla niego problemem już od dobrego czasu, ale dziewczyna nie musiała o tym wiedzieć, prawda? - Zacznie się rozjaśniać za jakieś pół godziny... Poza tym! - nagle jakby się obudził - Co miało znaczy co 'przynajmniej dzisiaj'? - zaśmiał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 10:00 pm

- Za pół godziny?! O matko, matko, przecież to już jest koło... nie wiem, piątej?! Ja powinnam się przygotować do pracy, wszystko zabrać, spakować! - lamentowała płaczliwym tonem. - Co za noc... Przecież będę nieprzytomna!
Włożyła palce do ust i zaczęła przygryzać paznokcie.
- Na końcu lasu mówisz? - Zagadnęła nagle jakby po chwili dotarł do niej sens wypowiedzianych przez niego słów. - To kawał drogi... A... Potrzebujesz jakiś konkretnych warunków? Może mógłbyś się zatrzymać u mnie... Mam piwnicę, bez okien... Chyba jakoś powinnam się odwdzięczyć, że mnie jednak nie zjadłeś... - Uśmiechnęła się niepewnie.
Oczywiście! Daj mu szansę! Nie zjadł cię dzisiaj to zje jutro! Wstanie wieczorem zapewne nie będzie mu się chciało szukać śniadania zbyt daleko. Głupia, głupia, głupia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Las Upiorów   Czw Wrz 23, 2010 10:24 pm



- Nie, nie, nie potrzebuję... I tak nie śpię. Mogę pomóc ci w czymś w ramach dziękczynności za schronienie. - uśmiechnął się miło. Ci ludzie jednak bywają... dziwni. - pomyślał ponownie wpadając w dobry humor.
- Mogę pozmywać naczynia. - zaśmiał się i lekko klepnął ją w dłoń, aby przestała maltretować paznokcie. - A jeśli będziesz nieprzytomna, mogę szybko cię obudzić. - uśmiechnął się znacząco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las Upiorów   

Powrót do góry Go down
 
Las Upiorów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: