Homo homini monstrum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklep z bronią "Intunericului"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Czw Lip 22, 2010 11:37 pm

Najpierw był dźwięk obcasów stukających rytmicznie po betonowych schodach, a potem dudnienie drewnianej laseczki zakończonej perłową gałką o metalowe drzwi. I soczyste przekleństwo w asyście uderzenia jakąś częścią ciała we framugę.
- Ohyda. - Rozległ się zimny jak ten zardzewiały metal głos z nutką ironii i nudy obijających się o krtań. - Dlaczego wszyscy tak bardzo pragną obrastać brudem? To jakaś dzisiejsza moda? - Choć drzwi były solidne, dało się słyszeć pełen pretensji pomruk.
Dopiero potem drzwi uchyliły się lekko, jakby ktoś pchnął je jednym palcem i oczywiście nie ważyły tyle, ile ważyły i ukazał się w nich czarny przybysz.
Klient ubrany od stóp do głów w kruczą czerń. Tylko oczy połyskiwały spod niemodnego kapelusza, a beżowa apaszka na jego szyi wygięła się nienaturalnie - to zdecydowanie znak, iż gość ma wyryte na ustach pogardę i najwyższe obrzydzenie.
- Dobry wieczór - rzucił w przestrzeń, nawet nie patrząc w kierunku obsługi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Czw Lip 22, 2010 11:50 pm

Siedziała na ladzie czyszcząc swojego Casull'a 454. Metal już lśnił, jednak robiła to nadal. Uwielbiała trzymać w dłoniach broń. W pewnym momencie usłyszała jak wejściowe drzwi się otwierają, potem był rytmiczny stukot obcasów o betonowe schody, a w końcu pukanie do metalowych drzwi. Kto do cholery tu puka? - Przeszło jej przez myśl. Nikt nie puka, tutaj po prostu się wchodzi. I owszem, zaraz na wprost niej pojawił się jegomość odziany w czerń. Lucyfer siedzący w kącie zawarczał, lecz uspokoiła go jednym słowem. Przybysz był wampirem, czuła to odkąd tylko przekroczył próg budynku.
- Dobry wieczór. W czym mogę służyć? - Odparła patrząc na niego uważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 12:06 am

Najpierw jakby jej nie usłyszał, zapatrzony w dostojnego doga - wspominał wszystkie rany szarpane na łydkach, jakich doznał w swym niekrótkim istnieniu. Nienawidził zwierząt. Brudne, nie znają się na jedynych słusznych organizmach... Później, pod ciężkim spojrzeniem damy siedzącej na ladzie, począł rozglądać się dość nieprzytomnie po górach, stosach, pagórkach, wzgórzach i Bóg wie, czym jeszcze najróżniejszego rodzaju broni.
Przespacerował się jeszcze kilka razy, uważając, by niczego przypadkiem nie dotknąć, to tu, to tam, wciąż ignorując półnagą kobietę o dziwnym, ciężkim jak diabli spojrzeniu. Potem wreszcie zatrzymał się przy stoisku z bronią białą.
- Czy nie uważa pani, iż te noże są... za długie? Zbyt... potężne? - zapytał, po czym wreszcie spojrzał na "ekspedientkę"...
...i zamarł.
- Demon? - Zgięcie materiału apaszki wykrzywiła pogarda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 12:17 am

- Jeżeli ta jest dla pana zbyt ciężka i długa, są inne - odparła odkładając na bok czyszczoną broń. Jej ton był obojętny, jak zawsze, choć pobrzmiewała w nim nuta jakby pogardy? A może to było coś innego. Słysząc wypowiedziane przez niego ostatnie słowo jej usta wykrzywiły się w ironicznym uśmiechu.
- Owszem, demon. - Przytaknęła. Zsunęła się z lady nie spuszczając przybysza z oczu. - A więc czego pan poszukuje? - zapytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 12:24 am

Kiedy stanęła przed nim w pełnej krasie, mimowolnie odsunął się. Wyglądała niechlujnie, taka naga i wulgarna. Wzdrygnął się.
- Tak? - odparł szybko, nagle poczuł ogromną (ale to ogromną!) chęć machnięcia ręką w skórzanej rękawiczce i wyjścia stąd szybkim, aczkolwiek kulturalnym krokiem (jednakże w imię dobrych manier musiał zostać i doprowadzić rozmowę do końca). - One są nieporęczne, to kłamstwo, co napisali na murze przed wejściem.
Zza apaszki dało się zobaczyć, jak podnosi górną wargę. Jakby się brzydził? A może chciał zaatakować?
- Oczywiście, że demon, moja droga! - wykrzyknął nagle, jakby coś sobie przypominając. - Jestem tu od niedawna (jakieś dwadzieścia lat) i szukam noża, mój się gdzieś zapodział... ci ludzie, muszą wszystkiego dotykać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 12:28 am

Podrzuciła w dłoni kilka srebrnych naboi, specjalne naboje przeciw wampirom. Sto procent skuteczności, gdyż sama je wytwarzała. Stopiony srebrny krzyż poświęcony w jednej z katedr. Towar tylko dla specjalnych klientów. Przyjrzała się mężczyźnie taksując go spojrzeniem, po chwili zaczęła przechadzać się wzdłuż gablot wypełnionych przeróżnymi nożami.
- Ludzie maja to do siebie, że biorą co nie ich - powiedziała dziwnym tonem. - A co do noża. jakieś specjalne wymagania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 12:36 am

Westchnął, jakby miał do czynienia z wyjątkowo tępym dzieckiem. Wyczuł instynktownie zagrożenie, jednakże powstrzymał się przed gwałtownymi reakcjami - zamiast tego spojrzał drwiąco na zestawy profesjonalnych noży i sztyletów.
- Jak to jaki? Ma być PORĘCZNY i łatwo ma się nim rozsmarowywać. - Mlasnął niezadowolony, zaczynając mruczeć coś do siebie. - Żaden z tych się nie nadaje... Same kłamstwa dziś wypisują. Agenci reklamowi. - Ostatnie zdanie niemalże wypluł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 12:48 am

Mruknęła coś pod nosem ruszając w stronę pancernej szafy znajdującej się za ladą. Lucyfer podszedł do niej warcząc pod nosem na intruza, nie znosił wampirów.
- Dziś już nikt nie zna się na broni. - mruknęła do siebie. - zero estetyki. - Wydobyła z szafy trzy walizki i położyła je na ladzie otwierając kolejno. Znajdowały się w nich najróżniejsze noże. Od koloru do wyboru. W szafie pozostała czwarta walizka, a w niej okazy jedyne w swoim rodzaju, zdobione, znaczone zaklęciami, czyli takie, które na pewno nie będą interesować wampira. Te, które mu pokazała były poręczne, ostre i niezawodne. Potrafiły bez większego wysiłku przeciąć nawet kość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 12:55 am

Oglądał uważnie wszystkie te cacka z nieukrywanym rozczarowaniem.
- Wie pani co? - odezwał się w końcu. - Nie dość, że jest pani wybitnie niemiła dla klienteli, to jeszcze pokazuje mi to. Chyba mówiłem wyraźnie, iż chcę coś, czym da się ROZSMAROWAĆ, a nie... uciąć palce.
Poprawił kapelusz, starając się ignorować irytujący dźwięk warczenia w delikatnych uszach.
- Albo... może inaczej. - Nie dał jej dojść do słowa, choć oczy kobiety już wskazywały na chęć otworzenia ust. - Wydaje mi się, szanowna pani, iż się nie rozumiemy. Na zewnątrz, na ścianie wyraźnie jest napisane na czerwono "Rozsmarujesz tym wszystko!", więc moje pytanie brzmi: Czy to TEN sklep, o jakim myślę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 1:04 am

Przez chwilę stała z dziwnym wyrazem twarzy po czym mruknęła wyraźnie zezłoszczona.
- Pierdoleni chuligani. - Zatrzasnęła walizki chowając je do szafy. - proszę wybaczyć, ale oprócz napisów na murach, które nie są moim dziełem, nad sklepem widnieje duży szyld informujący, ze jest to sklep z bronią - powiedziała patrząc uważnie na wampira. - Więc nie mam zielonego pojęcia czego pan szuka, a babrać się w wampirzym umyśle nie mam zamiaru, by pańskie zachcianki odgadnąć. - Głos miała zimny, przeszywający na wskroś, a jednak dość zwykły, jak dla niej oczywiście. Poza tym, jeżeli mężczyzna szukał miłej obsługi, powinien się udać do burdelu, nie do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 1:16 am

Syknął przeszywająco, zasłaniając uszy rondem kapelusza i zginając wpół. W każdej sytuacji odrobina melodramatyzmu nie zaszkodzi.
- Skąd takie słownictwo u młodej demonicy? - rzucił pogardliwie. - Szukam noża do rozsmarowywania, moja droga panno!, Vincent znów zdekompletował mój zestaw. Nie spieszno mi stać się takim jak wy, gadżeciarze bez wyobraźni. Fe, te obskurne maczety do krojenia niwiadomoczego. Jakieś zwoje, runy...Po cóż to komu?
Oburzony gorzej niż Lilith, kiedy dowiedziała się, że Adam już nie chce jej soczystego tyłeczka, odwrócił się na pięcie, potrącając przez przypadek, przez omyłkę!, warczącego doga swoją laseczką. Oczywiście znów przypłacił to ostrymi zębami na swej łydce, jednakże garnitur od Armaniego nie jest tyle wart, co zwykła, rozkoszna złośliwość. Odtrącił z łatwością psa.
Wyszedł.
Wściekłość w pomieszczeniu nie zdążyła nawet zawrzeć (co przy temperaturach, w jakich obracają się demony było kwestią kilku sekund), gdy wrócił z kamiennym wyrazem krwistych oczu i intensywnym zapachem świeżo palonej kawy.
- A nie wie może panienka, gdzie mogę kupić nóż do masła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 1:24 am

- Ależ Lucyferze, ile razy Ci mówiłam, że wampirów się nie gryzie - powiedziała wyraźnie rozbawiona zachowaniem wampira. patrzyła na drzwi, za którymi zniknął. Policzyła do trzech i pojawił się ponownie. Lucyfer zniknął za ladą układając się na swoim posłaniu. - ma być prosty, czy zdobiony? A może dopasowany do konkretnego zestawu? - zapytała z nikłym uśmieszkiem. To było w gruncie rzeczy strasznie zabawne. Wampir przychodzący do sklepu z bronią po noże do masła. A jednak, nawet coś takiego miała w swoim magazynie. Pozostało jej jeszcze po jednym z klientów, który miał dość dziwne upodobania co do broni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 1:37 am

- Och, dlaczego nie mówiła pani wcześniej, że ma noże do masła! Tyle niepotrzebnych nerwów! - Jego spojrzenie wyraźnie się rozpogodziło, chociaż nadal wydawał się być obrażony: i zachowaniem demonicy, i w ogóle tym, że musi przebywać w jej towarzystwie, i tym brudzie rzecz jasna. - Właśnie, Lucyferku, siad!
Podszedł dziarskim krokiem do lady, niosąc po sali echo idealnie wypolerowanych lakierków.
- Chodzi mi o coś podobnego do XVIII-wiecznej zastawy króla Ludwika XVI, motyw kwiatowy musi być delikatny, nierzucający się w oczy, a ostrze lekko wybrzuszone. Zgrabny, raczej malutki. Pożyczyłem go od pewnego szlachcica jakiś czas temu i podarowałem ostatnio Vincentowi, bo wszak człowiekowi bardziej się przyda, jednak ten nicpoń zgubił nóż. NÓŻ!, to była taka misterna, wspaniała robota... To wielka strata. - Zawiesił na chwilę głos, a jego oczy zabłyszczały ironią. - Na pewno wie pani, jak wyglądał, toż to chyba każdy względnie wykształcony człowiek wie! - Zaśmiał się czarująco. - Oczywiście rozumiem, iż nie będzie to coś tak subtelnego jak oryginał, jednak zdekompletowany zestaw to najgorsze, co może spotkać dżentelmena, nie sądzi pani?
Choć zaczynał się dusić (!) w tym pomieszczeniu, pomyślał, iż konwersacja z nim na temat noży do masła to coś tak fascynującego, iż zaszczyci tę demonicę swoją wiedzą na ten temat. Tego niestety wymagały maniery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 1:50 am

- Noże do masła nie należą do typowej broni, więc nie chwalę się, ze takowe posiadam - odparła otwierając szufladę znajdującą się pod ladą i szukając w niej odpowiedniego klucza. - Zdekompletowany zestaw może wytrącić nawet najspokojniejszego dżentelmena z równowagi - przyznała nie podnosząc wzroku. Jeden z lordów, którego była niegdyś kochanką potrafił za brak choćby jednego sztućca zabić służącego, więc jakieś pojęcie o tym miała. - Cóż, nic podobnego go XVIII - wiecznej zastawy Ludwika XVI nie posiadam. jedynie oryginał, przepiękny, srebrny nóż, który, mam ogromną nadzieję, sprosta pańskim wymaganiom. - Jej głos brzmiał beznamiętnie. Trzymając w dłoni dość duży klucz podeszła do drzwi znajdujących się obok regału ze strzelbami i otworzyła je. Zniknęła w magazynie na moment, zaraz pojawiła się znów, niosąc w dłoni podłużne zakurzone pudełko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 2:01 am

- Srebrny? - westchnął z żalem, wygładzając płaszcz na piersi. - Nic ze złoconego brązu Thomire'a? To by najpewniej mogło zrekompensować oryginał.
Nie zwrócił uwagi na ton kobiety - wszak tak właśnie odzywali się do siebie ludzie, kiedy chcieli podtrzymać rozmowę na jako takim poziomie. Ponadto sam widział i słyszał tak często beznamiętne spojrzenie w lustrze czy beznamiętny ton wydobywający się ze swojego gardła, że przestał go tak po prawdzie rozpoznawać.
Spojrzał na pudełko, wzdrygając się z obrzydzeniem na widok kurzu (dlaczego zgodził się na to, aby od dwudziestu lat, gdziekolwiek nie pójdzie, wzdrygać się z obrzydzeniem? och tak - nuda).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 2:14 pm

- Ach tak, wy wampiry nie lubicie srebra - przypomniała sobie. Ściereczką, którą wcześniej czyściła swoją broń wytarła pudełko po czym otworzyła je. Wewnątrz, na purpurowej wyściółce leżał srebrny nóż, identyczny jaki opisał mężczyzna. - oryginał, pochodzący z letniej rezydencji Ludwika XVI. Ale jeżeli chce pan pozłacany jestem w stanie go zdobyć, ale na jutro. - dodała spoglądając na niego uważnie. Lucyfer podszedł do niej trzymając w pysku oprawiony w skórę notes. Wzięła go od niego i zaczęła przekartkowywać w poszukiwaniu odpowiedniego nazwiska, w końcu znalazła i podkreśliła je czarnym długopisem. - Tak, na jutro bym go miała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 3:48 pm

- Jak miło, że sobie pani przypomniała o tym drobnym szczególe. - Spojrzał na nią z nieukrywaną drwiną. - To ponoć sklep dla każdego, tak? Powinna pani zadbać o tego "każdego" klienta i nie proponować wampirowi srebra... To tak jakby wilkołakowi proponować romantyczną schadzkę podczas pełni... Niedorzeczne. - Zaglądnął z bezpiecznego dystansu do szkatuły. - To nie jest oryginał, moja droga, oryginał byłby mniej... połyskliwy. Albo ktoś oszukał ciebie, albo to ty pragniesz oszukać mnie. A srebro jest poniżej godności każdego szanującego się wampira. Podobnie jak handel z demonami, jednak wyjątkowe czasy wymagają wyjątkowych metod.
Westchnął teatralnie, biorąc ostrożnie nóż w dwa palce (zaszeleściła przyjemnie skóra jego rękawiczek), po czym przyglądnął się wnikliwie niewątpliwie ciekawemu wykonaniu noża.
- Trzonek niestety zupełnie nie pasuje do trzonków mojego garnituru, jest zbyt długi. Ponadto obraziła mnie pani... żądam rekompensaty!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 4:08 pm

- Do handlu z demonami nikt pana nie zmusza - powiedziała zabierając mu nóż i odkładając go starannie do pudełka. - A co do noża, to oryginał. Więc najwyraźniej pan się nie zna, cóż, nie moja wina. - Wzruszyła ramionami zabierając pudełko z blatu. Spojrzała nań zimno, na ułamek sekundy jej oczy przybrały kruczoczarny odcień, jednak zaraz na powrót stały się normalne. To niedorzeczne by wampir wytrącił ją z równowagi. Przysiadła na brzegu blatu biorąc w dłoń swojego Casulla i ładując srebrne kule do magazynku. - naprawdę nikt nie kazał panu tu przychodzić - dodała spoglądając na niego z ukosa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Renard Malęszewski

avatar

Liczba postów : 238
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 4:56 pm

Wybuchnął śmiechem. Zimny, przeszywający śmiech rozległ się w pomieszczeniu. Czujny dog postawił uszy, jednakże zapewne na właścicielce nie zrobiło to wrażenia. Te demony... Przez kilka sekund nie mógł przestać wyć w uciechy, ale już po chwili ocierał wyimaginowane łzy spod powiek.
- Kładzie pani miód na me serce, nie sądziłem, iż uda mi się choćby odrobinkę zdenerwować tak starego demona. - Wyciągnął jedwabną chusteczkę, chyba tylko po to, by pochwalić się wybornego rodzaju materiałem i odręcznym na niej haftem. - Kochana moja. Czyżbym się mylił i nie był to sklep? Miejsce publiczne, do którego zapraszani są ludzie i nieludzie ze wszystkich dzielnic? Po to, by zarabiać? I ma pani zupełną rację - nikt mi nie każe handlować z demonami... Ale zna pani takie pojęcie jak apartheid? To mądrzy ludzie wymyślili - rasy w końcu powinno się oznaczać w jakiś subtelny, nieczytelny dla śmiertelników sposób. - Zamyślił się na chwilę, rozkoszując niewątpliwym końcem wizyty tutaj i patrząc na nią nie tyle wyzywająco, co w sposób mało przystojny. - Hm, śmiem sugerować, iż ktoś, kto TAK wygląda nie ma prawa twierdzić, iż na się na Ludwiku XVI, do tego potrzebna jest klasa. No, ale cóż...
Nasunął rondo kapelusza na oczy, kłaniając się szarmancko demonicy, i nareszcie odwracając się do wyjścia. Odwrócił się jeszcze na moment, chyba nie mógł tak prędko rezygnować z uczucia szczerej, dziecinnej radości, której wampiry rzadko zaznają w ciągu stuleci.
- Ach, byłbym zapomniał. - Rzucił jej kilka dolarów na blat lady. - Masz, kup sobie coś ładnego, bo chyba zabrakło szanownej pani pieniążków na dokończenie stroju.
Czym prędzej wyszedł ze sklepu, w którym klientów najwidoczniej częstuje się srebrnymi pociskami. Zlał się z cieniem nocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Pią Lip 23, 2010 5:10 pm

Zdecydowanie wampir ją rozbawił, choć nie mogła zaprzeczyć, ze i zdenerwował, do czego dopuścić nie powinna. Ale cóż, w końcu tak trudno przy tych krwiopijcach zachować cierpliwość. przychodzi taki, panoszy się w sklepie udając wielkiego pana. Zwykłe, ludzkie nasienie przemienione przypadkiem w coś, co nawet od ludzi jest gorsze. na dodatek śmie jej wypominać brak klasy. Prychnęła spoglądając na stalowe drzwi za którymi zniknął mężczyzna.
- na dokończenie stroju zabrakło tej wyśmienitej ludzkiej skóry. Zdecydowanie za małą książąt chodzi po ziemi - powiedziała do siebie. Zsunęła się z lady jednocześnie wkładając pieniądze do szuflady służącej jako kasa. Po chwili wybuchnęła śmiechem, śmiała się głośno idąc w stronę drzwi do magazynu, gdzie schowała pudełko z cennym nożem i walizki, które przedtem wyciągnęła z szafy. jednego była pewna, wampir powinien wpadać tu częściej, bo jak zauważyła potrafili skutecznie się rozśmieszać, co było rzadkością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Sob Lip 24, 2010 9:20 pm

Szedł szybko koło starej kolejowej stacji. Uśmiechał się sam do siebie wspominając noc z Claudią. Tę noc będzie wspominał bardzo długo. Nie to jednak było najważniejsze. Morderstwa w centrum miasta. To go interesowało. Znał osobę, która może wiedzieć coś o tej sprawie. Często ją odwiedzał i wydawał u niej kupę szmalu, ale nigdy nie żałował. Stos informacji musiał kosztować.
Dotarł do celu. Stał przed drzwiami nieprzyjemnego dla oka budynku. Otworzył je i przeszedł przez próg. Nie lubił zapachu demonów. Mdliło go od niego. Claudia pachniała zupełnie inaczej. Obrzucił chłodnym spojrzeniem psa, który na jego widok schował się za ladę, do której zmierzał. Na niej zaś siedziała pani tego lokalu.
- Witaj, Kyoko! Dawno się nie widzieliśmy. Chyba wiesz co mnie do ciebie sprowadza. - uśmiechnął się do niej. Nawet ją lubił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Sob Lip 24, 2010 9:37 pm

- och, no kogo ja widzę w moich skromnych progach - powiedziała odwracając się do przybysza i taksując go wzrokiem. - Victor Baret, no no no. patrz Anja, to Łowca Snów - dodała po chwili, a zza lady wynurzyła się mała dziewczynka, o pucołowatej twarzy i lodowatym spojrzeniu. Stanęła i patrzyła na mężczyznę uważnie.
- Cóż Cię do mnie sprowadza? - zapytała nie zwracając uwagi na dziewczynkę, która nawet się nie poruszyła nadal obserwując Victora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Sob Lip 24, 2010 10:01 pm

Kolejne chłodne spojrzenie pokierował w stronę dziewczynki. Zastanawiał się tylko co robi u tej demonicy. Rozejrzał się po sklepie i wyciągną paczkę papierosów i srebrną zapalniczkę. Coś dziwnego było w oczach dziewczynki. Nie chciał przy Kyoko używać swych zdolności, by sprawdzić o czym ta smarkula myśli. Odpalił papierosa, zaciągnął się i wypuścił dym nosem.
- Jak zwykle interesy. Oczywiście nie przyszedłem po sprzęt. Sam mam wszystkiego pod dostatkiem. - na jego twarzy pierwszy raz od dłuższego czasu nie gościł uśmiech. - Chodzi o pewną świeżą sprawę. Brudna robota. Chyba nie chcesz by ta mała musiała tego słuchać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyoko Takahashi

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 19/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Sob Lip 24, 2010 10:07 pm

- jestem starsza od Ciebie - mruknęła dziewczynka i jednym zwinnym ruchem znalazła się na ladzie. jak gdyby nigdy nic wyciągnęła za pasa Kyoko broń i zaczęła ją rozkładać, a potem czyścić dokładnie poszczególne elementy. nadal zerkała zimnym wzrokiem na mężczyznę.
- Nie takich rzeczy już się nasłuchała - Demonica wzruszyła ramionami spoglądając przez chwilę na Anje, która z mistrzowską wręcz precyzją czyściła jej Casulla. - Cóż to za sprawa, hm? - Spojrzała na niego pytająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor Baret

avatar

Liczba postów : 106
Join date : 21/07/2010

PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   Sob Lip 24, 2010 10:16 pm

Cały ten pokaz nie zrobił na nim wrażenia. Mógł przypuszczać, że to kolejny demon. Poczęstował dziewczynkę pogardliwym spojrzeniem.
- No tak. Słyszałaś zapewne o serii morderstw w centrum miasta. Nie były to zresztą zwykłe morderstwa. Wtedy bym do ciebie nie przychodził. - dziewczynka pokazała mu język, a on chuchnął jej dymem prosto w twarz. - Ciała rozszarpane, z wnętrznościami na wierzchu. Ślady po ugryzieniu na szyi i rękach wskazujące na wampira, ale z trupów nie spuszczono zbyt wiele krwi. A głodni krwiopijcy zapuszczający się do centrum wyssaliby wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep z bronią "Intunericului"   

Powrót do góry Go down
 
Sklep z bronią "Intunericului"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Sklep z bronią "Trebusz"
» Sklep z bronią "U Boba"
» Jessica "Jessi" Mall
» Klub "Rocks"
» Bar "Samuraj"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Upadli. :: Formalności i uprzejmości :: Archiwum-
Skocz do: