Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Havy Kauranen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Pon Paź 04, 2010 6:21 pm



- Kolegę? - zapytał już kompletne nie wiedząc, o czym ona mówi. - Ja mam kolegę? - obserwował uważnie jak, sprząta. W gruncie rzeczy mógł jej pomóc, ale nie zdążył nawet się ruszyć, gdyż skończyła i wyszła prawie, on krok w krok podążył za nią.
- Ja... mogę ci pomóc, jeśli chcesz, będzie szybciej. Tylko może za jakiś czas, hm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Pon Paź 04, 2010 11:01 pm

- Pomóc? - odwróciła się nagle i spojrzała z góry na niego. - Chcesz mi pomóc to zacznij piec tort marcepanowy, wtedy pomożesz.
Wspięła się na górę i ruszyła przez salon nie zwracając nawet uwagi na to czy za nią idzie.
- Nie waż wychodzić się z salonu! - krzyknęła niknąć gdzieś w kuchni. - Nie mam ochoty sprzątać jeszcze ciebie.
Usiadła przy stole i oparła głowę na rękach. Musiała się uspokoić. Nienawidziła jak coś nie szło po jej myśli, a jeszcze bardziej jak spóźniała się z zamówieniami.
Wdech- wydech. To od niewyspania i nadmiaru przygód...
Wstała w końcu z miejsca i otworzyła lodówkę, wyjęła z niej kilka produktów i zaczęła je przygotowywać. Po kuchni roznosiły się odgłosy krojonych warzyw, brzęk naczyń i sztućców. W końcu po pewnym czasie po domu rozniósł się zapach pieczonego mięsa w ziołach.
Kiedy upewniła się, że piecze się odpowiednio w piekarniku, chwyciła marchewkę, która jej została i gryząc ją udała się do salonu. Stanęła w progu i oparła się o framugę. Satavius siedział na brzegu zejścia do piwnicy nie mając wielkiego pola manewru.
- Już, przeszło mi. - uśmiechnęła się przepraszająco i ugryzła warzywo. - Nie wyspałam się i strasznie nie lubię jak zmarnuje mi się któraś z substancji. Postaram się już nie denerwować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Pon Paź 04, 2010 11:26 pm



- Nie chcę się z Tobą kłócić, jednak... - westchnął wstając. Udał się na wolną przechadzkę po pokoju. - Radzę ci niczego mi nie rozkazywać, jeśli w ogóle jeszcze chcesz coś kiedyś mówić... - mruknął niby mimochodem, niby nie patrząc na nią. Podszedł do zasłon i przesunął po nich dłonią z leniwym pomrukiem.
Nie, nie groził jej, ależ skąd te podejrzenia!? On tylko zasugerował delikatnie dokładniejsze dobieranie słów przez śmiertelniczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Pon Paź 04, 2010 11:38 pm

Uśmiechnęła się, ale był to dziwny uśmiech, jakby mała dziewczynka znów coś kombinowała. Podeszła do niego powolnym, tanecznym krokiem kładąc w międzyczasie marchewkę na stoliczku do kawy.
- Aa... co mi zrobisz...? - Zapytała szeptem tuż przy jego uchu.
Wcisnęła się pomiędzy niego, a zasłonięte okno i spojrzała mu w oczy wciąż się uśmiechając. Chwyciła nad głową zasłony i rozchyliła je na kilka centymetrów. Obserwowała jak powoli, ale uważnie wampir odsuwa się na bok. Szybkim ruchem wśliznęła się za zasłonę i wystawiła tylko głowę uważając jednocześnie, aby do pomieszczenia wpadło jak najmniej światła.
- Ugryziesz mnie? Rozszarpiesz...? - Przygryzła dolną wargę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Wto Paź 05, 2010 1:01 am



- Och, nie. To pierwsze - może, a drugie... Ha! Nie chce znów obrzydzać sobie ludzkiego ciała, wolę zapomnieć, jakie paskudztwa ma w środku. - machnął dłonią, nadal jednak obserwował poczynania. Gdyby odsłoniła całkiem zasłony, pewnie pierwszym i jedynym odruchem wampira byłoby zamknięcie oczu, które już teraz doskwierały mu nieprzyjemną różowoszarą mgłą.
Ale nie odsłoniła... Więc dała okazję dooo... napaści! Tak! Niecnej napaści!
W mgnieniu oka pojawił się bliżej i zaczął łaskotać dziewczynę przez materiał zasłony wykorzystując swą szybkość i delikatność do niwelowania nawet najmniejszej próby obrony czy kontrataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Wto Paź 05, 2010 12:39 pm

Pisnęła zaskoczona i próbowała się wyrwać, ale nie dała rady. Jej ciało opanowały dreszcze, które falami napływały z różnych miejsc odbierając jakiekolwiek zdolności ruchowe, myślowe czy nawet oddechowe - miała straszne łaskotki. Po policzkach zaczęły płynąć wodospady łez śmiechu i czuła, że zaraz niechybnie umrze. Takiej śmierci z rąk wampira w ogóle się nie spodziewała.
- Przestań! - udało jej się wydusić, gdy sparaliżowane ciało pozwoliło na wzięcie oddechu. - Przestań, bo ods... odsło...
Nie mogła dokończyć, ponieważ naszedł ją kolejny atak śmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 06, 2010 5:17 pm



- Odsło? - odskoczył pytając z niedowierzaniem. - Odsło!? - znów dopadł do niej przyciskając drobne ciało śmiertelniczki swoim do okna za nią.
- Ekhem. - odchrząknął łapiąc zręcznie nadgarstki dziewczyny przez materiał zasłony. - No, to już, próbuj. - w rzeczywistości zasłona ledwie trzymała się na swoim miejscu naprężona niebezpiecznie i pognieciona. Wystarczył jeden gwałtowny ruch i zerwałaby się. Wampir - dosłownie! - igrał z ogniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 06, 2010 5:40 pm

Znieruchomiała gdy poczuła go blisko w pewnym sensie na sobie. Oddychała szybko starając się złapać równowagę po tak straszliwych torturach. Jeszcze z jej ust wydobywał się urywany śmiech - nie było łatwo dojść do siebie.
Nie widziała go, bo stała za zasłoną, ale czuła. Cienki materiał, który ich dzielił nie powstrzymał delikatnego chłodu, który przez niego przenikał, nie zatrzymywał oddechu i pozwalał wyczuć najdrobniejszy ruch. To spowodowało, że na jej ciele pojawiła się gęsia skórka, a po plecach przeleciał przyjemny dreszcz. Drgnęła, nie mogła się za bardzo ruszyć, zasłona napięła się niebezpiecznie. Trzymał ją za nadgarstki, ale jakoś udało jej się manewrować dłońmi, gdy te uchwyciły materiał zacisnęły się na nim bardzo mocno. Poruszyła się odrobinę, aluminiowe klipsy trzymające zasłonę zatrzeszczały niebezpiecznie. Poruszyła się ponownie, a dwie pierwsze zapinki nie wytrzymały naprężenia, u góry powstała mała szczelina, która wpuściła słaby promień słońca.
- Chcesz spłonąć ze mną? - zapytała i znów naprężyła tkaninę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 06, 2010 9:02 pm



- Czemu z tobą? - wtulił twarz w materiał pochylając się lekko do przodu, by uniknąć gryzącego promienia, który przez chwilę przecisnął się przez szczelinę i padł na Sataviusowy policzek niezwłocznie tworząc na nim warstwę pobłyskującego popiołu. Jakby ktoś zdmuchnął z dłoni niechciane wspomnienie po kadzidle wprost na wampirzą twarz...
- ...raczej obok ciebie, albo... dla. - szepnął niemal ignorując niepokojący słoneczny dotyk i różowawą łzę zbierającą się pod powieką-niechcianą reakcję ciała na zagrożenie.
Nie, wampir był zbyt stary, by gwałtownie reagować na Słońce, by stanąć w płomieniach - teraz raczej spopieliłby się do cna, gdyby pozostał kilka niemiłosiernych minut narażony na promienne pocałunki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 06, 2010 9:25 pm

Wypuściła z dłoni materiał, zasłona rozluźniła się nieco. Zbliżyła swoją twarz do jego, zasłoniętej tkaniną. Przyłożyła policzek do jego policzka i wciągnęła powietrze nosem. Jedyne co poczuła to kurz i lekko zatęchły zapach zasłony.
- Jesteś, a jakby cię nie było. - szepnęła. - Jak to jest możliwe?
Rozluźniła się całkiem poddając zupełnie jego woli. Mógłby ją teraz ugryźć lub udusić. Przesunęła twarz nie odrywając się od niego. Zatrzymała swoje usta na jego, przynajmniej tak jej się wydawała, ale była raczej pewna. Uśmiechnęła się.
- I... Będziemy tak stać? - Zapytała wciąż go dotykając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 06, 2010 9:57 pm



- Możemy stąd odejść. - puścił jej dłonie. - Niepokoi mnie ta bliskość Słońca... męczy. - ostatnie słowo wyszeptał całując materiał dzielący ich usta. Trwał tak chwilę, po czym odsunął się pozwalając jej wyjść. Stanął na tyle daleko, aby ewentualne promienie go nie dosięgnęły - po niedawnym spotkaniu ze Słońcem nie było już śladu prócz niemal niewidocznej warstewki szarego niby-kurzu na zasłonie.
Ach, ta istota wydawała mu się śliczna, nawet, gdy jej nie widział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 06, 2010 10:47 pm

Odczekała chwilę czując jak odchodzi, oddala się, a wraz z nim dziwny chłód, dreszcze i przyjemny niepokój. Kiedy zasłona znów zwisała luźno, zdawało jej się, że jest sama. Miała wrażenie, iż śniła na jawie, a to co przed chwilą się wydarzyło nie miało miejsca. Stała, czekała. Czy będzie tam jak wyjdzie? Czy może obudzi się w swoim łóżku i to wszystko okaże się snem. Odsłoniła powoli zasłony i nieświadomie wstrzymała oddech. W pierwszej chwili nie zauważyła go i poczuła nagły skurcz jednak minął on jeszcze szybciej niż się pojawił, bo mężczyzna jednak nadal tam był, ukryty w cieniu, patrzył na nią. Odgarnęła włosy na plecy i uśmiechnęła się lekko. Teraz, gdy nic ich nie dzieliło czuła się dziwnie. Chciała coś powiedzieć, gdy nagle do jej nosa doleciał zapach spalenizny.
- O matko moja, obiad! - Jęknęła i czym prędzej wybiegła z salonu. Dopadła piekarnika i otworzyła go. Z wnętrza wydobył się szary dym, który bezskutecznie próbowała odgonić dłonią. Spojrzała z żalem na przypalone mięso i machnęła na to ręką. Wyszła z kuchni zamykając szczelnie, żeby zapach spalenizny nie rozchodził się po całym domu. W korytarzu zrobiło się prawie całkiem ciemno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 06, 2010 11:22 pm



Podążył za dziewczyną z czystej ciekawości. Nawet nie starał się trzymać najgłębszego cienia.
- Oj... Przepraszam, nie pomyślałem o tym. - przepraszająco zmarszczył brwi. - Nie pamiętam, jak to jest pilnować takich... - no czego, idioto? Drobnostek? Błahostek? Bo ty do wyższych celów niby stworzony! - zbeształ się w myślach. - Takich... ludzkich, codziennych spraw. - i tak nie zabrzmiało to tak, jak by chciał, ale już mniej wyniośle.
No, teraz oczekiwał kolejnego napadu złości Havy - wpierw trucizna a teraz to.
Czyżby Satavius przynosił kobiecie pecha?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 06, 2010 11:45 pm

- Nie przejmuj się to nie twoja wina...
Gdy zamknęła drzwi do kuchni stwierdziła nagle, że nic nie widzi, a przynajmniej bardzo mało. Ruszyła ostrożnie przed siebie i od razu zatrzymała się na wampirze.
- Oj... przepraszam, nie widziałam, że tu stoisz... Nie mogę się przyzwyczaić do poruszania po ciemku... - Zaśmiała się cicho.
Znów poczuła niepokojący chłód i ten dziwny dreszcz, który zawsze towarzyszył jej, gdy była blisko niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Czw Paź 07, 2010 12:42 am



- Ciemno? Gdzież ciemno. - uśmiechnął się, chociaż Hava pewnie tego nie mogła zobaczyć, i stanął za nią tak blisko, że dotykał całych jej pleców, pośladków i części bioder. Na dodatek zasłonił dłońmi oczy kobiety. - No... Teraz jest ciemno. - odpowiedział kompletnie nie zwracając uwagi na przełamanie bezpiecznej odległości i nawiązanie niemal intymnej bliskości. Ruszył w stronę pokoju wolno, uważając bardziej na dziewczynę, niż na drogę przed nimi. Przecież pamiętał, co i gdzie znajduje się w jej domu, a kwestia odtworzenia przebytej przed chwilą drogi w odwrotną stronę była dla niego banałem. Oparł nawet czoło na jej łopatce i zamknął oczy.

Głęboki wdech...
Taak... upojny zapach człowieka... ekstatyczny zapach... kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Czw Paź 07, 2010 12:54 am

Bariera obronna zwariowała, głowa huczała, a wszystkie zmysły krzyczały, że to nie jest dobre, za blisko! Nie można tak, nic ich nie dzieli. To było jednak mało ważne, ponieważ wszystkie te uczucia zostały zagłuszone przez jedno brzmienie - bicie serca. Zdawało się wystukiwać rytm, rytm do tańca, miała ochotę tańczyć, unosić się. Szła, prowadzona, ale wcale nie czuła swoich kroków i podłogi. Usłyszała cichy oddech i poczuła chłód przeszywający ją na wskroś tak że i ona stała się zimna, a mimo to na policzkach czuła płomienie. Czuła, że zaraz spłonie cała. Spłonie w lodowatym ogniu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Czw Paź 07, 2010 1:06 am



Nadal zasłaniał jej oczy, gdy sadzał ją na sofie w salonie. Wolno odsunął się i usiadł obok.
- Tu jest już chyba i wiele jaśniej. - uśmiechnął się łagodnie w końcu pozwalając jej patrzeć. Ach, jakie to proste i jakie przyjemne. 'Zwykła' przechadzka a wampirze zmysły oszalały na chwilę ze szczęścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sob Paź 09, 2010 3:17 pm

Rozejrzała się trochę oszołomiona jakby nie była u siebie. Spojrzała na Sataviusa i westchnęła. Usadowiła się wygodniej podciągając nogi pod brodę.
- Spalił mi się obiad, nie wyspałam się, jestem do tyłu z zamówieniami i jeszcze muszę upiec kilka specjalnych ciast. - powiedziała jakby podsumowując dzisiejszy dzień. - Do tego wszędzie jest ciemno i przez to chce mi się spać... A co u ciebie?
Uśmiechnęła się przekornie próbując wyostrzyć sobie widoczność w półmroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sob Paź 09, 2010 4:19 pm



- Pocałuj mnie. - powiedział nie ruszając się z miejsca. Obserwował dziewczynę... o, tak, była śliczna - wampir nie wiedział, czy dlatego, bo delikatna i krucha w porównaniu z nim samym, czy silna i zaradna w porównaniu z innymi nieświadomymi nieśmiertelnymi.
W jego prośbie nie było ani kropli erotyzmu, nie o to mu bowiem chodziło. Interesowała go raczej reakcja Havy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sob Paź 09, 2010 7:20 pm

Zamrugała oczami nie dowierzając jego słowom. Powoli odwróciła się w jego stronę i usiadła po turecku. Założyła ręce na piersi i przechyliła głowę. Półmrok jej przeszkadzał, a zmęczenie potęgowało jeszcze dziwne uczucie. Miała wrażenie jakby śniła, że to nie dzieje się naprawdę.
- Nie zwykłam pierwsza całować kogokolwiek. Moja matka zawsze powtarzała, że to mężczyzna powinien zrobić pierwszy krok. - powiedziała tonem wymądrzającej się dziewczynki. - Poza tym wcale nie mam ochoty cię całować, nie wiem co ci może do głowy strzelić.
Ziewnęła zakrywając usta dłonią i oparła głowę o oparcie kanapy. Wpatrywała się w niego jakby bojąc się, że zniknie i pojawi się w najmniej oczekiwanym momencie, jak pająk.
- Jesteś taki mądry to sam mnie pocałuj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Nie Paź 10, 2010 7:15 pm



- Nie. Proszę o twój pocałunek, Havo: nie chcę go dać, chcę wziąć, jeśli pozwolisz. - odpowiedział uśmiechając się subtelnie. - Przecież 'strzelić do głowy' mi może zawsze. Przetrwałaś przy mnie tyle czasu-przetrwasz więcej. - utkwił wzrok w zasłonie i niemrawych promieniach zachodzącego słońca wlewających się słabo, lecz konsekwentnie przez szczelinę na dole. Tak, tak... Dawno ich nie widział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Nie Paź 10, 2010 8:56 pm

Popatrzyła na niego zaciekawiona i przygryzła dolną wargę. Przez chwilę siedziała bez ruchu po czym przysunęła się bliżej. Od razu poczuła znajomy chłód i zimny dreszcz przeszedł jej po plecach. Zawahała się przez chwilę, ale zaraz przysunęła się jeszcze bliżej. Odległość między nimi malała, a jakiekolwiek bariery ochronne czy rozsądku zostały dawno przekroczone. Wykonała ruch jakby chciała go pocałować, ale zatrzymała się w ostatniej chwili tuż przed jego wargami. Spojrzała mu w oczy.
- Czemu miałabym podarować ci mój pocałunek? - zapytała cicho. - Ma być on podziękowaniem za darowanie mi życia? Czy zachętą byś jednak je odebrał?
Wciąż była bardzo blisko i nie oddalała się ani na milimetr. Czekała na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Nie Paź 10, 2010 9:49 pm



- Może być on próbą przywrócenia mi go. - odpowiedział spokojnie nadal patrząc na słoneczne promienie. Jego oczy zaczęły wolno zasnuwać się z początku różową, potem czerwonawą mgłą - wampirzymi łzami, których wprost nie cierpiał. Zamrugał szybko i spojrzał w jej oczy ciesząc się w duchu, że w pokoju było tak ciemno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hava Kauranen

avatar

Liczba postów : 136
Join date : 31/07/2010
Age : 27
Skąd : Fallentown/Las

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 13, 2010 7:32 pm

Zanim do końca zastanowiła się co robi zatopiła swoje usta w jego. Owładną nią strach i podniecenie, nie było odwrotu. Miała wrażenie że chłód wpływa w nią i wypełnia od środka. Chciała przerwać, odejść, ale jedyne co zrobiła to położyła dłoń na jego policzku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satavius

avatar

Liczba postów : 196
Join date : 25/08/2010

PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   Sro Paź 13, 2010 9:54 pm



Wampir uśmiechnął się delikatnie i zanim zdołał pomyśleć, co robi, przeciągnął kłem po wardze kobiety; w ślad za nim podążył język. Nawet nie zadrasnął ust Havy.
- Dziękuję. - mruknął wstając. Zabawa skończona.
Podszedł do okna i zatrzymując się kilka metrów przed zasłonami wykonał drobny gest dłońmi. Materiał szybko rozsunął się zalewając pokój niemrawym, złotym światłem zachodzącego Słońca. Dla Havy pewnie był to widok codzienny i niezbyt ekscytujący, jednak Satavius jęknął czując na sobie blask odchodzącej za horyzont gwiazdy. Widok, jaki malował się przed nim był pierwszym takim od dawien dawna, dlatego uścisk, nieprzyjemny kujący uścisk na skórze był żadną ceną za reminiscencję doznania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Havy Kauranen   

Powrót do góry Go down
 
Dom Havy Kauranen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: